M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Moderator: Kamil K
- Krocionorzec
- Posty: 1097
- Rejestracja: czw 28 lis 2013, 18:51
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Będzie widać preshading gdy malujesz winylami ? Drugie pytanie czy próbowałeś kiedyś malować w ogóle na czarnym podkładzie ?
- Szydercza Gała
- Rozpierdalator od środka

- Posty: 2737
- Rejestracja: śr 21 maja 2014, 06:34
- Lokalizacja: Zielona wyspa pełna OWIEC
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Jeżeli winyle to jakieś AK/Vallejo to bez problemu można preszejdy robić, trzeba tylko malować mgiełka z brudnej wUTki.
NUR FüR MASON!!!!!
ZŁO SQUAD

ZŁO SQUAD

Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Kolorek kamuflażu będzie malowany tamijuniami, to raczej problem z ew. zamalowaniem preshadingu może wynikać nie z powodu farb, a moich umiejętności tudzież ich braku.
Co do czarnych podkładów, to do tej pory zawsze takich używałem, ale ostatnio czarnego nie było na stanie, dostałem szary i... tak sobie umyśliłem, że spróbuję coś z tego wyciągnąć dodatkowego.
Co do czarnych podkładów, to do tej pory zawsze takich używałem, ale ostatnio czarnego nie było na stanie, dostałem szary i... tak sobie umyśliłem, że spróbuję coś z tego wyciągnąć dodatkowego.
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Przy okazji weekendu udało się przysiąść na parę wieczorów przy Hellcatcie.
Na początek model pokryłem mieszanką kolorów, dla których bazę stanowiły XF-71 cockipt green i XF-21 Sky. Mieszane z białym, szarym, żółciami/kremami dały efekt jak na poniższych zdjęciach. Kilka miejsc, które będą szczególnie brudne i/lub na zdjęciach widać że są bardzo ciemne potraktowałem mieszanką brązów.


Ostatnio w oko wpadły mi poradniki Martina Kovaca na yt i bardzo spodobała mi się technika, którą on nazywa distressing. W skrócie mówiąc, z pomocą lakieru do włosów możemy spróbować wykreować przebarwienia farby bazowej, mocno odcinające się tony/podmalowania innym kolorem, itd., itp. Nie jest to stricte robienie odprysków, a raczej nadawanie bazowym kolorom dodatkowej tekstury, która powinna fajnie wszystko nam zróżnicować, szczególnie jak weathering wjedzie cały na biało. Postanowiłem spróbować.


Na farbę bazową położyłem grubą warstwę lakieru do włosów. Tym razem nie zabezpieczałem bazy jakimkolwiek lakierem. Następnie, bardzo losowo popsikałem model XF-21 Sky wymieszanej z bielą/szarością/niebieskim/ i kolorkiem yellow green. Pozostało chwycić pędzel w dłoń i zmyć znaczną część z tak powstałych maziajów. Pierwszy raz wykorzystywałem lakier do włosów w takim kierunku, więc nie ma mowy o jakimś wyczuciu - przebarwień zostawiłem stosunkowo mało, bo nie mam pewności jak to wyjdzie ostatecznie. Ale mam nadzieję, że po filtrach i całej reszcie mazanek brzydzących wszystko fajnie się zgra dając zróżnicowaną i ciekawą powierzchnię.


Pozdrowienia!
PS Wybaczcie drobne wahania w balansie bieli, uczę się nowych warunków oświetleniowych, a pstrykadło dalej to samo, z poprzedniej dekady...
Na początek model pokryłem mieszanką kolorów, dla których bazę stanowiły XF-71 cockipt green i XF-21 Sky. Mieszane z białym, szarym, żółciami/kremami dały efekt jak na poniższych zdjęciach. Kilka miejsc, które będą szczególnie brudne i/lub na zdjęciach widać że są bardzo ciemne potraktowałem mieszanką brązów.


Ostatnio w oko wpadły mi poradniki Martina Kovaca na yt i bardzo spodobała mi się technika, którą on nazywa distressing. W skrócie mówiąc, z pomocą lakieru do włosów możemy spróbować wykreować przebarwienia farby bazowej, mocno odcinające się tony/podmalowania innym kolorem, itd., itp. Nie jest to stricte robienie odprysków, a raczej nadawanie bazowym kolorom dodatkowej tekstury, która powinna fajnie wszystko nam zróżnicować, szczególnie jak weathering wjedzie cały na biało. Postanowiłem spróbować.


Na farbę bazową położyłem grubą warstwę lakieru do włosów. Tym razem nie zabezpieczałem bazy jakimkolwiek lakierem. Następnie, bardzo losowo popsikałem model XF-21 Sky wymieszanej z bielą/szarością/niebieskim/ i kolorkiem yellow green. Pozostało chwycić pędzel w dłoń i zmyć znaczną część z tak powstałych maziajów. Pierwszy raz wykorzystywałem lakier do włosów w takim kierunku, więc nie ma mowy o jakimś wyczuciu - przebarwień zostawiłem stosunkowo mało, bo nie mam pewności jak to wyjdzie ostatecznie. Ale mam nadzieję, że po filtrach i całej reszcie mazanek brzydzących wszystko fajnie się zgra dając zróżnicowaną i ciekawą powierzchnię.


Pozdrowienia!
PS Wybaczcie drobne wahania w balansie bieli, uczę się nowych warunków oświetleniowych, a pstrykadło dalej to samo, z poprzedniej dekady...
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Bardzo ciekawy efekt. Wiarygodny. Podoba mi się
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Zarąbiste to jest
- Szydercza Gała
- Rozpierdalator od środka

- Posty: 2737
- Rejestracja: śr 21 maja 2014, 06:34
- Lokalizacja: Zielona wyspa pełna OWIEC
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Ciekawa koncepcja, do zapamiętania.
NUR FüR MASON!!!!!
ZŁO SQUAD

ZŁO SQUAD

Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Fajnie, że się podoba - ja nie byłem przekonany, bo nie lubię działać na czuja. Zobaczymy, co będzie dalej.
Dzisiejszy post to kontynuacja śledztwa nt. losów tego Hellcata.
Jakiś czas temu napisałem, że podejrzewam, że ten Hellcat został sprzedany na Zachód. Na zdjęciach powojennych, zardzewiały M18 stoi w towarzystwie ewidentnie zachodnioeuropejskich konstrukcji. W ten sposób dotarłem do człowieka, który zajmował się sprowadzaniem sprzętu z terenu Bałkanów do USA i Zachodniej Europy. Grzecznie spytałem, czy przypadkiem nie kojarzy tego konkretnego wozu. Po ponad miesiącu dostałem odpowiedź na maila. Nie kojarzył.
... ale po pół godzinie dopisał, że się pomylił i to on sprowadził tego Hellcata do Wielkiej Brytanii!
W ciągu najbliższych dni lub tygodni powinienem dostać od niego dokładniejsze info, kiedy i skąd został sprowadzony dokładnie i dokąd trafił. Niestety pan wszystko ma na papierze i/lub na płytach CD, a tych nie sposób uruchomić na dzisiejszych komputerach. Dzisiaj dostałem tą jedną fotkę, którą cudem znalazł na komputerze i pozwolił mi upublicznić.

Prawdopodobnie zostało zrobione na południe od miasta Nevesinje w bazie wojskowej leżącej nieopodal drogi R435. Co mnie osobiście najbardziej zaskoczyło to fakt, że tamtejsze Hellcaty miały dokładnie tak samo zaprojektowane opancerzenie stanowiska KM i nie była to jednorazowa modyfikacja.
Wyjaśniło się też, że zdjęcia powojenne, które nakierowały mnie na poszukiwania u zachodnioeuropejskich importerów powstały pod pawilonem muzeum w Duxford w Anglii.
Cóż mam nadzieję, że pan Robert znajdzie chwilę czasu, żeby przewertować swoje archiwa i uraczy nas kolejnymi fotkami i faktami nt. wozu.
Pozdrowienia!
Dzisiejszy post to kontynuacja śledztwa nt. losów tego Hellcata.
Jakiś czas temu napisałem, że podejrzewam, że ten Hellcat został sprzedany na Zachód. Na zdjęciach powojennych, zardzewiały M18 stoi w towarzystwie ewidentnie zachodnioeuropejskich konstrukcji. W ten sposób dotarłem do człowieka, który zajmował się sprowadzaniem sprzętu z terenu Bałkanów do USA i Zachodniej Europy. Grzecznie spytałem, czy przypadkiem nie kojarzy tego konkretnego wozu. Po ponad miesiącu dostałem odpowiedź na maila. Nie kojarzył.
... ale po pół godzinie dopisał, że się pomylił i to on sprowadził tego Hellcata do Wielkiej Brytanii!
W ciągu najbliższych dni lub tygodni powinienem dostać od niego dokładniejsze info, kiedy i skąd został sprowadzony dokładnie i dokąd trafił. Niestety pan wszystko ma na papierze i/lub na płytach CD, a tych nie sposób uruchomić na dzisiejszych komputerach. Dzisiaj dostałem tą jedną fotkę, którą cudem znalazł na komputerze i pozwolił mi upublicznić.

Prawdopodobnie zostało zrobione na południe od miasta Nevesinje w bazie wojskowej leżącej nieopodal drogi R435. Co mnie osobiście najbardziej zaskoczyło to fakt, że tamtejsze Hellcaty miały dokładnie tak samo zaprojektowane opancerzenie stanowiska KM i nie była to jednorazowa modyfikacja.
Wyjaśniło się też, że zdjęcia powojenne, które nakierowały mnie na poszukiwania u zachodnioeuropejskich importerów powstały pod pawilonem muzeum w Duxford w Anglii.
Cóż mam nadzieję, że pan Robert znajdzie chwilę czasu, żeby przewertować swoje archiwa i uraczy nas kolejnymi fotkami i faktami nt. wozu.
Pozdrowienia!
Re: M18 Hellcat, "Wiedźma znad Driny" 1/35
Byłem w Duxford dwa lata temu i widziałem tam jakiegoś Hellcata 
