wchodzę dziś na forum a tu nic - w oparach kleju niskie stężenie jest martwe. Zawsze jak zaglądałem to czytania i ubawu było na pół godziny. A teraz .Wstyd.
ps.
Jako że zrezygnowałem z klejenie modeli bedę wszystko sprzedawał- ceny konkurencyjnie dobre - jak ktoś czegoś potrzebuje to niech pisze albo dzwoni.
jestem zdruzgotany
Re: jestem zdruzgotany
Seba. Doceń to, że wzięliśmy na barki kilkuletnie niedomówienia, antagonizmy, zamykania tematów, wywalania je w kosmos i "niedokończonych rozmów". Ja wiem, że najprościej splunąć, ale jak do tej pory nikt się nie odważył dać temu ujście. 
-
rollingstones
- Posty: 219
- Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 11:35
Re: jestem zdruzgotany
Mój post nie był ironiczny - po prostu mi tego brakuje
To jak kawa z rana.
Re: jestem zdruzgotany
Niemozliwe.rollingstones pisze:Mój post nie był ironiczny
Dobrze, że nie czytam Cię od wczoraj. Odpowiedż miała szerszy wymiar.
Re: jestem zdruzgotany
Soboty, weekend, kończę tygodniowe sprawy i zaczynam malowanie kawałka platiku. Na psychomodelarstwo jest czas w tygodniu.
Nie chcę być moderatorem, nie chcę być sędzią LOKu czy innego ZBOWiDu. Wystarczy mi że będę lepił modele.
Re: jestem zdruzgotany
Seba, z modelarstwa nie da się zrezygnować. Modelarzem się jest. Podobnie jak muzykiem. Możesz przestać grać na gitarze lata temu ale jak weźmiesz gitarę po dwudziestu latach będziesz się czuł jak ryba w wodzie, choć będzie to ryba z brodą
Re: jestem zdruzgotany
Czyli prawie jak wstąpienie do KGB?ROMAN pisze:Seba, z modelarstwa nie da się zrezygnować. Modelarzem się jest. Podobnie jak muzykiem. Możesz przestać grać na gitarze lata temu ale jak weźmiesz gitarę po dwudziestu latach będziesz się czuł jak ryba w wodzie, choć będzie to ryba z brodą
Re: jestem zdruzgotany
Ale do Bytomia przyjedziesz?
-
spiton
Re: jestem zdruzgotany
Miejmy nadzieję ,-)). Seba najwyraźniej osiągnął już to co chciał w modelarstwie. A że osiągnął bardzo dużo, to wątpliwości nie ma. Na co przerzucasz swoje siły twórcze ???ROMAN pisze:Seba, z modelarstwa nie da się zrezygnować. Modelarzem się jest. Podobnie jak muzykiem. Możesz przestać grać na gitarze lata temu ale jak weźmiesz gitarę po dwudziestu latach będziesz się czuł jak ryba w wodzie, choć będzie to ryba z brodą
PS. Ja się przyznam, że wykorzystuje modelarstwo jako trening dla mózgu w okresach w których brakuje mi wyzwań w pracy.
