Pseudo-Dremele
Pseudo-Dremele
Muszę kupić Dremela, albo coś w podobie. Cel hobbystyczny jest drugorzędny, bo potrzebuję do pracy bardziej. W Juli i w Praktikerze natknąłem się się na sprzęt dremelopodobny w cenie 149 PLN. W walizce mam szlifierkę, zestaw końcówek, giętką wężyk i uchwyt. Sprzęt na 220 V. Dremel w podobnej konfiguracji kosztuje ponad 3 stówy. Wszystko co trzeba mi do szczęścia. Tak, wiem, firma to firma. Nie stać mnie na taniochę, bo nie śmierdzę kasą, ale może ktoś korzysta z takiego urządzenia i jest zadowolony?
-
Marek Naja
- Posty: 136
- Rejestracja: pn 30 lip 2012, 20:50
Re: Pseudo-Dremele
Mam takiego i poniżej stówki z hipermarketu. Nieźle działa ale warunek jest jeden, giętki wąż i stojak. Sam wąż też prawie stówkę kosztował, za stojak może służyć i kawałek gwoździa ze ściany. Używałem dopóki nie rozleciał się wąż. Sama maszynka jest dalej ok ale i tak kupiłem w końcu Proxxona, bo jest tak mały, że wąż niepotrzebny, ma startowe obroty od 500, a po dokupieniu zasilacza z regulacją natężenia, to ponoć można zmniejszyć obroty do zera.
Re: Pseudo-Dremele
Ten ma chyba regulację obrotów i, jak już wspomniałem, giętki wąż jest w zestawie oraz uchwyt w postaci zacisku i kawałka pręta do zawieszenia ustrojstwa. Wszystko wygląda bardzo rozsądnie. Nie wiem, jak z jakością i czy końcówki szlifierskie mają znormalizowane rozmiary i np. oryginalne dremelowe będą w przyszłości pasować. Nie miałem wcześniej tego typu sprzętu, nie był mi potrzebny i do modeli wystarczała mi miniszlifierka do paznokci na baterie z Rossmanna , ale teraz potrzebuję czegoś solidniejszego.Marek Naja pisze:Mam takiego i poniżej stówki z hipermarketu. Nieźle działa ale warunek jest jeden, giętki wąż i stojak. Sam wąż też prawie stówkę kosztował, za stojak może służyć i kawałek gwoździa ze ściany. Używałem dopóki nie rozleciał się wąż. Sama maszynka jest dalej ok ale i tak kupiłem w końcu Proxxona, bo jest tak mały, że wąż niepotrzebny, ma startowe obroty od 500, a po dokupieniu zasilacza z regulacją natężenia, to ponoć można zmniejszyć obroty do zera.
-
spiton
Re: Pseudo-Dremele
Mam ze 4 lata. Generalnie jest OK. Brak temu urzadzeniu precyzji. Regulator obrotów działa dziwnie. To prosty potencjometr pewnie regulujący moc prądu. W związku z tym bardziej jest to regulator mocy niz obrotów. Ale mozna powiedziec, ze przy okazji wpływa to tez na obroty. Jak dla mnie końcówka wężyka, w której osadza sie narzedzia mogłaby byc precyzyjniej wykonana. Ale wszystko działa bez zarzutu i chyba się szybko nie zepsuje.Dałem za to ze stówke.
Re: Pseudo-Dremele
Podstawą takich narzędzi są dwie rzeczy. Moc i bicie wrzeciona.
Reszta to wytrzymałość, ale tego nie przewidzisz. Czasem się płaci tylko za markę, a czasem za jakość, ale cena za jakość to nie różnica 20-30%. Zresztą teraz w dobie Chin jakość i tak jest szemrana nawet z dobrych markach.
Porównaj sobie ile mają watt i czy futerko bije na boki. Nic więcej nie sprawdzisz.
Reszta to wytrzymałość, ale tego nie przewidzisz. Czasem się płaci tylko za markę, a czasem za jakość, ale cena za jakość to nie różnica 20-30%. Zresztą teraz w dobie Chin jakość i tak jest szemrana nawet z dobrych markach.
Porównaj sobie ile mają watt i czy futerko bije na boki. Nic więcej nie sprawdzisz.
Re: Pseudo-Dremele
O! To fajnie! Dzięki bardzo za informacje.
-
Marek Naja
- Posty: 136
- Rejestracja: pn 30 lip 2012, 20:50
Re: Pseudo-Dremele
Mój tzw. tani też ma regulację obrotów tylko minimum zaczyna się chyba od 5 tys. obrotów. Do plastiku raczej w bardzo ograniczonym zastosowaniu. Końcówki ogólnie są chyba wymienne. Mam zapas i takich od tego taniego i dremelowskie, a wszystkie ładuję do Proxxona. Kwestia końcówki chwytnej.mart72 pisze:Ten ma chyba regulację obrotów i, jak już wspomniałem, giętki wąż jest w zestawie oraz uchwyt w postaci zacisku i kawałka pręta do zawieszenia ustrojstwa. Wszystko wygląda bardzo rozsądnie. Nie wiem, jak z jakością i czy końcówki szlifierskie mają znormalizowane rozmiary i np. oryginalne dremelowe będą w przyszłości pasować. Nie miałem wcześniej tego typu sprzętu, nie był mi potrzebny i do modeli wystarczała mi miniszlifierka do paznokci na baterie z Rossmanna , ale teraz potrzebuję czegoś solidniejszego.
Re: Pseudo-Dremele
Teraz głównie do drewna będę potrzebował. Chyba więc się skuszę
Jeden z tych sprzętów był od 800 obrotów wzwyż... Albo 8 tys. Cholera, wiem, istotna różnica, ale oglądałem sporo gratów i trochę mi umknęło, niestety :/
Re: Pseudo-Dremele
Pamietaj, że nie wolno wiercić z giętkim wałkiem. Będzie szybko do wyrzucenia.mart72 pisze:Teraz głównie do drewna będę potrzebował.
Jak chcesz coś frezować to w zależności jak duże frezy, ale do drewna 100w może być za mało. Raczej bym szukał ponad 150w.
Tańszy sprzęt jest często spowodowany gorszym materiałem/silnikiem i trzeba uważać żeby nie przegrzać.
Re: Pseudo-Dremele
Czyli ewentualne wiercenie tylko bezpośrednio, bez wałka. Pożyteczna informacja. Porównam te dwa sprzęty - Z Juli i Praktikera, bo nie wiedziałem, na co konkretnie zwrócić uwagę za pierwszym razem. Sprawdzę moc.
