Są tu e-palacze?

Niegroźnie
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: tankmania »

A palił ktoś z e-palaczy fajkę wodną?
Jest jakieś odniesienie?
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: Robert P »

tankmania pisze:jakbyś nie wpadł
Zawsze może samochód na mnie wpaść

W mojej firmie jest "szef" produkcji i serwisu. Nałogowiec jakich mało był. Zawsze z papierosem chodził. Poszedł na jakieś bioprądy czy coś takiego. Chyba lekarz dał mu ultimatum z fajkami. Kupił od razu e-fajka. 3 miesiące to pociągał. Rok już nic nie pali. Zaokrąglił się i przestał wyglądać jak ziemia.
Czy gdzieś jest napisane, że z e-fajkiem biorę ślub do grobowej deski...?
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: KFS-miniatures »

no i w zestaie taniej. na start..
na przykład:
http://volish.pl/produkt/Volish%20Ego3. ... %20system/

przy czym po sobie wiem, ze jedna bateria to było za mało. w połowie dnia musiałem co chwila doładowywac. to było irytujące, i szybko musiałem kupic drugą.
lepiej zatem od razu braz zestaw z dwiema bateriami:

http://volish.pl/produkt/Volish%20Ego3. ... %20system/

system Tank jest dobry na początek, bo mało subtelny. albo inaczej. kartomizery, clearomizery (tak, wiem cudaczna nomenklatura) dają zbyt subtelny dym i smak. ja co prawda sie do nich przekonałem, i nawqet wolę, ale dopiero od niedawna. na początku tylko tank dawał wystarczajaco intensywny aromat i dym. swoją drogą, mam powazne przeczucie, ze gdyby nie dym, to e-p miały by marne szanse..
tankmania pisze:A palił ktoś z e-palaczy fajkę wodną?
ja ze dwa razy, ale jeszcze za czasów palenia zwykłych papierosów. w sumie podobne. moim jednak zdaniem w e-p dym cieplejszy bywa
mac eyka
Posty: 202
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 13:49

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: mac eyka »

Pierdolenie o dupie Maryni przy tych efajach może inaczej "smakuje"
Albo działa prawo stada. Jak większość ma szlugi to ta z latarką czuje się wyobcowana.

A przy okazji trochę rozwala mnie to światełko na końcu tej fifki.
Znaczy się teraz chyba od tego odchodzą.
No bo do czego to służy. Do pokazania, że właśnie dany ktoś ciągnie druta?
No jest jeszcze inne zastosowanie.
Jesteś w klopie i ktoś ci gasi światło.
Ty wyciągasz efaja i odpalasz co by się nie obszyć dokoła.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: KFS-miniatures »

mac eyka pisze:A przy okazji trochę rozwala mnie to światełko na końcu tej fifki.
to wiele wyjaśnia.. skoro kupili sobie szmelc ze swiatełkiem (nie przypominam sobie, zeby w ofercie renomowanych producentów były takie zabawki), to ja sie nie dziwie, ze sie nie przekonali. ja kiedys tez miałem z takim własnie stycznośc, i potem długo byłem przekonany, ze e-p to fajans i tandeta.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: tankmania »

Robert P pisze: 3 miesiące to pociągał. Rok już nic nie pali.
Bez tego też by rzucił, to kwestia strachu i wyboru.

U mnie problem polega na tym, że pali mózg. Jakiś czas temu wymyśliliśmy, że nie palimy w mieszkaniu. Albo balkon, albo piwniora. Jak siedzę w piwnicy i dłubię to odpalam co 15 minut, jak siedzę w mieszkaniu i robię na kompie to nie palę nawet 6 godzin i mnie nie ciągnie.
Po zimie zrobię sobie zakaz w piwnicy, zobaczymy co z tego wyniknie. Po zimie bo zanim oszukam mózg to będę latał co chwilę za drzwi, a marznąć mi się nie chce.

Lubię palić i na tym polega problem. Najlepiej jakbym kupil sobie skręty, to by mnie zniechęcało, ale niestyty skręty mają parszywy w smaku tytoń.
Awatar użytkownika
mart72
Posty: 63
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 17:23
Lokalizacja: Marki/Warszawa

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: mart72 »

KFS-miniatures pisze:
mac eyka pisze:A przy okazji trochę rozwala mnie to światełko na końcu tej fifki.
to wiele wyjaśnia.. skoro kupili sobie szmelc ze swiatełkiem (nie przypominam sobie, zeby w ofercie renomowanych producentów były takie zabawki), to ja sie nie dziwie, ze sie nie przekonali. ja kiedys tez miałem z takim własnie stycznośc, i potem długo byłem przekonany, ze e-p to fajans i tandeta.
Nie do końca. Mild robi takie baterie cały czas. Nawet się przyzwyczaiłem i trochę teraz brak, bo zmieniłem model ;) Mryga, kiedy słaba bateria, a poza tym zwykły bajer.
mac eyka
Posty: 202
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 13:49

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: mac eyka »

Nie sądzę żeby to był szmelc bo każdy kosztował w hurcie po kilkaset złotych i jest bez latarek.
Jedna kobiecina kupiła sobie tylko taki zestawik

Obrazek

On się świeci, ale to chyba z racji na to, że imituje prawdziwego szluga.
Awatar użytkownika
mart72
Posty: 63
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 17:23
Lokalizacja: Marki/Warszawa

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: mart72 »

mac eyka pisze:Nie sądzę żeby to był szmelc bo każdy kosztował w hurcie po kilkaset złotych i jest bez latarek.
Jedna kobiecina kupiła sobie tylko taki zestawik

Obrazek

On się świeci, ale to chyba z racji na to, że imituje prawdziwego szluga.
To dobra marka, wypróbowana. Tylko ten, to model z małą baterią, taki udający analoga. Częściej trzeba ładować baterię. Przy dużej eksploatacji może to irytować. Ja polecam baterie typu Ego, manualne, o dużej pojemności.
Awatar użytkownika
Robert P
Posty: 883
Rejestracja: pn 09 lip 2012, 08:36
Lokalizacja: prawie Wawa

Re: Są tu e-palacze?

Post autor: Robert P »

tankmania pisze:Jak siedzę w piwnicy i dłubię to odpalam co 15 minut
Skąd ja to znam :lol: W końcu wychodziło na to, że bardziej jarałem niż dłubałem. Jakoś nie umiem coś robić z fajkiem w ustach.
tankmania pisze:Lubię palić i na tym polega problem
Mam ten sam syndrom
tankmania pisze:Najlepiej jakbym kupil sobie skręty, to by mnie zniechęcało, ale niestyty skręty mają parszywy w smaku tytoń.
Podobno najlepszym sposobem na obrzydzenie lubości do papierosów, jest wsadzenie do niego odciętego paznokcia i zapalenie. Nigdy się jakoś na to nie odważyłem...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”