Nie, legary były na pokładzie w postaci ochydnych kloców, więc musiałem se zrobić nowe. Odlane te szalupy są całkiem nieźle, z blaszek to nie wiem nawet co mogliby tu dać.... A i tak nie warto bo sporo z tego chłamu stoi na pokładnie jedna na/w drugiej.
O widzisz muszę fotki przestrzec czy francuzy dawalibje na lajbach. Podobnież muszę sprawdzić czy tym hoczkisim nie da się czegoś dolozyc bo takie są raczej smutne, a mocno wyeksponowane na mostku... SzNajdery natomiast, do których mam nawet ludzkie zdjęcia, siedzą bezużytecznie ukryte w kazamatach aż po lufy..... Życie i cuda
A teraz UWAGA, #hoczkisyZŁE
Się przyjaciołom naszym pipientroliły mle 1885 z mle 1902. Od razu coś mi w nich nie pasowało Kilka wieczorów na luzaku i sprawa załatwiona, teraz trzeba poluzakować z reflektorami.