No właśnie Artur nie będzie. Bo spotykają się tutaj dwie różne opinie i jest od jakichś 40 stron jasne, że nie osiągną kompromisu i porozumienia. My swoje, Grzegorz swoje. I tak w kółko. I dorośli inteligentni ludzie ciągną to gooowno przypinając do hobby łatkę cholera wie czego. Byleby na siłę przeciągnąć sznurek na swoją stronę.
Konieczność wyrobienia prawidłowych nawyków, poczucie misji, potrzeba uświadamiania. Jestem dalej na forum modelarskim czy u lekarza do qrwy nędzy?
Żenada...
Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malowanie
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Będzie jeśli internetowy troll zostanie wspólnie zignorowany.Bercik pisze:No właśnie Artur nie będzie.
O to właśnie frustratowi chodzi, żebyś tak się czuł. Żeby zarobić na pacjencie najpierw najlepiej mu wmówić chorobę albo na początek zasiać wątpliwości czy jest zdrowy. Grzegorzowi się to świetnie udaje jak widaćJestem dalej na forum modelarskim czy u lekarza do qrwy nędzy?
-
Jaho63
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
I co z tym zrobisz? Bo zrozumiałbym, gdybyś chciał mi udowodnić, że nikt tak nie pisze, ale skoro wszyscy wiemy, że takie stwierdzenia w tym wątku padały, to nei wiem do czego dążysz? Opierniczysz go?Arkady72 pisze:Autorów też chcę poznać.
No, niestety. Ja to rozumiem, że z powodu zaszłości między Wami (i nie oceniam czy mających podstawy) a MR przyjmujesz każdą krytykę AZ choćby i szytą śledziem za OK. Ale w ogólnej ocenie nie da się tego obronić.
A jeśli faktycznie umknęły Ci te określenia, to wpisz sobie w wyszukiwarce. One padły w tym wątku. Choć w tysiącu poprzednich również.
-
Grzegorz2107
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Robisz postępy, przystosowujesz się, nie uciekasz już przed konfrontacją i dosadnym wyrażaniem swojego zdania.Arkady72 pisze:Dlatego przestałem wymieniać zdania z nawiedzonym panem doktorem misjonarzem. Tylko ignorowanie takich zachowań może sprawić, że wypali się mu paliwo. Ty słowo on dwa, a niech się wyszczeka frustrat i będzie spokój.Bercik pisze: Czy do Was trafi w końcu, że ludzie tutaj NIE DYSKRYMINUJĄ innego podejścia, NIE KUPUJĄ I NIE KUPIĄ nauk Grzegorza i mają serdecznie w doooopie ten cały spór? 60 stron to za mało?!?!?!?!?!
Jeszcze niedawno tak raziło Cię to u innych.
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Janusz konkrety proszę... Nie interesują mnie Twoje akrobacje słowne. Konkretne cytaty i autorzy.Jaho63 pisze:I co z tym zrobisz? Bo zrozumiałbym, gdybyś chciał mi udowodnić, że nikt tak nie pisze, ale skoro wszyscy wiemy, że takie stwierdzenia w tym wątku padały, to nei wiem do czego dążysz? Opierniczysz go?Arkady72 pisze:Autorów też chcę poznać.![]()
No, niestety. Ja to rozumiem, że z powodu zaszłości między Wami (i nie oceniam czy mających podstawy) a MR przyjmujesz każdą krytykę AZ choćby i szytą śledziem za OK. Ale w ogólnej ocenie nie da się tego obronić.
A jeśli faktycznie umknęły Ci te określenia, to wpisz sobie w wyszukiwarce. One padły w tym wątku. Choć w tysiącu poprzednich również.
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Stary, dla jasności. Możesz sobie pisać ile wlezie i to nie jest kwestia mojej paranoi tylko Twojego namolstwa.Grzegorz2107 pisze: Tylko nie popadaj w agresję, albo w histerię i napady apopleksji, gdy napiszę, że moim zdaniem model jest odległy od oryginału z tego , czy innego powodu.
Ty piszesz:
-ten model jest daleki od oryginału bo...
ja piszę:
-ok, ale ja taki chcę...
Ty:
-ale nie powinien być taki bo...
ja:
-ok, ale jest i taki będzie...
Ty:
-ale nie powinien taki być, bo...
ja:
-ok, nie powinien, ale będzie...
Ty:
-ale w takim stanie nie powinien się nazywać XXX tylko być w dziale sf
ja:
-być może, ale zostanie tutaj i zostanie taki jak jest bo ja tak chcę...
Ty:
-ale w takim stanie nie przypomina................................ i tak w pizdu, aż do zrzygania.
Przypomina mi się szkoła i zawsze taki namol się trafiał ośliniony z gilami wystającymi z nosa w rajtuzach i za krótkiej koszuli który gadał coś do ciebie, a ty mówisz idź już sobie, a on stoi i pierdoli i pierdoli i pierdoli... aż w końcu ktoś nie wytrzymał, leszcz dostał w ucho i poleciał z rykiem do domu tylko gile za nim leciały. I tak latami ten leszcz dostawał po uszach, kolegów nie miał to kleił stare matchboxy i czytał o samolotach, na uczelni dziewczyny się z niego śmiały, ale skończył medycynę, został psychiatrą i odkrył internet. Tutaj nikt mu fizycznie nie grozi więc się odgrywa za porażki z dzieciństwa.
-
spiton
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
No właśnie wydaje mi się, że "Rembrandty" nie uważają, że detalowanie jest be, a "inżyniery", że malowanie jest be. Jedni lepiej robią jedno, a drudzy drugie.
Ale chodzi o priorytety. Ja przed chwila musiałem amputować część tablicy przyrządów w F-14 bo mi ludzik nie chciał wejść, a ludzik dla mnie był ważniejszy niż jakieś zegarki i przełączniki, których i tak nikt nigdy nie dojrzy. Nawet na konkursie ,-)). A kto inny w życiu by nie poszedł takim skrótem bo by go pogięło. Zwykła różnica podejść do tematu. Dla mnie głównym detalem w kokpicie był ludzik. dla innego poprawność wyglądu wskaźników. A generalny efekt, to i tak konsekwencja tego co nazywam "pomysłem na model".
Ale chodzi o priorytety. Ja przed chwila musiałem amputować część tablicy przyrządów w F-14 bo mi ludzik nie chciał wejść, a ludzik dla mnie był ważniejszy niż jakieś zegarki i przełączniki, których i tak nikt nigdy nie dojrzy. Nawet na konkursie ,-)). A kto inny w życiu by nie poszedł takim skrótem bo by go pogięło. Zwykła różnica podejść do tematu. Dla mnie głównym detalem w kokpicie był ludzik. dla innego poprawność wyglądu wskaźników. A generalny efekt, to i tak konsekwencja tego co nazywam "pomysłem na model".
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
tankmania pisze: Przypomina mi się szkoła i zawsze taki namol się trafiał ośliniony z gilami wystającymi z nosa w rajtuzach i za krótkiej koszuli który gadał coś do ciebie, a ty mówisz idź już sobie, a on stoi i pierdoli i pierdoli i pierdoli... aż w końcu ktoś nie wytrzymał, leszcz dostał w ucho i poleciał z rykiem do domu tylko gile za nim leciały. I tak latami ten leszcz dostawał po uszach, kolegów nie miał to kleił stare matchboxy i czytał o samolotach, na uczelni dziewczyny się z niego śmiały, ale skończył medycynę, został psychiatrą i odkrył internet. Tutaj nikt mu fizycznie nie grozi więc się odgrywa za porażki z dzieciństwa.
-
Jaho63
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Tanku, z zacytujesz mi taką wymianę? Dla mnie to by był faktycznie namolny frustrat. Masz to gdzieś pod ręką?tankmania pisze:Ty piszesz:
-ten model jest daleki od oryginału bo...
ja piszę:
-ok, ale ja taki chcę...
Ty:
-ale nie powinien być taki bo...
ja:
-ok, ale jest i taki będzie...
Ty:
-ale nie powinien taki być, bo...
ja:
-ok, nie powinien, ale będzie...
Ty:
-ale w takim stanie nie powinien się nazywać XXX tylko być w dziale sf
ja:
-być może, ale zostanie tutaj i zostanie taki jak jest bo ja tak chcę...
Ty:
-ale w takim stanie nie przypomina................................ i tak w pizdu, aż do zrzygania.
Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
Janusz, Twoja aktualna rozmowa z Pawłem to właśnie taka wymiana. Wracam na bloga, ciau! 
EDIT: Żeby nie było niedomówień, nie nie nazywam Cię frustratem, ani Pawła.
EDIT: Żeby nie było niedomówień, nie nie nazywam Cię frustratem, ani Pawła.
Ostatnio zmieniony pn 03 wrz 2012, 01:17 przez Bercik, łącznie zmieniany 1 raz.

