Dokładnie tak jest.piotr dmitruk pisze:Ja wychodzę z założenia, że należy przyjąć jednak pewien odnośnik, odcień farby możliwie zbliżony do prawdziwego, żeby uniknąć narastających z czasem przekłamań i kolorystycznej kakofonii, a następnie zaakceptować możliwe pewne zmiany odcienia wynikające z: podkładu, grubości warstwy farby, preshadingu, grubości lakieru, filtrów, washów, pigmentów, zabiegów "artystycznych", rodzaju farby, oświetlenia itp.
Oczywiście można zwrócić uwagę autorowi, który za odcień Dark Green przyjął jasny turkus, że trochę przegiął (i po to właśnie są te wspomniane wyżej odnośniki, aby je dawać za wzór), ale nigdy nie uzyska się "jedynego słusznego" koloru.
Link do przeskalowania kolorów pokazałem jako ciekawostkę, że jest taka idea, ale ja np. nie korzystam z takich czy innych gotowych rozwiązań.
O ile we współczesnych są zdjęcia to we wcześniejszych nawet sugeruję się bokorysami w konfrontacji z tym co sugerują znawcy jako real colour.
Niektóre kamuflaże nie rozjasnione lub bez zabiegów "artystycznych" wyglądają po prostu źle na miniaturze. O ile w rzeczywistości widać kamo to w modelu jest szarobura masa. Tak jest np. z wieloma brytyjskimi.

