Kurła tawariszcz guwny inrzynier jest bardzo dumny.
Dodam tylko że właśnie na tych wodach, które tak realistycznie oddałeś, stacjonował guwny inrzynier pseudonim WZ od wyciągnąć zapalnik.
Tam gdzieś pod tym krakowiakiem walczył z faszystowskimi batyskafani szczelając do nich z kartoflanego działa . Zatopił 44 batyskafy, w jednym z nich siedział Hitler, Stalin, Fidel Castro i mama Madzi z Sosnowca. Przez przypadek zatopił Tytanika, ale to już zostało wymazane z kart IPNu gdyż odjebał jakby niepaczeć kawał dobrej roboty.
Zginął niestety przez pożar reaktora w żuku podwodnym, wz.1939 'karp'.
Jedyne co przetrwało pożar jako dziedzictwo historii to etykietka w zaciśniętej dłoni z opisem "ojczysta 40%"
Świetna scenka. Kawał historii. Oczywiście dla kogoś kto czyta trochu więcej niż tylko gazetki z Lidla.