A ja wybrałem taka bo chciałem pokazac poziom moderacji na nPWM. Interlokutor został o tym poinformowany.KFS-miniatures pisze:gdyby interlokutor życzył komunikowac się z tobą listami otwartymi, to przypuszczam, że taką własnie wybrał by formę. wybrał inną..
armagedon..
Re: armagedon..
Re: armagedon..
Ja w PGR wychowany to tak do końca sovoir-vivre nie znam, lecz kiedyś gdzieś przeczytałem, że otrzymana od kogoś korespondencja stanowi własność odbiorcy i to on ma prawo decydować co z tym zrobi. Choć mogę się mylić, jak ktoś to wie lepiej niech mnie poprawi. Niemniej trochę niesmaku pozostaje...
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: armagedon..
ale nikt tego nie neguje. sprawa rozchodzi się własnie o to, co z tą nową własnością zrobisz. to jak z prezentem. jak dostaniesz, mozesz niezwłocznie odpakowac, ewentualnie dodatkowo udac, ze ci sie podoba i zawsze chciałes dostać kolejny prstrokaty krawat. ale mozesz tez pakiecik opasany wstązką rzucic od razu w kąt i na powrót zajac się flaszką, od której cię oderwano.Arkady72 pisze:otrzymana od kogoś korespondencja stanowi własność odbiorcy i to on ma prawo decydować co z tym zrobi.
a zmieniając temat z tych niesmaczynych na zabawne.
widzę ze już kolejny członek naszej małej, miłej społecznosci, wmawiajacy wszystkim w koło niedojżałosć, objawiającą się między innymi podatnością na prowokacje i potrzebą nisko latającej dyskusji, by powstrzymać się od uczestniczenia w tych debatach potrzebował skasowania konta.. choć z drugiej strony ja rozumiem, ze trudno utrzymać się w twardym postanowieniu nie reagowania na wpisy, szczególnie te, których się nie rozumie. jaho na pwm tez się po którymś z kolei poście na pwm zreflektował, ze jakiś czas wczesniej się obraził i trasnął tam drzwiami :>
Re: armagedon..
Pochopne wnioski. Ten schemat powtarzał się wieeeeeeeeele razy.KFS-miniatures pisze: jaho na pwm tez się po którymś z kolei poście na pwm zreflektował, ze jakiś czas wczesniej się obraził i trasnął tam drzwiami :>
Re: armagedon..
A tak hipotetycznie.KFS-miniatures pisze:ale nikt tego nie neguje. sprawa rozchodzi się własnie o to, co z tą nową własnością zrobisz.Arkady72 pisze:otrzymana od kogoś korespondencja stanowi własność odbiorcy i to on ma prawo decydować co z tym zrobi.
Gdyby Czarny z kimś rozmawiał (nie pisał) i załóżmy, że treść rozmowy to tekst tej korespondencji. Po czym przytoczyłby tutaj dokładnie tę rozmowę to też byłoby nie po dżentelmensku?
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: armagedon..
To może ustalmy fakt, że nie jestem dżentelmenrm, bo nie jestem. jestem prostym chłopem od łopaty a kultury uczyłem sie chyba w tym samym PGRze co Artur, bo podobnie mnie nauczono.
Re: armagedon..
Otóż to, a wiesz skąd się wzięła idea nie pokazywania korespondencji? Oglądałeś "Rodzinę Połanieckich"?KFS-miniatures pisze:nieprzesadnie.
Nie ma czegoś takiego jak tajemnica własnej korespondencji w savoir vivre. Nawet do tego stopnia, że dobre wychowanie nakazuje nie umieszczania pełnych imion i nazwisk w korespondencji tylko inicjałów żeby przy pokazywaniu rzeczonej osobom trzecim nie było jasne o kogo chodzi.
To samo jest przy rozmowie. Paradoksalnie tzw. "obgadywanie" nie powinno być ujawnione, jakby to nie było brakiem wychowania. Korespondencja to tylko rozmowa dwóch osób na piśmie i nie znajdziesz w żadnym przewodniku "dobrego wychowania" nagany takiego postepowania.
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: armagedon..
to nie podlega dyskusji, bo takowych nie czytuje.tankmania pisze:nie znajdziesz w żadnym przewodniku "dobrego wychowania" nagany takiego postepowania.
Re: armagedon..
No to podpowiem. Skoro w korespondencji między Czarnym, a Mecenasem nie było wzmianki o osobach trzecich i nic takiego co by je mogło w jakiś sposób ośmieszyć, Czarny mógł tę wymianę zdań przedstawić bez uszczerbku na własnym honorze.KFS-miniatures pisze: to nie podlega dyskusji, bo takowych nie czytuje.
Czy się to fajnie czyta czy nie, mając świadomość, że jest prywatna to inna sprawa, ale paradoksalnie gdyby Czarny napisał, że Mecenas do niego zadzwonił i mu to powiedział dyskomfortu by nie było.

