Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Pomysły, pokazy, pytania
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: Czarny »

Moim zdaniem to moda bo za farbami ciągnie się fama że odpowiadają kolorom jakie były w realu. To co mnie przy Xtrakolorach oraz wszystkich innych farbach "real color" interesuje, to odwzorowanie naturalnej barwy w odniesienu do efektu skali.
Awatar użytkownika
timi
Posty: 588
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 21:01

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: timi »

Taaa odwzorowanie kolorów... Po preshadingach, postshadingach, washach, filtrach i innych frajdolarskich zabiegach, czy nawet przy uzyciu różnego podkałdu ten kolor będzie super zajebiscie odwzorowany...
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy.
Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
Awatar użytkownika
TGMJ
Posty: 164
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 01:27

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: TGMJ »

Trzeba chyba duuuuuuuużo niezachwianej wiary, żeby mówić o "jedynym prawdziwym odcieniu" w przypadku malowania samolotów z tamtego okresu.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: KFS-miniatures »

otóż to.

ok, ja tez mam z gunze niemal wszystkie erelemy, ale głownie po to, zeby miec jakis punkt odniesienia

jedno, co do mnie przemawia przy pakecie xtracolorów to obecnosc jakis takich dziwnych barw do lotnictwa cywilnego. pamiętam, ktos sie cieszył z pomarańczowego charakterystycznego dla którejś z firm spedycyjnych. i wierze, ze dobranie takiego koloru z palet renomowanych producentów wymagało by intensywnego knucia i mieszania paru farb. no ale to nadal za mało, zeby przekonać mnie, ze te farby to produkt wart uwagi (abstrachujac od tego, ze lotnictwo cywilne jest daleko poza moimi zainteresowaniami)
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: KFS-miniatures »

i tak na parginesie.. jacek, w sumie ci oftopa zrobiłem. przemyśl, czy nie wydzielic debaty o xtracolorach jako osobny wątek w recenzjach/nowościach, na przykład
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: tankmania »

TGMJ pisze:Trzeba chyba duuuuuuuużo niezachwianej wiary, żeby mówić o "jedynym prawdziwym odcieniu" w przypadku malowania samolotów z tamtego okresu.
Wiesz, znam takich którzy potrafią autorytatywnie stwierdzić barwę na podstawie czarno białych zdjęć. ;)

Marcin ma dużo racji. Odcień, odcieniem, jednak powinno to być coś co oscyluje koło powszechnego standardu, ale z wzięciem pod uwagę skali.
Natomiast nie rozumiem fascynacji farbami "real colour", nie wiem czy informacja o tym, że farby można mieszać dotarła już pod strzechy. :lol:
Używanie 'podejrzanej" farby tylko dlatego, że ma jakiś kolor to dla mnie duża odwaga. ;)
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: Czarny »

Dzieki ludziom z Pomorze1945 mialem okazje porownac kolorystyke poznych rlm-ow uzywanych w fabryce Erla (X-IX 1944) z wzornikami monogramu I gunze I musze przyznac ze gunziaki pasuja swietnie.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: KFS-miniatures »

tankmania pisze:nie wiem czy informacja o tym, że farby można mieszać dotarła już pod strzechy.
mieszac, potem kolekcjonowac słoiczki z mieszankami itd. po chuj?
po to własnie sa odpowiednio bogate palety, zeby nie musiec mieszac niczego poza farbą z rozcienczalnikiem.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: tankmania »

KFS-miniatures pisze: mieszac, potem kolekcjonowac słoiczki z mieszankami itd. po chuj?
Po chuj krasnal brodę nosi. Jakie słoiczki? Co ty kurwa zmyślasz?
KFS-miniatures pisze: po to własnie sa odpowiednio bogate palety, zeby nie musiec mieszac niczego poza farbą z rozcienczalnikiem.
A czy ja piszę o tym co jest gotowe w odpowiednich dla mnie farbach? Jak mam wybór mieszanie, lub schnąca tydzień to wybieram mieszanie. Trzeba skończyć filologię etruską żeby zrozumieć to w tym prosty,m tekście?
Awatar użytkownika
TGMJ
Posty: 164
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 01:27

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: TGMJ »

tankmania pisze:
TGMJ pisze:Trzeba chyba duuuuuuuużo niezachwianej wiary, żeby mówić o "jedynym prawdziwym odcieniu" w przypadku malowania samolotów z tamtego okresu.
Wiesz, znam takich którzy potrafią autorytatywnie stwierdzić barwę na podstawie czarno białych zdjęć. ;)
Tak o to mi właśnie chodzi o "zabawne" i zwykle kosmicznie długie dyskusje na temat prawdziwego odcienia, a całość w oparciu o jakiś złom, czarno białe foty i przepisy po linii weź 7 puszek żółtego dodaj puszkę zieleni i tadam (oczywiście z odpowiednimi FSami czy z czego tam akurat w określaniu kolorystyki korzystali), a wszystko przy założeniu, że Iwan do Jaka nie wsiadł jak mu odcień koloru gwiazdy bardziej przypominał ferrari red niż sztandar czerwony uwalony krwią faszysty.
Oczywiście to jest totalny oftop i z głównym wątkiem w postaci tego bardzo fajnego Spita wiele wspólnego nie ma.
Czarny pisze:Dzieki ludziom z Pomorze1945 mialem okazje porownac kolorystyke poznych rlm-ow uzywanych w fabryce Erla (X-IX 1944) z wzornikami monogramu I gunze I musze przyznac ze gunziaki pasuja swietnie.
Jak rozumiem próbki farby (poświadczonej, o pełnej zgodności z normami i aktualną produkcją, podpisem samego Alberta S.) zostały dostarczone śmigiem zeroprzestrzennym? ;)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Techniki i sztuczki”