To Revell (04505) 1:48 - model (IMHO) trudny, szczególnie pod względem spasowania części - co by nie przykładać to zawsze jakaś szpara się znajdzie... Musiało im tam na górze podczas lotu nieźle piździć
Wg instrukcji ten schemat malowania stosowano w Kommando Bonow (Hptm. Kurt Bonow) Oranienburg 1945. Ale w jednym ze źródeł (S. Fleischer, M. Ryś „Ar 234 Blitz” Monografie Lotnicze 32) wyczytałem, że te nocne Ar 234 z tej jednostki wcale nie były przemalowywane na czarno (spód), więc te kamo to prawdopodobnie sci-fi. Pomijając już to, że nie wiem czy się kiedykolwiek jeszcze poważę na takie ciapkowanie







