Spotter pisze: ↑ndz 16 maja 2021, 20:00
A myślisz że ja nie robię na czuja??? Wszystko u mnie na czyja
Niby tak, ale tym razem nie do końca mi to szło tak, jak chcę...
Tak czy siak...
Zadziało się w ostatnich dniach trochę i wokół YW.
Na początek zmalowałem te zamalowania na oznaczeniach taktycznych...
... a potem zrobiłem sobie ultra proste i szybkie błoto z odrobiny pasty AMMO, którą potem pomalowałem buffem Tamki + szary, kładzionym na lakier do włosów i zmytym. Myślę, że jak na pojazd nieruszany, stojący pod chmurką i z zasłoniętą niemal całkowicie wanną, to w zupełności wystarczy.
Potem przygotowałem sobie te specyficzne zacieki na przedniej płycie kadłuba - częściowo aerografem (maskowania w diabły...), a częściowo później pędzelkiem. I wtedy dotarło do mnie na maksa, jak bardzo kolory modelu rozjechały mi się z oryginałem i że jest to raczej nie do wyprowadzenia...
... w związku z tym złożyłem sobie układ jezdny, żeby do dalszych prac mieć model w jednym kawałku...
... i w diabły przemalowałem wszystko.
Posłużyła mi do tego nowa mieszanka farbek na bazie kolorków sky, yellow green i jakiś dwóch niebieskich z odrobiną zieleni. I sporo bieli, żeby kolory maksymalnie rozjaśnić. Oczywiście na poprzednie warstwy i na lakier do włosów. Tam gdzie chcę drapać i gdzie na rzeczywistym pojeździe są żółtawe przebarwienia od rdzy, tam też starałem się dać mieszankę z większą ilością yellow green.
Oczywiście nie starczyło mi czasu, żeby wydrapać całość od razu, ale zrobiłem próby na tyle i są one dla mnie bardzo obiecujące - w tym kierunku to pójdzie i teraz wreszcie czuję, że mam kontrolę, jest tak jak chcę i że wiem, co robię.
Pozdrowienia!