Strona 2 z 5

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

: ndz 19 sie 2012, 16:09
autor: tankmania
Jaho63 pisze:Tylko, że właśnie Twój wywód na temat konkretnego Spitfira, budowany na podstawie zdjęć Messerów,
Janusz, jakiego konkretnego? Marcin pokazuje, że na trawie też można się uciurać. Co to znaczy konkretny spit? Jeden spit zachowywał się inaczej niż kilka tysięcy innych?
Teraz to Ty chyba troszkę zaczynasz pierdzielić żeby pierdzielić. ;)

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

: ndz 19 sie 2012, 19:03
autor: Jaho63
Znaczy to tyle, że gdyby Czarny dysponował serią zdjęć Spitów 41 dywizjonu z wiosny 1940 roku (czy kiedy to tam ma być), to byłaby dopiero dyskusja około tematu. Natomiast to, że jedne samoloty bywały czyste inne zajebane jak produkty Spitona, to rzecz oczywista.
Jeżeli faktycznie na poważnie traktujesz te rozważania, to czy mam rozumieć, że odtąd, każdy model Spitka MUSI być upierdolony? Szczególnie, że mamy niezbite dowody w postaci zdjęć ujebanego Messera???

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

: ndz 19 sie 2012, 19:56
autor: tankmania
Jaho63 pisze: Jeżeli faktycznie na poważnie traktujesz te rozważania, to czy mam rozumieć, że odtąd, każdy model Spitka MUSI być upierdolony? Szczególnie, że mamy niezbite dowody w postaci zdjęć ujebanego Messera???
Janusz, gdzie ja napisałem, że jakikolwiek samolot MUSI być upierdolony? I to jest właśnie to pitolenie dla pitolenia.
Zawsze twierdzę, że każdy MOZE być upitolony. A to chyba jest lekka różnica.

Poza tym, ja nic nie piszę w tym wypadku tylko tłumaczę Ci co Marcin miał na mysli, a czego nie miał. Ja już postanowiłeś być "głosem rozsądku" to musisz się przyłozyć do czytania ze zrozumieniem, bo za każdym razem nadinterpretujesz to co czytasz.
My, że mistrz bufon, ty, że Mi-6 ładny i tak na okrągło.

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

: ndz 19 sie 2012, 20:02
autor: Jaho63
tankmania pisze:Janusz, gdzie ja napisałem, że jakikolwiek samolot MUSI być upierdolony?
Ty nie. Ale.
tankmania pisze:tłumaczę Ci co Marcin miał na mysli
No, właśnie. Model jest modelarsko spierdzielony, bo POWINIEN być od błocka wytaplany od spodu.
Nie "mógłby być". Nie "ja bym zrobił". POWINIEN BYĆ I DLATEGO JEST DO DUPY CAŁY.
Ja się nie mam za żaden "głos rozsądku", mam tylko natrętstwo logiki. ;)
P.S. Czytanie za zrozumieniem jest. Spoko. Jak udowodnisz mi naprawdę jego brak będę wdzięczny. Pójdę se wtedy do apteki! :lol:

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

: ndz 19 sie 2012, 20:15
autor: tankmania
Jaho63 pisze: No, właśnie. Model jest modelarsko spierdzielony, bo POWINIEN być od błocka wytaplany od spodu.
I znowu to samo, tłumaczę co miał na mysli pokazując messera! A co Marcin mysli o modelu to jego sprawa, dla mnie jest spierdzielony bo jest wstrętnie pomalowany. I jeszcze raz na wszelki wypadek. Mam w dupie tak model jak i autora, gdyby nie wcześniejsze jego szydercze komentarze innych modeli to bym nawet tego nie zauważył w tłumie "bylejakich malowań"
Jaho63 pisze: P.S. Czytanie za zrozumieniem jest. Spoko. Jak udowodnisz mi naprawdę jego brak będę wdzięczny. Pójdę se wtedy do apteki! :lol:
Jesteś na celowniku. :lol:
Za każdym razem jak coś będziesz nadinterpretował to nacinam karb na... obojętne na czym. ;)

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

: ndz 19 sie 2012, 21:00
autor: Jaho63
tankmania pisze:I znowu to samo, tłumaczę co miał na mysli pokazując messera!
Pawle, nie wiem czy czytaliśmy te same dialogi. Wiem dlaczego Czerniawy pokazywał Messera. Nie dlatego żeby się podzielić wiedzą jak wyglądały Messery!
tankmania pisze:Mam w dupie tak model jak i autora
Ja Traczyka trochę znam, ślepy nie jestem, jest "wyrywny", ale ogólnie to wporzadku facet. Ale oczywiście miej go sobie gdzie chcesz...
Również model, "w powodzi" modeli moim zdaniem jest godny uwagi. A, że nie jest doskonały, to i sam Traczyk przyznaje.
Po określeniach: ohydny, szkaradny, dno, kompletny koszmar rozumiem, że w jakiś sposób ludzie widzą model na poziomie Spitfira z Lotni zlepionego bez obrabiania i pociągniętego wałkiem do malowania ścian...
A jeżeli jednak chodzi o "subtelizmy" o niunase wszelakie widoczne tylko osobom obdarzonym takim talentem, to wobec takich określeń musimy się cofnąć pierwszej części Twoje wypowiedzi.
tankmania pisze:Mam w dupie autora
Wychodzi, że nie. Raczej pod skórą. Na karku! :lol:
Ale tak całkiem ogólnie, to z lekka mam to tam gdzie Ty wspomniałeś, iż przechowujesz ten model.
Co ciekawe, masz całkiem podobne zdanie do kolegi Czarta!
Zrobił. Odstawił na półkę. Po części zadowolony, po części nie. Ale, ma go w dupie, siedzi już nad Hurricanem. :lol:

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

: ndz 19 sie 2012, 21:11
autor: tankmania
Jaho63 pisze: Wychodzi, że nie. Raczej pod skórą. Na karku! :lol:
Pierwszy karb, znowu wiesz lepiej co ja myslę. Mało tego, tłumaczyłem kilka razy jaki jestem mściwy, wystarczy pamiętać to co się czyta. A Ty jak zwykle wiesz lepiej n-ty raz.

Jaho63 pisze: Co ciekawe, masz całkiem podobne zdanie do kolegi Czarta!

Raczej nie, on napisał, że podoba mu się.

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

: ndz 19 sie 2012, 21:31
autor: Jaho63
tankmania pisze:Pierwszy karb, znowu wiesz lepiej co ja myslę.
Kolego i kto ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem?
Nie piszę co myślisz, tylko o czym świadczy ciężar opinii nad lekkością tematu.
A tak poza tematem, na czym w końcu robisz te karby. Czy to aby nie bolesne?? ;) :lol:

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

: ndz 19 sie 2012, 21:48
autor: tankmania
Jaho63 pisze: Nie piszę co myślisz, tylko o czym świadczy ciężar opinii nad lekkością tematu.
Co za różnica? I jedno i drugie to amatorska psychologia i dorabianie uczuć.
Jaho63 pisze: A tak poza tematem, na czym w końcu robisz te karby. Czy to aby nie bolesne?? ;) :lol:
Na wibratorze, możesz szaleć. :lol:

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

: pn 20 sie 2012, 08:45
autor: Czarny
Jaho skończ wreszcie pierdolić.

Czarny pisze:Niestety ta miniatura ukazała się w internecie kiedy byłem na urlopie i nie miałem dostepu do internetu.

Bardzo ładna miniatura, podziwiam zaangażowanie w projekt i nowatorskie podejście do brudzenia maszyny.

Bardzo fajnie i przekonująco na fotografiach wygląda góra modelu. Bardzo fajnie zmęczyłeś powłokę lakierniczą.

To napisałem o modelu Czarta + skrytykowałem jeszcze spód. Więc chyba chyba zdradzasz podstawy żeby mowić a analfabetyźmie funkcjinalnym.