Grzegorz2107 pisze:
To jest taki sam przypadek co Czarny. Lękowy, miękki koleś, co zawsze unikał konfrontacji, uciekał na zagraniczne fora, bo się brzydził agresją i krytykanctwem, wystawia teraz łepek zza pleców kolegi i pokrzykuje: "Nic nie rozumiesz!", "Nic nie złapałeś", pocieszny w tym swoim nachalnym samozadowoleniu i przyjemności, którą nagle odkrył.
Zanim stąd uciekniesz jak szczur coś ci jeszcze napiszę pętaku z wydmuszkami zamiast jaj.
Tak, masz rację uciekłem na zachodnie fora od tego polskiego piekiełka, które tworzą tacy frustraci jak ty, Traczyk i spółka.
A moderatorzy cackają się z Wami jak matki z łobuzami. Rzygać już mi się chciało czytając wasze jazdy po pracach innych ludzi w imię własnych kompleksów przy cichym aplauzie moderacji nPWM. Pol-Pot też ukończył Sorbonę...
Zasłaniasz swoją życiową indolencję, nieudolność, nieporadność i ślamazarność maniakalnym prawem do krytykowania prac innych bez patrzenia przez pryzmat człowieka. Jesteś jak ten zasmarkany grzdyl, którego opisywał Tankmania: namolny pętak, który dostaje fangę w nos i ucieka do mamusi ( czytaj drugi koniec kabla w Necie ) bo nic innego nie umie. Wychylasz swój łepek zza kabla, plujesz i to wszystko na cię stać...
Musi cię strasznie boleć jak widzisz te zachodnie fora, gdzie ludzie połączeni prawdziwą pasją nawzajem się wspierają, taktownie krytykują i cieszą swoim FUNem. Pewnie dlatego, że zamknąłem swoje galerie dla ciebie tak teraz cierpisz bo nie możesz tutaj próbować zniszczyć komuś radości z hobby. To nic dziwnego u takiego frustrata, który nic nie potrafi, z przerośniętym ego. Nabrałeś odporności z pijakami w swojej pracy więc jak ktoś ci coś tłumaczy a w końcu, gdy nie rozumiesz elementarnych międzyludzkich prawd zachowujesz się jak świnia, której pluje się w twarz.
Gdybyś tylko był normalnym człowiekiem, który rozumie znaczenie słowa koleżeństwo, szacunek dla czyjejś pracy i pasję to mógłbyś sobie krytykować i wytykać moje błędy do woli, mnie krytyka nie boli w co tak trudno ci uwierzyć. Ale ty tego nie potrafisz, twoje kompleksy zaśmieciły ci mózg nieuleczalnie. Czerpiesz chorą satysfakcję tylko z wytykania komuś błędów, tylko to cię podnieca jak maniaka.
Wszędzie gdzie się pokażesz zachowujesz się podobnie i ludzie szybko cię demaskują.
Wbrew temu co sobie z Traczykiem

zamierzyłeś usłużny piesku Spike będę nadal tu pokazywał swoje prace, dzielił się chłopakami swoim doświadczeniem i cieszył naszym hobby.
Choćby z nieba leciał gówniany deszcz...
p.s.
Po setnym poście obiecałeś stąd odejść, potem pierdziałeś dalej kolejne, znowu obiecywałeś się nie wypowiadać ale wrodzona namolność wzięła u ciebie górę nad godnością.
Ciekawe czy teraz dotrzymasz słowa fajtłapo

?