No!
Łel dan.
Co się tak do kolegów odwołujesz? Boisz się solówki?tankmania pisze: Marek, Kamil, Arkady, Czarny... wszyscy trolujemy i najlepiej nas ignorować.
Nie, serio. Wisi mi to już.
Co się tak do kolegów odwołujesz? Boisz się solówki?tankmania pisze: Marek, Kamil, Arkady, Czarny... wszyscy trolujemy i najlepiej nas ignorować.
gówno warte jest nade wszystko twoje filozofowanie. tak teraz, jak i pare stron wczesniej twój elaborat socjologiczny w odpowiedzi na prostą krotochwilę wytykającą ci, ze wbrew obietnicom pękłes i zacząłes dyskusje na pwm (pomijam, ze połajanka w twoim wykonaniu, którą zreflektowawszy sie raczyłes usunąc świadczyła dobitnie, ze z tego co napisałem zrozumiałes tyle co swinia z wykładu o kwarkach).Jaho63 pisze:To było takie sobie gówno warte określenie tego forum.
Przepraszam. Powiem w języku scalefuna.KFS-miniatures pisze:rad jeszcze zadnych nie było, wiec nie sil sie na wybujałe riposty
sory, ale ja nie z tych.Jaho63 pisze:Całuj mnie w dupę.
a sprawdzam jeszcze tylko, czy to tylko zbieg okolicznosci, czy regula, ze twoje zawsze musi być na wierzchu.Jaho63 pisze:Czy jeszcze masz coś koniecznie do omówienia?
To by była sytuacja idealna poniekądtankmania pisze:TROLUJĘ!!!!!!!!
Marek, Kamil, Arkady, Czarny... wszyscy trolujemy i najlepiej nas ignorować.
Hehe... przypomniałeś mi moją walkę sprzed lat...He, he przez ostatnie dwa dni modelowałem w skali 1:1. Wykonałem własnoręcznie tymczasowe wejście do domu, taki podest - rampę i drzwi wejściowe, też tymczasowe. Kuźwa, krzywe to to ale działa więc dumny jestem jak pawSprawdza się stara zasada, że tanie mięso psi żrą. Zamiast zainwestować w porządny ale drogi sprzęt kupiłem jakaś gównianą wyrzynarkę i drzwi są krzywe z jednej strony jak nieszczęście. Ale co tam, krzywą krawędź dałem od strony zawiasów więc nie rzuca się w oczy. Teraz za to już wiem, że trzeba było kupić nie wyrzynarkę tylko pilarkę i nie byłoby problemu.

Dawaj warsztat na pohybel imbecylom!A modelarsko, to w niedzielę wieczorem sobie ponitowałem skrzydła w Heńku i zmontowałem silniki. Teraz mam zgryz co zrobić z wydechami, bo na zdjęciach widzę, że wychodziły z silnika prosto, a revellowskie są odchylone do tyłu. Może jeszcze popatrzę w zdjęcia. No i miały taki grzbiecik więc dumam sobie z młotkiem w ręku z czego ten grzbiecik zrobić. Zacząłem też rozkminiać budowę wnęk podwozia, jak to wyglądało w naturze, co jest w revellu, a co oferuje eduard. No i trochę jestem w kropce, bo revell coś tam zarysował ale nie do końca, trochę rzeczy brak, niby eduard uszczegółowił ale przynajmniej na zdjęciach wygląda, to płasko, a nie były to płaskie elementy tylko kształtowniki. Przychylam się aby zakupić eduarda, wykorzystać co się da, a resztę dorobić samemu.