Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malowanie

Niegroźnie
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: tankmania »

KFS-miniatures pisze:
Tomasz Mańkowski pisze:
Mecenas/Kolekcjoner pisze:Modelarski celebryta to ktoś taki kto jest znany z tego, że jest znany
i to taki, którego modelarstwo jest znane, bo jest jego i jest znane... :P
no dobra. to ja znam bretta greena. taki modelarz od sklejania prosto z pudła. ale znany. jest tej jay laverty. robi cacka. jest też jean-luc formery lubujący się w podłych szortranach. i paru innych. ale kto to jest ziober?
Typowy Polak. Cudze chwalicie, swego nie znacie.
Panzer
Posty: 1022
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 10:44

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Panzer »

tankmania pisze:
Typowy Polak. Cudze chwalicie, swego nie znacie.
Albo znamy swoje i wolimy cudze?
Komentarze na polskich forach dyskusyjnych? Tak ja to widzę:
Obrazek
Awatar użytkownika
TGMJ
Posty: 164
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 01:27

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: TGMJ »

tankmania pisze:
TGMJ pisze:I to jest ciekawe zagadnienie - bo na dobrą sprawę na ilu maszynach jest się w stanie powiedzieć, że coś tam na pewno jest źle?
Uwierz mi, że o każdym. Każdy model ma błędy i niedociągnięcia i dlatego poprawianie błędów jest w pewnym sensie gonieniem zajączka którego nigdy nie złapiesz.
Popraw kołpak - dobra poprawiony, popraw golenie - dobra poszło, popraw klapy - e klapy odpuszczę... frajdolarz. Każdy jest frajdolarzem bo każdy ma gdzieś granice własnego chcenia, Ziober też.

Ja nie twierdzę, że poprawianie jest głupie. Twierdzę, że głupie jest wyznaczanie granic do których powinna dojść inna osoba. Każdy ma własną wizję i do tej wizji dąży w jakiś sposób.
Ha tylko nie do końca o to mi chodziło - można gonić króliczka i bywa to fajne (abstrahując od tego, że dodawanie detali wcale nie musi cię prowadzić do pełniejszego odwzorowania rzeczywistości - ba czasem mam wrażenie, że nawalenie pseudodetali służy raczej zaciemnianiu obrazu) tylko, że jak nagle pojawia się jakiś modelarski eksperten i mówi, że coś miało dokładnie 47,3 cm bo tak ma na rysuneczku w swojej książce i wszystkie inne wielkości są nieprawdziwe i w sumie cała twoja robota jest g warta to z mojego punktu widzenia robi się dziwnie.
Awatar użytkownika
Paweł Czarnocki
Posty: 29
Rejestracja: czw 26 lip 2012, 14:54

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Paweł Czarnocki »

Czyli dochodzimy do wniosku, że w modelarstwie tym naszym jest jak w zagadce:

Jaka jest różnica między wolnością słowa a sexem oralnym?
Żadna, jeden fałszywy ruch językiem i jesteś w dupie
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: tankmania »

TGMJ pisze: nagle pojawia się jakiś modelarski eksperten i mówi, że coś miało dokładnie 47,3 cm bo tak ma na rysuneczku w swojej książce i wszystkie inne wielkości są nieprawdziwe i w sumie cała twoja robota jest g warta to z mojego punktu widzenia robi się dziwnie.
Ja osobiście jestem odporny na dupków, wręcz lubię jak mi pod nóż sami wchodzą. Ale masz rację, miałem na mysli zdjęcia z detalami, rysunki to są wyłącznie wizje małego Kazia bardziej lub mniej podobne do oryginału. Znałem jednego gazetowego rysownika i dokładnie widziałem na czym te plany polegają. Sam jak robię modele na podstawie rysunków to nagle na końcu jakieś kosmosy wychodzą i zawsze muszę rozbierać do połowy żeby poprawić, ale już na podstawie zdjęć. Są przydatne, ale bez zdjęć nic nie warte.
Mecenas/Kolekcjoner
Posty: 289
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 20:39
Lokalizacja: Łódź i okolice

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Mecenas/Kolekcjoner »

Paweł Czarnocki pisze:Czyli dochodzimy do wniosku, że w modelarstwie tym naszym jest jak w zagadce:

Jaka jest różnica między wolnością słowa a sexem oralnym?
Żadna, jeden fałszywy ruch językiem i jesteś w dupie
fju, fju...
zapachniało koneserem :oops: :lol: :shock: :twisted: :D
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: tankmania »

Paweł Czarnocki pisze:Czyli dochodzimy do wniosku, że w modelarstwie tym naszym jest jak w zagadce:

Jaka jest różnica między wolnością słowa a sexem oralnym?
Żadna, jeden fałszywy ruch językiem i jesteś w dupie

To tylko kwestia odniesienia i zasady połowy szklanki z wodą. Popatrz na to inaczej, jest niepowtarzalna atmosfera. ;)
Awatar użytkownika
Bercik
Posty: 294
Rejestracja: pt 29 cze 2012, 21:45

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Bercik »

Paweł Czarnocki pisze:Żadna, jeden fałszywy ruch językiem i jesteś w dupie
Wtedy ma miejsce przejęzyczenie.
Obrazek
Mecenas/Kolekcjoner
Posty: 289
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 20:39
Lokalizacja: Łódź i okolice

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Mecenas/Kolekcjoner »

tankmania pisze: Popatrz na to inaczej, jest niepowtarzalna atmosfera. ;)
:lol: :lol: :lol: aż poplułem monitor :lol: :lol: :lol:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”