Lim-1 jako pierwszy w kolejności z caLej rodziny, po przeczytaniu monografii Stratusa o jednomiejscowych Migach padło na Lim-1, który w pudełkach Hobby2000 jest opiasany jako czeski. No ale najważniejsze, że jest kalka bo tam fajnie numerek malowany z nr fabrycznym w środku namalowanym
Na początek obowiązkowe zdjęcie:

Z dodatków dwie blachy edka z klapami i wnętrzem oraz żywiczny fotel i kółka. Nie wiem czy użyję dyszy Airesa do Tamkowego , zobaczy się w trakcie.
Najważniejsze do poprawy to te koszmarnie wklęśnięte opływy skrzydeł i skrzydła do poprawienia, poza tym będzie nitowane. Czekam jeszce na kabinke Vacu od MHModels, powinno troszkę pomóc w budowie. W trakcie roboty zobaczy się co z podwoziem, pierwszy rzut oka do pudełka i ten model mocno snap-item podjeżdza, łacznie z dziwnymi mocowaniami kadłuba - można złożyć na wcisk
I pierwsze koty za płoty:
Napływy zrobione, nie było to jakoś specjalnie trudne, raczej upierdliwe, bo trzeba było wymysleć jak to ugryźć. Wklęśnięcia na skrzydłach tez juz wyprowadzone.
Niestey okazało się, że chińskie złote rączki tak schrzaniły wszelkie panele na kadłubie , że trzeba wszystko zalewac i robić od nowa. Jest też trochę podejrzanych miejsc z lekkim skurczem tam gdzie są te wszystkie pancerne kołki mocujące połówki kadłuba. W kilku miejscach trzeba było podlac CA, żeby zapadnięcia ogarnąć.
Przedziwne skosy na panelach i złe kształty to norma. Od góry juz ogarnąłem, został mi spód. Ma ktoś może gdzieś pod ręką dobre zdjęcie z ostrymi dobrze widocznymi panelami od spodu?
Zdjęcie z warsztatu na godz. 0.30: W robocie był miliput i cjanoakryl i rózne narzędzia do skrobania.

Na tym zdjęciu kadłub wersji bis z podkreslonymi liniami, żeby było widać o co chodzi ze zmianami:













