Strona 2 z 4

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

: pn 18 lut 2013, 23:02
autor: Korowiow
:
Robert O. pisze:Barok jak huj :D


W dobie nowomody związanej z SMS, FB i innymi komunikatorami a także wszechobecnym językiem angielskim, należy używać modnych skrótów. Twoja wypowiedź wg. najmodniejszych obecnie standardów powinna brzmieć :

BAHUJ LAJK :lol:

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

: pn 18 lut 2013, 23:03
autor: Robert O.
klątwę "prawdziwych modelarzy " olej,tylko nie zapomnij o wiadrze pomyj na niego wyjebac :D

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

: pn 18 lut 2013, 23:04
autor: Arcturus
Robert O. pisze:klątwę "prawdziwych modelarzy " olej,tylko nie zapomnij o wiadrze pomyj na niego wyjebac :D
U mnie na ulicy awaria przepompowni ścieków, wiec warunki są :)

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

: czw 21 lut 2013, 14:36
autor: Arcturus
Przyglądam się bliżej szczegółom malowania i wychodzą różne niespodzianki. Jest dostepne drugie zdjęcie tego egzemplarza, gorszej jakości, ale z drugiej strony (prawdopodobnie z tej samej sesji zdjęciowej) - zestawiam je dla wygody:
ObrazekObrazek
I gdy przyjrzeć się przednim pierścieniom na osłonach silników (kolektor wydechowy?), to wydaje się, że są w różnych kolorach. Przy jednym ujęciu można by to zwalić na grę świateł, ale jak się popatrzy na drugie to prawy też jest ewidentnie jaśniejszy. Zwykle był on zostawiany w kolorze metalu i pokrywał się rdzą. Być może w tym egzemplarzu prawy został wymieniony, i był "świeży". Druga sprawa to przejście kolorów góra/dół na gondoli lewego silnika (większe zdjęcie). Dziwny zygzak - ciekawe czy tak pomalowane, czy farba tam zlazła... Tak czy siak pasuje chyba oddać te smaczki.
Tymczasem walczę ze spodem. Walczę, bo mam do tego tylko Vallejo - kolor Azure robi niby mr. hobby, ale tylko w zestawie Rafowskim. Dlatego działam tym co mam - eksperymentalnie rozcieńczałem to Vallejo w Future (z braku sidoluxu). Maluje się nieźle, ale wychodzi ostry połyskl, na którym kolejne warstwy kiepsko się kłądą. Tak czy siak, mniej więcej dwie warstwy położone - sporo korekt jeszcze czeka. Dodałem sobie roboty tym vallejo, no ale cóż...
Obrazek

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

: czw 21 lut 2013, 14:41
autor: Arkady72
Fajny spód.

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

: czw 21 lut 2013, 14:54
autor: Arcturus
Dzięki, choć niewielkie powiększenie nie oddaje niedoróbek :) Mnie ciężko idzie malowanie vallejo, łatwo się rozpływa itd, szczególnie że nie poszła na surfacera jak zwykle, tylko na błyszczący Silver.

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

: sob 23 lut 2013, 03:22
autor: Kuba
Arcturus pisze:Mnie ciężko idzie malowanie vallejo, łatwo się rozpływa itd, szczególnie że nie poszła na surfacera jak zwykle, tylko na błyszczący Silver.
To obawiam się, że będzie odłazić z taśmą, jakbyś coś maskował. Musisz cholernie uważać :?

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

: sob 23 lut 2013, 09:18
autor: Arcturus
Kuba pisze:
Arcturus pisze:Mnie ciężko idzie malowanie vallejo, łatwo się rozpływa itd, szczególnie że nie poszła na surfacera jak zwykle, tylko na błyszczący Silver.
To obawiam się, że będzie odłazić z taśmą, jakbyś coś maskował. Musisz cholernie uważać :?
Noo, spodziewam się cyrku, choć próby wypadły pozytywnie - chyba to future jednak związało mocniej niż zrobiłaby to samafarba...
Malowanie już w pełni, piaskowy kolor już położony. NIestety, zapaomniałem dokupić Patafixu, a na moim zadupiu w weekend nie dostanę, więc mam przestój - chciałem jednak zrobić lekko rozmyte krawędzie :/ Inna sprawa, że jak patrzę na to większe zdjęcie oryginału, to przejście kolorów było jednak mocno ostre, pewnie zrobienie go "od taśmy" nie byłoby wielkim przekłamaniem.

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

: sob 23 lut 2013, 10:56
autor: tankmania
Fajnie wychodzi, ale tak jak pisał Kuba, vallejo na silver to może być sport ekstremalny więc raczej musisz jak z jeżem podchodzić.

Re: [W] Bristol Beaufighter Mk. Ic (Tamiya 1:48)

: sob 23 lut 2013, 11:28
autor: Arcturus
tankmania pisze:Fajnie wychodzi, ale tak jak pisał Kuba, vallejo na silver to może być sport ekstremalny więc raczej musisz jak z jeżem podchodzić.
Zastosowałem wszystkie znane triki, łącznie z naklejaniem taśmy na czoło :) I jak napisałem, testowałem sprawę, wydaje się że powłoka jest dosyć mocna. Ale i tak taśę ograniczyłem do niezbędnego minimum. A jak coś odlezie to będe się mądrzył, że tak miało być, w końcu odpryski mają być :)
Stan na teraz:
spód poprawiony

Obrazek

jak pisałem, mam niestety tylko nędzną resztkę Patafixu, więc chyba malowanie stanie do poniedziałku...
ObrazekObrazek
shading moim zdaniem za mocny, ale planuję go stonować wraz z rozjaśnianiem paneli, gdy już będe miał całość kamuflażu - żeby uzyskać jednakowy efekt na obydwu kolorach.
Działam przy drobnicy, np. śmigła już chyba gotowe (tylko matem prysnąć):
Obrazek