tankmania pisze:
Skąd wiesz jakie zamiary mają inni i co im przyświeca krytykując model...
A dlaczego mam wnikać w te zamiary? Widzę obraz. Mam swoje przemyślenia, piszę o nich. Człowiek, jego płeć, wygląd, wiek...numer buta i w końcu zamiary, mnie w ogóle nie obchodzi. Przedmiotem oceny i krytyki jest model.
Pisząc "to i to nie może być" być może masz rację, ale z Twojego punktu widzenia, a mój może być inny bo ja nie muszę postepować w hobby wg. ustalonych (nawet jeżeli takie by były) norm.
I tu się zapętlimy, bo ja nie widzę problemu, czyli nie wiedzę jakiegokolwiek realnego nacisku, zagrożenia, czy nawet działań drugiej strony, które uzasadniałyby te emocje jakimi żyje tutejsza mała społeczność. Ktoś tu nawoływał nawet do mordobicia, czy innych rękoczynów...tak bardzo czuł się dotknięty, że ktoś pomyślał źle o jego modeliku, albo mu się zdawało, że pomyślał.
Paranoja panie Turecki, paranoja.