Re: nity liczą tylko modelarze..
: śr 02 sty 2013, 16:58
Ja zaś obserwuję niezachwianą wiarę wielu osób, że cały świat funkcjonuje na jednym, wielkim olewactwie.
Och ta autopsja.
Ale OK.
Przyjrzyjmy się Twojej wypowiedzi w tym wątku.
Mówisz, że nie ma powtarzalności w produkcji samolotów. Możesz rozwinąć o jakich wartościach mówisz? I jak wpływ na model ma owa niedokładność?
Myślę, że to kolejne bezsensowne uogólnienie.
Mnie interesują rysunki wykonane na podstawie pomiarów i zdjęć z przymiarem starannie przeniesione na plany. Jeżeli błąd np. w grubości płata będzie taki, że zamiast 200 mm podano 189 mm, to w modelu nawet 1/32 raczej nie ma o co strzępić ozora.
Och ta autopsja.
Ale OK.
Przyjrzyjmy się Twojej wypowiedzi w tym wątku.
Mówisz, że nie ma powtarzalności w produkcji samolotów. Możesz rozwinąć o jakich wartościach mówisz? I jak wpływ na model ma owa niedokładność?
Myślę, że to kolejne bezsensowne uogólnienie.
Mnie interesują rysunki wykonane na podstawie pomiarów i zdjęć z przymiarem starannie przeniesione na plany. Jeżeli błąd np. w grubości płata będzie taki, że zamiast 200 mm podano 189 mm, to w modelu nawet 1/32 raczej nie ma o co strzępić ozora.