Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Pomysły, pokazy, pytania
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Post autor: tankmania »

piotr dmitruk pisze:Ja wychodzę z założenia, że należy przyjąć jednak pewien odnośnik, odcień farby możliwie zbliżony do prawdziwego, żeby uniknąć narastających z czasem przekłamań i kolorystycznej kakofonii, a następnie zaakceptować możliwe pewne zmiany odcienia wynikające z: podkładu, grubości warstwy farby, preshadingu, grubości lakieru, filtrów, washów, pigmentów, zabiegów "artystycznych", rodzaju farby, oświetlenia itp.
Oczywiście można zwrócić uwagę autorowi, który za odcień Dark Green przyjął jasny turkus, że trochę przegiął (i po to właśnie są te wspomniane wyżej odnośniki, aby je dawać za wzór), ale nigdy nie uzyska się "jedynego słusznego" koloru.
Dokładnie tak jest.
Link do przeskalowania kolorów pokazałem jako ciekawostkę, że jest taka idea, ale ja np. nie korzystam z takich czy innych gotowych rozwiązań.
O ile we współczesnych są zdjęcia to we wcześniejszych nawet sugeruję się bokorysami w konfrontacji z tym co sugerują znawcy jako real colour.
Niektóre kamuflaże nie rozjasnione lub bez zabiegów "artystycznych" wyglądają po prostu źle na miniaturze. O ile w rzeczywistości widać kamo to w modelu jest szarobura masa. Tak jest np. z wieloma brytyjskimi.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Post autor: KFS-miniatures »

piotr dmitruk pisze:Ja wychodzę z założenia, że należy przyjąć jednak pewien odnośnik, odcień farby możliwie zbliżony do prawdziwego
zdecydowanie. dlatego ja zaczynając przygodę z lotnictwem kupiłem sobie palete erlemów z gunze, zeby wiedziec jak to ma z grubsza wyglądać. a jaki wpływ mają wszelkie pokłady i późniejsze zabiegi to juz trzeba wyknuć i doświadczalnie ustalić
Grzegorz2107

Re: Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Post autor: Grzegorz2107 »

piotr dmitruk pisze:Ja wychodzę z założenia, że należy przyjąć jednak pewien odnośnik, odcień farby możliwie zbliżony do prawdziwego, żeby uniknąć narastających z czasem przekłamań i kolorystycznej kakofonii, a następnie zaakceptować możliwe pewne zmiany odcienia wynikające z: podkładu, grubości warstwy farby, preshadingu, grubości lakieru, filtrów, washów, pigmentów, zabiegów "artystycznych", rodzaju farby, oświetlenia itp.
Oczywiście można zwrócić uwagę autorowi, który za odcień Dark Green przyjął jasny turkus, że trochę przegiął (i po to właśnie są te wspomniane wyżej odnośniki, aby je dawać za wzór), ale nigdy nie uzyska się "jedynego słusznego" koloru.

Bo nie ma przecież jedynego słusznego koloru, jest jakieś spektrum, w którym mieści się spora, choć ograniczona ilość odcieni. Wzięcie pod uwagę efektu skali, lub jego odrzucenie nie spowoduje automatycznie, że odcień stanie się, lub przestanie być słuszny.
Stosowanie efektu skali może być tak samo powodem porażek, tak jak ten wspomniany Valiant, jak i satysfakcji modelarza, który ma dzięki temu przekonanie, że jego model trafia dzięki temu bliżej tego "jedynego słusznego" koloru. Przyjęcie go do obowiązkowego repertuaru zabiegów malarskich nie jest więc konieczne.
Grzegorz2107

Re: Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Post autor: Grzegorz2107 »

Marek Naja pisze: , to 99 % internetowych dywagacji na temat właściwego odcienia jest po prostu śmieszna. W odbiorze rzeczywistym wcale nie jest lepiej, bo większość modeli na żywo ogląda się na zawodach czy festiwalach, gdzie oświetlenie też jest różne, zaczynając od jego barwy, poprzez natężenie, a do tego np. częściowe oświetlenie dzienne.

Masz rację, pisałem o tym wcześniej:
Grzegorz2107 pisze:Sądzę jednak, że lepiej poświęcić czas na zróżnicowanie połysku, oraz na opracowanie faktury płatowca i jej wzbogacenie przez choćby symulacje spracowanego poszycia i nitowania, niż mieszać farby stosownie do arbitralnie przyjętych teorii, które padają w momencie zmiany oświetlenia. ;)
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Post autor: tankmania »

Grzegorz2107 pisze:Stosowanie efektu skali może być tak samo powodem porażek, tak jak ten wspomniany Valiant,
Nie widziałem modelu więc nie mogę się zastanawiać gdzie tkwił błąd i czy w ogóle był, ale...
Widziałeś model tego Valianta pomalowany czarnym błyszczącym? Valianta nie widziałem, ale na kilku innych dopiero to wyglądało tragicznie. Sam mocny błysk na małym modelu który robi wrażenie grubości kilku milimetrów...
Czasami trzeba po prostu szukać mniejszego zła.
Awatar użytkownika
timi
Posty: 588
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 21:01

Re: Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Post autor: timi »

piotr dmitruk pisze:Ja wychodzę z założenia, że należy przyjąć jednak pewien odnośnik, odcień farby możliwie zbliżony do prawdziwego, żeby uniknąć narastających z czasem przekłamań i kolorystycznej kakofonii, a następnie zaakceptować możliwe pewne zmiany odcienia wynikające z: podkładu, grubości warstwy farby, preshadingu, grubości lakieru, filtrów, washów, pigmentów, zabiegów "artystycznych", rodzaju farby, oświetlenia itp.
Oczywiście można zwrócić uwagę autorowi, który za odcień Dark Green przyjął jasny turkus, że trochę przegiął (i po to właśnie są te wspomniane wyżej odnośniki, aby je dawać za wzór), ale nigdy nie uzyska się "jedynego słusznego" koloru.
I na tym dyskusje powinniśmy zakonczyć
Dla pozostałych, gotowych uwierzyć na słowo, mam dobrą wiadomość – tak malować modele potrafi naprawdę niewielu. Zła wiadomość polega na tym, że stale komuś nowemu udaje się doszlusować do niewątpliwie elitarnej grupy prawdziwych artystów modelarzy.
Panie RAV, na szczęście, a może wręcz przeciwnie, Panu umożliwiono zostanie pospolitym gnojkiem. Powiedziałam, nie stać cię, nie odpowiada ci? Omijaj szerokim łukiem
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Post autor: tankmania »

Grzegorz2107 pisze: Masz rację, pisałem o tym wcześniej:
Grzegorz2107 pisze:Sądzę jednak, że lepiej poświęcić czas na zróżnicowanie połysku, oraz na opracowanie faktury płatowca i jej wzbogacenie przez choćby symulacje spracowanego poszycia i nitowania, niż mieszać farby stosownie do arbitralnie przyjętych teorii, które padają w momencie zmiany oświetlenia. ;)
Pewnie, że warto poświęcić czas na to jak ktoś lubi. Tyle, że samo to nic nie da bo nie ujarzmisz światła, żeby było takie jak dzienne, tak rozproszone, tak mocne, tak padające...
No chyba, że masz 72 razy mniejszą ziemię, 72 razy bliżej słońca które jest 72 razy mniejsze, a sam jesteś też 72 razy mniejszy żeby mieć odpowiednią perspektywę.
Bo samo to, że masz 72 razy mniejszy cień przy założeniu tych samych warunków oświetlenia co w realu i odwzorowania modelu powoduje, że przy swojej wielkości tego cienia po prostu nie ma bo go nie widzisz. Po to się stosuje zabiegi nawet nadające modelowi komiksowatości (w dobrym znaczeniu) żeby był efektowny, bo inaczej będzie małą burą zabawką.
Albo tego nie rozumiesz, albo nie potrafisz zrobić (po Mustangu taką mam teorię), więc sobie rób jak tam chcesz. Ale nie pieprz swoich teorii bo jeszcze ktoś uwierzy i się przestanie rozwijać i będą później w necie modele polskich modelarzy przypominające prace dziesięciolatka.
Grzegorz2107

Re: Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Post autor: Grzegorz2107 »

tankmania pisze:. Ale nie pieprz swoich teorii bo jeszcze ktoś uwierzy i się przestanie rozwijać .
Przekonanie o braku znaczenia efektu skali w procesie malowania modelu, gdzie jest tak ogromna ilość zmiennych czynników o większym znaczeniu, nie są jakby moim pomysłem. ;) Nie jesteś na bieżąco kolego. Nie powiem, że nie nadążasz za rozwojem, ale może nie jesteś dość otwarty na nowości.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Post autor: tankmania »

Grzegorz2107 pisze:
tankmania pisze:. Ale nie pieprz swoich teorii bo jeszcze ktoś uwierzy i się przestanie rozwijać .
Przekonanie o braku znaczenia efektu skali w procesie malowania modelu, gdzie jest tak ogromna ilość zmiennych czynników o większym znaczeniu, nie są jakby moim pomysłem. ;)
A w to nie wątpią, w ogóle nie stwarzasz wrażenia jakbyś miał jakieś swoje pomysły. Dlatego pisałem, że jesteś filozofem teoretykiem.

Takie mysli mające na celu ukryć lub wytłumaczyć braki warsztatowe czytałem wcześniej. Ja to nazywam "symptom szwagra". Kiedyś miałem Trabanta i dałem go szwagrowi. Od razu jak dostał to stwierdził, że lepszego samochodu nie ma i nie zamieniłby na mercedesa. Kluczem w tej teorii było to, że nikt kto miał mercedesa nie chciał się z nim zamienić.

Po prostu część ludzi woli swoje niedoskonałości tłumaczyć potrzebą sytuacji niż się rozwijać, taka natura.
Grzegorz2107

Re: Xtracolor + wash olejny i kolory rzeczywiste

Post autor: Grzegorz2107 »

tankmania pisze:A w to nie wątpią, w ogóle nie stwarzasz wrażenia jakbyś miał jakieś swoje pomysły. Dlatego pisałem, że jesteś filozofem teoretykiem.
Być może, ale na pewno nie dogmatykiem, czy mistykiem twierdzącym, że wie lepiej od kogoś innego.
. Po to się stosuje zabiegi nawet nadające modelowi komiksowatości (w dobrym znaczeniu) żeby był efektowny, bo inaczej będzie małą burą zabawką.
Tu jest dogmat i ideologiczne skrzywienie, powodujące czasem ucieczkę od "małej burej zabawki" w stronę "małej odjechanej zabawki", podczas gdy model nie ma być komiksowaty, ani efektowny, ma być realistyczny.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Techniki i sztuczki”