Typowy Polak. Cudze chwalicie, swego nie znacie.KFS-miniatures pisze:no dobra. to ja znam bretta greena. taki modelarz od sklejania prosto z pudła. ale znany. jest tej jay laverty. robi cacka. jest też jean-luc formery lubujący się w podłych szortranach. i paru innych. ale kto to jest ziober?Tomasz Mańkowski pisze:i to taki, którego modelarstwo jest znane, bo jest jego i jest znane...Mecenas/Kolekcjoner pisze:Modelarski celebryta to ktoś taki kto jest znany z tego, że jest znany
Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malowanie
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Albo znamy swoje i wolimy cudze?tankmania pisze:
Typowy Polak. Cudze chwalicie, swego nie znacie.
Komentarze na polskich forach dyskusyjnych? Tak ja to widzę:


Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Ha tylko nie do końca o to mi chodziło - można gonić króliczka i bywa to fajne (abstrahując od tego, że dodawanie detali wcale nie musi cię prowadzić do pełniejszego odwzorowania rzeczywistości - ba czasem mam wrażenie, że nawalenie pseudodetali służy raczej zaciemnianiu obrazu) tylko, że jak nagle pojawia się jakiś modelarski eksperten i mówi, że coś miało dokładnie 47,3 cm bo tak ma na rysuneczku w swojej książce i wszystkie inne wielkości są nieprawdziwe i w sumie cała twoja robota jest g warta to z mojego punktu widzenia robi się dziwnie.tankmania pisze:Uwierz mi, że o każdym. Każdy model ma błędy i niedociągnięcia i dlatego poprawianie błędów jest w pewnym sensie gonieniem zajączka którego nigdy nie złapiesz.TGMJ pisze:I to jest ciekawe zagadnienie - bo na dobrą sprawę na ilu maszynach jest się w stanie powiedzieć, że coś tam na pewno jest źle?
Popraw kołpak - dobra poprawiony, popraw golenie - dobra poszło, popraw klapy - e klapy odpuszczę... frajdolarz. Każdy jest frajdolarzem bo każdy ma gdzieś granice własnego chcenia, Ziober też.
Ja nie twierdzę, że poprawianie jest głupie. Twierdzę, że głupie jest wyznaczanie granic do których powinna dojść inna osoba. Każdy ma własną wizję i do tej wizji dąży w jakiś sposób.
- Paweł Czarnocki
- Posty: 29
- Rejestracja: czw 26 lip 2012, 14:54
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Czyli dochodzimy do wniosku, że w modelarstwie tym naszym jest jak w zagadce:
Jaka jest różnica między wolnością słowa a sexem oralnym?
Żadna, jeden fałszywy ruch językiem i jesteś w dupie
Jaka jest różnica między wolnością słowa a sexem oralnym?
Żadna, jeden fałszywy ruch językiem i jesteś w dupie
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Ja osobiście jestem odporny na dupków, wręcz lubię jak mi pod nóż sami wchodzą. Ale masz rację, miałem na mysli zdjęcia z detalami, rysunki to są wyłącznie wizje małego Kazia bardziej lub mniej podobne do oryginału. Znałem jednego gazetowego rysownika i dokładnie widziałem na czym te plany polegają. Sam jak robię modele na podstawie rysunków to nagle na końcu jakieś kosmosy wychodzą i zawsze muszę rozbierać do połowy żeby poprawić, ale już na podstawie zdjęć. Są przydatne, ale bez zdjęć nic nie warte.TGMJ pisze: nagle pojawia się jakiś modelarski eksperten i mówi, że coś miało dokładnie 47,3 cm bo tak ma na rysuneczku w swojej książce i wszystkie inne wielkości są nieprawdziwe i w sumie cała twoja robota jest g warta to z mojego punktu widzenia robi się dziwnie.
-
Mecenas/Kolekcjoner
- Posty: 289
- Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 20:39
- Lokalizacja: Łódź i okolice
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
fju, fju...Paweł Czarnocki pisze:Czyli dochodzimy do wniosku, że w modelarstwie tym naszym jest jak w zagadce:
Jaka jest różnica między wolnością słowa a sexem oralnym?
Żadna, jeden fałszywy ruch językiem i jesteś w dupie
zapachniało koneserem
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Paweł Czarnocki pisze:Czyli dochodzimy do wniosku, że w modelarstwie tym naszym jest jak w zagadce:
Jaka jest różnica między wolnością słowa a sexem oralnym?
Żadna, jeden fałszywy ruch językiem i jesteś w dupie
To tylko kwestia odniesienia i zasady połowy szklanki z wodą. Popatrz na to inaczej, jest niepowtarzalna atmosfera.
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Wtedy ma miejsce przejęzyczenie.Paweł Czarnocki pisze:Żadna, jeden fałszywy ruch językiem i jesteś w dupie
-
Mecenas/Kolekcjoner
- Posty: 289
- Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 20:39
- Lokalizacja: Łódź i okolice
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
tankmania pisze: Popatrz na to inaczej, jest niepowtarzalna atmosfera.
