A czy posiadanie rodziny , dobrej pracy i tzw. dojrzałości (w tym wypadku tylko metrykalnej) musi łączyć się z byciem normalnym facetem, który traktuje swoje hobby jako hobby.spiton pisze: . A znajdziesz na tym forum kilku dojrzałych facetów, z rodzinami, dobra praca, którzy ci potwierdza, ze jak zjebiesz ich model, to będą miele ochotę Ci przyjebać. Co oznacza, że nie oddzielają tak drastycznie swojej osoby os swojego modelarskiego dzieła.
Nie uważasz, że to lekko niepokojące, że taki dojrzały według Ciebie facet ryzykuje problemy z prawem (przyjebać rozumiem , że znaczy sponiewierać kogoś fizycznie i słownie, co jest karalne) i utratę być może swojej pracy i kontaktu z rodziną jeśli zada obrażenia zbyt poważne?
Spiton, model to model, a modelarz to modelarz. Zbyt skomplikowane?spiton pisze:
Ale skąd niby wiesz, że atakując model nie atakujesz jego autora. Dla mnie to oczywiste, że te elementy są ze sobą związane..
Model mnie może zainteresować, modelarz mnie nie zazwyczaj nie interesuje, tak jak i zwykle nie interesuje mnie jego zawód, ilość żon i dzieci, zasoby portfela, czy fakt figurowania w rejestrze karanych wyrokami sądu, choćby dlatego, że to przeważnie obce osoby, daleko mieszkające, na dodatek sami faceci. Nic dla mnie.
A ja pokazałem kilka swoich modeli. Jeden tylko dlatego, że ktoś uważał, że nie mam prawa krytykować, bo nic sam nie pokazuję. Uczciwie Spiton powiem, nie widzę powodu ich pokazywania. Jak pisałem w sumie to bardziej mnie samoloty interesują niż modele samolotów. Chyba, że zabytki.
Ostatni jakiś bardziej poważny skończyłem 10 lat temu. Znajdziesz go na starym PWM. Potem były zabawy z synem, który w końcu znalazł inne zainteresowanie.
Widziałeś mój ostatni malunek? Możesz to potraktować jako galerię i daję Tobie i innym możliwość wyrażenia swoich opinii o tym dziele artystycznego malowania.