KFS-miniatures pisze:a po chuj ci preszejding na pancerce? to jest piekna technika w samolotach, ale sztucznie i na siłe implementowana w czołgutkach. jest bez sensu.
nie pytaj jak gonic kruliczka, tytlko jak go upiec zeby był smakowity pod zimną substację
Generalnie moja obecna wiedza i technika robienia modeli opiera się głównie o ten film, który zresztą był już mi tutaj też polecany:
https://m.youtube.com/watch?v=gGPH1BM4e_Q
To co to ten gościu robi, to chyba nic innego jak pre-shading, czy się mylę? I szczerze powiem, że ta technika mi przypadła do gustu.
tankmania pisze:Czyli np. CM za ktorym ja osobiscie nie przepadam
Masz tutaj na myśli Color Modulation, czyli to:

Szczerze, to ta technika mi się kompletnie nie podoba. Jak dla mnie strasznie sztucznie to wygląda.
A co masz na myśli pisząc o ZL? Chodzi Ci o tego teciaka z linka? To mi się bardzo podoba. No i właśnie robiąc ten "mój pre-shading" staram się też coś takiego osiągnąć:

A później to jeszcze oczywiście rozjaśnić, tylko chyba póki co za mało miałem jeszcze odwagi żeby iść w bardzo jasne odcienie. Możliwe też, że na powyższym za bardzo to jeszcze zamalowałem.
A wracając do pytania KFS:
KFS-miniatures pisze:a po chuj ci preszejding na pancerce?
to spieszę wyjaśnić że właśnie po to, aby potem bawić się jednym kolorem mniej. Bo jeżeli nie zamaluję, to już mam dwa odcienie. I wydaje mi się (czyli mogę teraz pisać głupoty), że tą metodą można osiągnąć podobne efekty jak przy teciaku.
Jeżeli to co robiłem wcześniej jest kompletnie bez sensu, to w takim razie jak się za to zabrać, jak to ugryźć by było dobrze?