TGMJ pisze:Jasne coś za punkt odniesienia przyjąć trzeba tyle, że właśnie równie dobrze można go uzyskać z kolorowanki w publikacji, przedruku kolorowej fotki, złomu, odrestaurowanego egzemplarza czy rozmowy z Wielkim Białym Bizonem (jak ktoś ma odpowiednie wejścia

) i będzie tak samo blisko prawdy.
Dokładnie tak jest. Mało tego, jezeli mam do wyboru trzy niebieskie to w wyborze kieruję się wyłącznie estetyką i "współdziałaniem" z resztą kolorów.
KFS-miniatures pisze: trzeba by mieszac. i kolekcjonowac mieszanki, w razie konieczności posiadania powtarzalnych kolorów.
Mieszanie to znowu nie jakaś tytaniczna praca, a co do powtarzalności to bez przesadyzmu, nie wierzę żeby zrobili tysiące beczek z idealnym odcieniem. Dzisiaj, kiedy jest komputerowe dobieranie nie potrafią zrobić czasem identycznego. Wystarczy żeby się mieścić w jakichś tam granicach nie wchodząc w absurd.
Pamiętasz jak Robercik sobie mieszał farbki u mnie? Tu pierdolnął czerwonej, tam szarej, wyglądało jakby nie za bardzo kumał o co chodzi, a w efekcie kolory tak ze sobą współgrały, że z zadnej palety tego nie zrobisz.