armagedon..

Niegroźnie
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

armagedon..

Post autor: KFS-miniatures »

..miał nastąpic dzisiaj, i co? chyba że dohtorowi sie daty pojebały, i chodziło o poniedziałek, a kandydatem na premiera namaszczonym przez Prezesa ma byc psyhiatra ze szwecji?
Awatar użytkownika
JBZ
Posty: 1507
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 20:06
Lokalizacja: Szczecin

Re: armagedon..

Post autor: JBZ »

Jeszcze 2h 40'
Nie chcę być moderatorem, nie chcę być sędzią LOKu czy innego ZBOWiDu. Wystarczy mi że będę lepił modele.
Awatar użytkownika
Arkady72
Posty: 1854
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 18:26
Lokalizacja: Nowogard

Re: armagedon..

Post autor: Arkady72 »

Spokojnie, zostały mu dwie godziny z hakiem na pokazanie, że nie jest aż tak wielką ciotą.
Ja tam jestem do końca dobrej myśli ;) .
Obrazek
"Oprócz kobiet i dzieci..."
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: armagedon..

Post autor: tankmania »

U mnie słońce zaszło na zachodzie. Nie wiem, czy to dobry znak.
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: armagedon..

Post autor: Czarny »

Mówiłem że on tylko w gębie silny.
Marek Naja
Posty: 136
Rejestracja: pn 30 lip 2012, 20:50

Re: armagedon..

Post autor: Marek Naja »

Też bym miał problem jakbym się miał zdecydować, który z 1500 modeli pokazać publicznie...
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: armagedon..

Post autor: tankmania »

Chyba można już dzwonić do Briusa Łylisa żeby zdejmował kombinezon...

Żal mi tylko moderatorów, bany miały dzisiaj lecieć jak młode bociany do Egiptu. Każdy miał przydział od Grzesia i siedział cały dzień z palcem na Enterze... :cry:
Slash

Re: armagedon..

Post autor: Slash »

Zaintrygowany całym tym galimatiasem i karmagedonem w okół nie wiem czego, domyślnie końca któregoś ze światów przeczytałem wątek na łagrze mentalności wirtualnych pod wielce mówiącym tytułem "wielokonty". I z całą powagą stwierdzam, że niektórzy to mają nieźle nasrane pod kopułą. Nie wiem czego to kwestia, wieku, nudów, ułomności umysłowych? Wiem tylko, że za starych dobrych czasów pensjonariuszom domów dla stetryczałych zapewniano rozrywkę na poziomie wspólnego odśpiewywania pieśni pokroju "Ukraina", a nie stałe łącze z z internetem.
Awatar użytkownika
TYTUS
Posty: 202
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 09:58

Re: armagedon..

Post autor: TYTUS »

Grzegorz2107 na nPWM pisze:Niedługo przed moderacją stanie nowe, wielkie zadanie. Jerzy wie, że to już w niedzielę, o ile bogowie nie postanowią inaczej.
Panowie trochę się pospieszyliście z tym Armagjedonem. Przecież jest wyraźne zastrzeżenie, że będzie o ile bogowie inaczej nie postanowią. Widocznie bóg (może nie koniecznie ten co to jest Alfą i Omegą, tylko ten co to jest Alfą Zulu) postanowił inaczej i nie namaścił towotem i innymi świętymi mazidłami owego tajemniczego obiektu, który miał stać się przyczyną zagłady wszelakiego robactwa pełzającego i szkodzącego na PWM.
Swoją drogą to trochę zawiedziony jestem. Założyłem białą koszulę, złote spinki do mankietów i muchę, zapuściłem na kompie "Arrivederci" w wykonaniu Angelo Fabianii czekam na confetti, strzelające korki szampanów i adminów sypiących banami, jak z rękawa. I co? I gówno, po szampanie został jeno chuj wielki i bąbelki.. :lol:
" SEKCJA SPECJALNA ZAWSZE LOJALNA "
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: armagedon..

Post autor: tankmania »

TYTUS pisze: Swoją drogą to trochę zawiedziony jestem. Założyłem białą koszulę, złote spinki do mankietów i muchę, zapuściłem na kompie "Arrivederci" w wykonaniu Angelo Fabianii czekam na confetti, strzelające korki szampanów i adminów sypiących banami, jak z rękawa. I co? I gówno, po szampanie został jeno chuj wielki i bąbelki.. :lol:
To sobie teraz pomyśl jak inni się napracowali. Zakładali po kilka kont do chwalenia i "wypuszczania pod bany". To dopiero były "wyprawy krzyzowe".

To miała być ostatnia bitwa w Modelarzonie i haniebna smierć Architekta, zgodnie z przepowiednią Wyroczni, wybraniec "Neo ze Szwecji" miał przybyć z modelem w piątą niedzielę kwiatowego miesiąca, wiedziony przez łysego Krisa na utowoconym Spitfajerze. Model ów miał mieć siłę realizmu tak wielką, że każdy frajdolarz który na niego popatrzył autobanonował się natychmiast i zamieniał w baletnicę z drabinami zamiast nóg.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”