Strona 2 z 5

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 13:05
autor: Panzer
Bieganie po betonie jest fe w każdych butach. Ja teraz dwa tygodnie po Mazurach biegałem, ścieżkami leśnymi i polami. Jak mi przyszło pobiegać do lasu przez osiedle po kostce betonowej to od razu moje kolana powiedziały co o mnie myślą.

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 13:09
autor: Slash
Jakoś od tych wakacji mam powinność z psem na spacer wychodzenia porą popołudniową wieczorną. Kurwa nie ma gdzie z psem stanąć żeby się kulturalnie wysrał. Wszędzie wszyscy zapierdalają jak po rondzie w kolo. Do tego park przerobili na jakąś nowomodno-metroseksualną kanwę i czuje się tam jak na makiecie architektonicznej w 1:1. Na ścieżkę rowerową wejść to zaraz każdy jej prawowity użytkownik, który przed chwilą dorobił się customowego authora poczuwa się zobowiązany pierdolnąć w pieszego bo to panie ścieżka rowerowa przecie jest! Do tego jeszcze pas dla rolkowców specjalny :lol:

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 13:29
autor: Panzer
A tu akurat się zgodzę z rowerzystami bo sam w moim mieście mam ten problem jak na kole pomykam. Co rusz po ścieżce pałętają mi się baby z bachorami w wózkach. Kurwa nie dociera do ich pustych łbów, że jak jadę rowerem 30 km/h i wyjdzie mi to krówsko na ścieżkę to ja nie zahamuję w miejscu. Ścieżka jest rowerowa, a nie wózkowa, nie dzieckowa i na pewno nie spacerowa, tylko rowerowa! Nie rozumiem dlaczego w tym kraju jest to tak ciężkie do skumania. Jak łażą po ścieżkach rowerowych to dlaczego nie po ulicach? Niech spieprzają na Marszałkowską i se chodzą między samochodami...

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 13:43
autor: KFS-miniatures
widzisz radziu, ale to jest tez tak, ze rowerzysci jedza po chodnikach w sytuacjach, gdy nie ma to zadnego uzasadnienia. niech spierdalają na drogę. natomiast racja, ścieżka rowerowa to rowerowa. nie cierpie pierdolonych cyklistów, ale jak psu kaganiec, tak im te ścieżki sie nalezą, i pieszych powinno sie bezkarnie na nich taranowac

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 13:53
autor: Panzer
W Polsce ścieżka rowerowa to jedyny patent, bo jak sam zauważyłeś chodniki są w stanie katastrofalnym, a jeżdżenie po ulicach polskich miast to taki odpowiednik lądowego kamikaze. Po chodniku jeździć można - gdy ma więcej niż 2m szerokości. Niestety często-gęsto rowerzyści zamiast ulicy wybierają chodnik, bo w zderzeniu z pieszym mają większe szanse na przeżycie. Sam na rowerze miałem kilka takich sytuacji, że gdyby przy drodze kamień leżał to bym go wmontował w szybę przednią automobilu w trybie natychmiastowym.

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 13:59
autor: ROMAN
Nie krzycz tak głośno o tych rowerach i ścieżkach Panzer bo Ci od przyszłego roku "wyliniały eskimos" dowali podatek od szprychy i będziesz kwiczał tak jak właścicel psa co mu podnieśli podatek od ilości klocków na trawie.

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 15:10
autor: Slash
O tych ścieżkach, jak z resztą wszystko pozostałe to napisałem tak trochę przekornie. Ale tak ze względów praktycznych uważam, że 30km/h nie powinno się jeździć po ścieżce rowerowej, która od normalnego "chodnika" jest odgraniczona paskiem farby, a do tego znajdują się na tym samym asfalcie. Co by nie było poza rowerowymi i dzoginowcami jest w parku kupa dzieci, psób na smyczy itd i ciężko reagować. A nikt przecież nie będzie uważał na akurat wyznaczony kawałek asfaltu w postaci ściezki rowerowej bo ktoś jeździ 30km/h. Nie wiem jak formalnie, ale praktycznie nikt nie traktuje ścieżki rowerowej jak Marszałkowskiej. Raczej jest to kawałek wyznaczony do rekreacyjnego pomykania w koło parku niż faktycznie szlak komunikacyjny.

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 15:49
autor: KFS-miniatures
Panzer pisze:jeżdżenie po ulicach polskich miast to taki odpowiednik lądowego kamikaze.
tak samo jak chodzenie po chodnikach znajdujących sie na popularnych szlakach rowerowych. niewazne, czy ruch samochodów jest duzy, czy nie, niewazne, ze chodniki sa po obydwu stronach szerokiej dwujezdniowej ulicy. chodnikiem kurwa wygodniej

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 16:47
autor: Jaho63
Panzer pisze:Bieganie po betonie jest fe w każdych butach.
Nie wiem czy to do końca prawda jest. Faktem, każdy człowiek może inaczej reaguje. Ale kiedy sam zmieniłem tryb pracy i gwałtownie zaczęło mi rosnąć coś co widać kiedy patrzy się na swoje stopy (a nie była to ta druga rzecz!) zacząłem trochę biegać po parku.
Jako, że do drobnicy nie należę, bo niewiele do setki brakuje, i wiek już nie ten coby kolana wytrzymały za dużo. Po tygodniu zaczęło boleć i olałem sprawę. Dopiero jak żonka skusiła mnie na adaśki, takie spec. do biegania, (i to nie takie co matkę trzeba sprzedać, żeby było na nie stać), to faktycznie byłem w szoku. Żadnych bólów kolan, sprężynujące tak jakoś, jak ktoś biegał po tartanie to wie jak. Tak, że Panc, jeżeli próbowałeś i G dały, to OK, ale jeżeli nie, to spróbuj. Być może je docenisz.

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 17:12
autor: Seb
Za dużo piwska, a nie tryb pracy.
Panca, u Ciebie na wiosce złe chodniki ?
U mnie wszystkie polbruk, chujowe to one są do rolek.