Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Pomysły, pokazy, pytania
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: tankmania »

TGMJ pisze: Jak rozumiem próbki farby (poświadczonej, o pełnej zgodności z normami i aktualną produkcją, podpisem samego Alberta S.) zostały dostarczone śmigiem zeroprzestrzennym? ;)
Wiesz, ale coś przyjąć trzeba. Śmieszy mnie jak ktoś pisze "ten kolor jest za jasny i za bardzo niebieski", ale z drugiej strony nie pomaluję sobie bądź jakim w akcie protestu.
Ponieważ nie mam najmniejszego zamiaru doktoryzować się z kolorów samolotów to biorę sobie któreś z dostepnych opracowań, takie które mnie przekonuje i tego się trzymam.
Awatar użytkownika
TGMJ
Posty: 164
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 01:27

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: TGMJ »

tankmania pisze:
TGMJ pisze: Jak rozumiem próbki farby (poświadczonej, o pełnej zgodności z normami i aktualną produkcją, podpisem samego Alberta S.) zostały dostarczone śmigiem zeroprzestrzennym? ;)
Wiesz, ale coś przyjąć trzeba. Śmieszy mnie jak ktoś pisze "ten kolor jest za jasny i za bardzo niebieski", ale z drugiej strony nie pomaluję sobie bądź jakim w akcie protestu.
Ponieważ nie mam najmniejszego zamiaru doktoryzować się z kolorów samolotów to biorę sobie któreś z dostepnych opracowań, takie które mnie przekonuje i tego się trzymam.
Raczej chodziło mi o to, że wypowiedź Czarnego zbliża nas do prawdy w takim samym stopniu jak stwierdzenie - mam kawałek kołnierza w feldgrau - znaczy się wiem jaki był kolor każdego niemieckiego munduru! Jasne coś za punkt odniesienia przyjąć trzeba tyle, że właśnie równie dobrze można go uzyskać z kolorowanki w publikacji, przedruku kolorowej fotki, złomu, odrestaurowanego egzemplarza czy rozmowy z Wielkim Białym Bizonem (jak ktoś ma odpowiednie wejścia ;) ) i będzie tak samo blisko prawdy.
Ostatnio zmieniony pn 17 wrz 2012, 13:56 przez TGMJ, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: KFS-miniatures »

tankmania pisze:Jak mam wybór mieszanie, lub schnąca tydzień to wybieram mieszanie.
masz tez wybór pełnej palety i szybkiego schnięcia, ja tylko z tego powodu przesiadłem sie na gunziaki, choc wciąz uwazam tamiye za najlepsze farby. ale mają za skromną palte. trzeba by mieszac. i kolekcjonowac mieszanki, w razie konieczności posiadania powtarzalnych kolorów.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: tankmania »

TGMJ pisze:Jasne coś za punkt odniesienia przyjąć trzeba tyle, że właśnie równie dobrze można go uzyskać z kolorowanki w publikacji, przedruku kolorowej fotki, złomu, odrestaurowanego egzemplarza czy rozmowy z Wielkim Białym Bizonem (jak ktoś ma odpowiednie wejścia ;) ) i będzie tak samo blisko prawdy.
Dokładnie tak jest. Mało tego, jezeli mam do wyboru trzy niebieskie to w wyborze kieruję się wyłącznie estetyką i "współdziałaniem" z resztą kolorów.
KFS-miniatures pisze: trzeba by mieszac. i kolekcjonowac mieszanki, w razie konieczności posiadania powtarzalnych kolorów.
Mieszanie to znowu nie jakaś tytaniczna praca, a co do powtarzalności to bez przesadyzmu, nie wierzę żeby zrobili tysiące beczek z idealnym odcieniem. Dzisiaj, kiedy jest komputerowe dobieranie nie potrafią zrobić czasem identycznego. Wystarczy żeby się mieścić w jakichś tam granicach nie wchodząc w absurd.
Pamiętasz jak Robercik sobie mieszał farbki u mnie? Tu pierdolnął czerwonej, tam szarej, wyglądało jakby nie za bardzo kumał o co chodzi, a w efekcie kolory tak ze sobą współgrały, że z zadnej palety tego nie zrobisz.
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: Czarny »

TGMJ -> w tamtym czasie Erla używała swojego odcienia niebieskiego i zestawu mającego przypiminać rlm74/75 na górę. Często to moltingu dodawano jeszcze rlm02. Napisałem tylko, że farby gunze odpowiadają kolorystyce jakie uzyto do pomalowania tamtej, konkretnej, maszyny (przy czym Erla rlm 76 do bardziej H419 niż standardowy H oznaczony jako rlm76). To znaczy, że docieni jakie proponuje Gunze na jakieść partii samolotów mozna sie spodziewać. Oczywiste jest, że odcienie farb pomiędzy fabrykami mogły i zapewne sie różniły. Mnie do tego nie musisz przekonywać, tylko że... ja robię tą konkretną 109 której szczątki widziałem.
Awatar użytkownika
TGMJ
Posty: 164
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 01:27

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: TGMJ »

Czarny nie ma o co kruszyć kopii ;) co więcej dzięki twojej informacji jak jeszcze kiedyś w jakimś szalonym widzie przyjdzie mi na myśl popełnić jakieś teutońskie fruwadło to w pierwszej kolejności przytulę gunziaki - chodziło mi tylko o to, że powoływanie się na kawałek złomu (i nie ważne czy on ten czas przeleżał w ziemi, stodole czy na ołtarzyku psychofana trzeciej rzeszy) który płowiał już lat 60 jest odważne - bo kolor wtedy mógł wyglądać mocno inaczej.
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: Czarny »

Tym gunziakom się swego czasu dostało, że nie przypominają w żadnej mierze RLMów. Jednak jak widać jakieś oparcie w realu mają. Ja te farby lubie i dobrze mi sie nimi maluje, nie mam zamiaru przesiadać sie na jakieś ikstrakolury bo niby są "real barwa".

Swoją drogą zawsze przy dyskusjach o odcieniach kolorów na cz-b fotkach przypomina mi sie jedna anegdota:

po 67 roku egipcjanie uznali że samoloty muszą być w kamuflażu bo toczenie potyczek na małych wysokościach świecącym sie jak "garby" wielbładowi myśliwcem nie sprzyja wygraniu wojny z Izraelem. Trzeba je jakos pomalować, żeby utrudnić rozpoznanie. Tylko jak jak się nie ma czym? Więc chłopcy wysłali kilka ciężarówek do fabryki samochodów osobowych w Heluanie pod Kairem z zadaniem przywiezienia wszelakich odcieni brązu, piasku zieleni i błekitu i tym pomalowali samolot (tym bardziej śmieszy mnie że Eduard kazal kleić napisy eksplatacyjne na egipskie Mig-21 jakie wypuścili).
Awatar użytkownika
JBZ
Posty: 1507
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 20:06
Lokalizacja: Szczecin

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: JBZ »

Się porobiło, temat ciekawy ale daleki od lepionego Spitfira w związku czym proszę o teleportowanie w bardziej stosowne miejsce.
Dla wyjaśnienia, własną opinią o Xtracolorach podzielę się po pomalowaniu, okalkowaniu i zbrudzeniu Spitfira. O wspaniałości/parszywości farb nie ma sensu dyskutować podobnie jak w przypadku detalowania i malowania. Uważam że Pactra to samo zło a reszta to kwestia gustu.
Nie chcę być moderatorem, nie chcę być sędzią LOKu czy innego ZBOWiDu. Wystarczy mi że będę lepił modele.
Grzegorz2107

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: Grzegorz2107 »

JBZ pisze: Dla wyjaśnienia, własną opinią o Xtracolorach podzielę się po pomalowaniu, okalkowaniu i zbrudzeniu Spitfira.
Zachowały się wzorniki brytyjskich kolorów z czasów wojny, można dyskutować na ile lata przechowywania wpłynęły na ich wygląd, ale farby XC odwzorowują niemal idealnie to co one przedstawiają.
LazyCat pokazał model Mk.XII na nPWM pomalowany XC i dał do porównania inny Spitfire pomalowany surową Tamiyą.
Obrazek wart przemyśleń.
Obrazek
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32

Post autor: Czarny »

Grzesiu jeśli XC sa odwzorowaniem palety barw ze wzornija to są do dupy bo względem oryginału model pomalowany farba XC będzie zbyt cienmy. To jest własnie efekt skali.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Techniki i sztuczki”