No właśnie ... To komu jest potrzebna kozetka? Mnie czy tobie?Grzegorz2107 pisze: ...który to zresztą konflikt jest sztucznie napędzany i absurdalny z mojego punktu widzenia.
Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malowanie
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
A to dosyć ciekawa koncepcja, jednostronne warunkowanie. Mam rozumieć, że to są te Twoje argumenty, tak?Grzegorz2107 pisze: Wyzwania, aby pokazać jak powinno się budować model nie przyjmuję.
Piszesz teorię i chcesz żeby ją obalić, bo wbiłeś sobie do głowy, że bronić jej nie trzeba. Taki MRowski dogmat, "modele rozebrane i z uzbrojeniem nie są realne, ale to dopuszczamy i nie ma sensu o tym dyskutować.
Analogicznie powstał nam Grzegorz Pierwszy pomazaniec boży. "Jam jest ten co krytykować może albowiem wiedzę odpowiednią posiadam, a każdy sprawdzian umiejętności moich odrzucam gdyż tylko ci będą godni którzy mi na słowo uwierzą"
Czujesz misję, że musisz? Musisz za tymi co nie nadążasz i za tymi co nikt Cię nie prosi? Jakiś wewnętrzny głos szepce Ci do uszka "Grzesiu krytykuj, krytykuj bo Pan nasz nie bez powodu Cię w wiedzę teoretyczną wyposażył!".Grzegorz2107 pisze: Ależ skąd. Nie nadążam za tymi wszystkimi warsztatami.
Widzisz czasem na Spitfajerach Jezusa?
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Grzesiu, nie pierdol. Na nPWM-ie przyjebałeś się do mnie, nie do modelu. Po zwróceniu ci uwagi na błąd merytoryczny z "wiedzy o samolotach". Tylko dzięki skasowaniu postów przez administrację nie ma po tym śladu.Grzegorz2107 pisze: No i tu Cię mam! Towarzystwo jechało po modelach. Ty jedziesz po mnie. Widzisz różnicę?![]()
Model-wykonawca. Dwie różne sprawy.
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Fragles, nie tylko Tobie. Taki był stały scenariusz dla pewnej ekipy, drwiny, usmieszki, doszukiwanie na siłę... a później HP, kłóda i przepadło. A Grzesiu zawsze na wierzchu bo w swoim narcyzmie myślał, że komuś dokopał. Ale to przecież Kamil, ja... byliśmy elementem burdogennym.
Teraz jak mu Kamil grzecznie pisze, że jest chwastem to nie wierzy, a jak ma wierzyć skoro ma pamięć wybiórczą, a dowody są w kosmosie?
Teraz jak mu Kamil grzecznie pisze, że jest chwastem to nie wierzy, a jak ma wierzyć skoro ma pamięć wybiórczą, a dowody są w kosmosie?
-
Grzegorz2107
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Nie musisz mi wierzyć, że to co przeczytałem i przekazuję dalej jest prawdą. Możesz sobie to sprawdzić, albo w ogóle olać. Mówię o pierwszej części pracy modelarza jaką jest zapoznanie się z instrukcją montażu i dodatkową dokumentacją. Co czasem u nerwowych i wrażliwych malarzy szwankuje.tankmania pisze:
Analogicznie powstał nam Grzegorz Pierwszy pomazaniec boży. "Jam jest ten co krytykować może albowiem wiedzę odpowiednią posiadam, a każdy sprawdzian umiejętności moich odrzucam gdyż tylko ci będą godni którzy mi na słowo uwierzą"
Co do moich umiejętności czysto manualnych, to nie muszę stawać do takiego sprawdzianu więc nie staję.
Nie. Na wszystkie powyższe pytania. Jeśli uważasz, że mógłbym na któreś z nich przytaknąć, to jesteś ślepym i głuchym głupcem, jeśli nie, to po raz kolejny tracisz czas na niepotrzebne ozdobniki.Czujesz misję, że musisz? Musisz za tymi co nie nadążasz i za tymi co nikt Cię nie prosi? Jakiś wewnętrzny głos szepce Ci do uszka "Grzesiu krytykuj, krytykuj bo Pan nasz nie bez powodu Cię w wiedzę teoretyczną wyposażył!". Widzisz czasem na Spitfajerach Jezusa?
-
Jaho63
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Proponuję zmianę banera na scalekaczkaabsurd. Bo absurd sięga tutaj zenitu.
Zarówno ze strony Grzegorza, który próbuje wytłumaczyć m.in. Tankowi, że się myli. Kiedy ten o tym doskonale wie, jedynie nie chce tego słyszeć.
Tak też ze strony "FUN-larzy", którzy zamiast powiedzieć, że ta część modelarstwa im wystarcza, ta ich bawi, próbują udowodnić nieudowadnialne. Czyli, że z jednej strony nie interesuje ich specjalnie faktyczny wygląd modelu, byle nie był totalnie spieprzony, ale z drugiej strony próbują uzyskać realistyczne malowanie, onanizują się nad każdym niuansem cieniowania, jakby realizm nagle znowu miał znaczenie. Jest to tylko sztuka obrazkowa dla dyletantów, których szczątkowa wiedza nie przeszkadza w odbiorze karykaturalnej bryły, byle była efektownie "opakowana".
I nie ma w tym nic złego, bo każdy się może bawić czym chce i jak chce, gdyby nie te niekończące się próby udowodnienia, że to jest właśnie istota modelarstwa.
Można czytać te brednie, ale jak ktoś ma odrobinę oleju w głowie to wie, że bawi się w MODELARSTWO! Czyli poza jakimiś SF-zabawami w "minaturyzowanie" REALU. Jednym lepiej wychodzi jedno, innym drugie, jednym się chce, innym nie, ale ktokolwiek powie, że wystarczy tylko częściowo się starać, tylko przy malowaniu, a reszta to nie jest modelarstwo, opowiada bzdury. I tylko naprawdę naiwni, ślepi na fakty, dają się mamić bzdurami, że skoro AZ każe nam robić dokładnie to my nie i jest OK.
Z dwojga złego lepszy jest Ziober, który słabiej maluje, ale nie bzdurzy, że malowanie jest nieważne, od "Rembrantów", którzy wmawiają, że kasztan jest OK, byłe go ładnie wymalować.
P.S. Uprzedzając lawinę kretyńskich komentarzy, że moje modele nie są ani dobrze pomalowane, ani dobrze wyrzeźbione, odpowiadam: WIEM.
Niestety, nie zmienia to faktu, że Wasze są tylko dobrze pomalowane.
Zarówno ze strony Grzegorza, który próbuje wytłumaczyć m.in. Tankowi, że się myli. Kiedy ten o tym doskonale wie, jedynie nie chce tego słyszeć.
Tak też ze strony "FUN-larzy", którzy zamiast powiedzieć, że ta część modelarstwa im wystarcza, ta ich bawi, próbują udowodnić nieudowadnialne. Czyli, że z jednej strony nie interesuje ich specjalnie faktyczny wygląd modelu, byle nie był totalnie spieprzony, ale z drugiej strony próbują uzyskać realistyczne malowanie, onanizują się nad każdym niuansem cieniowania, jakby realizm nagle znowu miał znaczenie. Jest to tylko sztuka obrazkowa dla dyletantów, których szczątkowa wiedza nie przeszkadza w odbiorze karykaturalnej bryły, byle była efektownie "opakowana".
I nie ma w tym nic złego, bo każdy się może bawić czym chce i jak chce, gdyby nie te niekończące się próby udowodnienia, że to jest właśnie istota modelarstwa.
Można czytać te brednie, ale jak ktoś ma odrobinę oleju w głowie to wie, że bawi się w MODELARSTWO! Czyli poza jakimiś SF-zabawami w "minaturyzowanie" REALU. Jednym lepiej wychodzi jedno, innym drugie, jednym się chce, innym nie, ale ktokolwiek powie, że wystarczy tylko częściowo się starać, tylko przy malowaniu, a reszta to nie jest modelarstwo, opowiada bzdury. I tylko naprawdę naiwni, ślepi na fakty, dają się mamić bzdurami, że skoro AZ każe nam robić dokładnie to my nie i jest OK.
Z dwojga złego lepszy jest Ziober, który słabiej maluje, ale nie bzdurzy, że malowanie jest nieważne, od "Rembrantów", którzy wmawiają, że kasztan jest OK, byłe go ładnie wymalować.
P.S. Uprzedzając lawinę kretyńskich komentarzy, że moje modele nie są ani dobrze pomalowane, ani dobrze wyrzeźbione, odpowiadam: WIEM.
Niestety, nie zmienia to faktu, że Wasze są tylko dobrze pomalowane.
-
spiton
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Gdyby BiG Lebowski wszedł na ten watek, i go przeczytał, to by powiedział :"chłopaki, jak może was bawić pławienie się w tej negatywnej energii ? Zróbcie sobie drinka i podajcie sobie utytłane klejem i farba modelarskie łapki !!. Albo zajmijcie się profesjonalnie mainstream'ową polityką ,-)).
-
Grzegorz2107
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Nie ma śladu powiadasz? Poszukaj więc śladu zanim przeciw bliźniemu świadectwo złożysz. Następnym razem zrzut ekranu zrób. Zapewniam Cię jednak, że nie będzie następnego razu i jeśli Ci uraza jakaś zalega, to przyjmij przeprosiny. Niewiele moich postów zostało usuniętych przez administrację, ale nie pamiętam tego o czym piszesz.fragles pisze:Grzesiu, nie pierdol. Na nPWM-ie przyjebałeś się do mnie, nie do modelu. Po zwróceniu ci uwagi na błąd merytoryczny z "wiedzy o samolotach". Tylko dzięki skasowaniu postów przez administrację nie ma po tym śladu.Grzegorz2107 pisze: No i tu Cię mam! Towarzystwo jechało po modelach. Ty jedziesz po mnie. Widzisz różnicę?![]()
Model-wykonawca. Dwie różne sprawy.
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
To jeszcze tylko mnie na koniec oświeć dlaczego ja muszę do merytorycznego.Grzegorz2107 pisze: Co do moich umiejętności czysto manualnych, to nie muszę stawać do takiego sprawdzianu więc nie staję.
Bo wychodzi na to, ze TY NIC NIE MUSISZ, natomiast MY MUSIMY TO CO TY SOBIE UZURPUJESZ.
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Jaho63
Ziober nie bzdurzy?
Możesz podać przykłady taki wypowiedzi "Rembrantów", że kasztan jest OK, byle go ładnie wymalować?Z dwojga złego lepszy jest Ziober, który słabiej maluje, ale nie bzdurzy, że malowanie jest nieważne, od "Rembrantów", którzy wmawiają, że kasztan jest OK, byłe go ładnie wymalować.
Ziober nie bzdurzy?
Andrzej Ziober:
A tak na poważnie - to dziś daje się faktycznie zauważyć tendencję, że modelarze raczej unikają szczegółowości w tych partiach modeli, które mogą być słabo widoczne po zakończeniu budowy. Bo sprawniej i szybciej się robi taki model. W końcowym efekcie powstają więc zgrabne i niekiedy nawet atrakcyjnie wyglądające zabawki/substytuty modeli.
Ostatnio zmieniony pn 03 wrz 2012, 00:45 przez Arkady72, łącznie zmieniany 1 raz.
