spiton pisze:Dla znawców konstrukcji drewnianego cuda krateczka będzie przeszkoda w bezstresowym odbiorze...
A sklejka nie była kładziona na kratownicy z wręg?
Dziadek miał kiedyś sklep i jak robił remont to wyłudziłem od niego różne drewniane skrzyneczki z przegródkami które pamietały pewnie Wokulskiego. Była tam też średnio gęsta "kratownica" ze sklejek. Otwarta z przodu jak miejsce na klucze w hotelowej recepcji i zaślepiona z tyłu ścianką ze sklejki. Kurz który osiadł na tylnej ściance wyglądał szachownica, a po umyciu zostały wyraźne smugi tam gdzie dotykały tylnej ścianki przegródki.
Ponieważ były wkładane i wyciągane różne przedmioty, też naelektryzowane, automatycznie elektryzowały się przegródki. I to pole elektryczne przyciągało kurz na tylnej ścianie we wzorek własnie "kratki".
Nie twierdzę, że na Mośkach były takie krateczki, ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby drewno się tak ubrudziło.