Re: armagedon..
: czw 04 paź 2012, 00:42
Kamilu zastanawiam się jak to napisać żebyście do tego nie dorobili filozofii. Bo mnie nie bulwersuje szorstki język tego forum. Nie z takimi typamiKFS-miniatures pisze:jaho na pwm tez się po którymś z kolei poście na pwm zreflektował
Na nPWM irytowała mnie moderacja i to często w tych samych miejscach co Ciebie. Nie zawsze personalnie jak Ciebie, ale brakiem konsekwencji, nierównym traktowaniem klienteli. Czasem brakiem dystansu do siebie. Ale poza pojedynczymi przypadkami, reszta ekipy jest tam niezła. Normalni, i do pogrzebania w modelu i do pośmiania.
Tutaj zrobiliście cyrk z sytuacji co najwyżej śmiesznej. Głupie to, ale jeszcze raz wytłumaczę:
Mając pewien dystans do modelu, choćbym nie wiem ile w niego wsadził serca, to jak ktoś mi napisze, że źle coś przykleiłem, to choćby to był największy troll, to nie wyjebie na niego wiadra pomyj, i to nie z uwagi na fałszywą "kulturkie", tylko z powodu trzymania jakiegoś poziomu. Szacunku DO SIEBIE.
Ja rozumiem Arkadego, ze go wnerwia świadomość, że facet nic tylko szuka błędów w Jego modelach, ale skoro nic więcej nie robi, to jedyne co można to demonstracyjnie to olewać. Ewentualnie pośmiać się, że bardziej by zabolała ta uwaga jakby Grzegorz zrobił choć jeden model, itp.
Cała ta akcja była moim zdaniem żałosna jak linczowanie czarownicy - "A widział ktoś żeby czarowała? Nie, ale na mnie wczoraj krzywo spojrzała. No i poza tym trzeba być solidarnym z kolegą."
Niestety widać jak osobiście Arkady traktujesz swoje modele. Mnie się one podobają, zawsze z wielką przyjemnością je oglądam, ale z komentarzami to się raczej wstrzymam (tak, domyślam się gdzie masz moje komentarze, szczególnie kiedy to czytasz), taki jest dodatkowy efekt z tej akcji.
Co do nPWM? Jestem jeszcze trochę zniesmaczony brakiem społecznej reakcji na wcześniejsze "niehumanitarne" akcje niektórych moderatorów, ale po wielu rozmowach z Shivadogiem na PW (sorry, ale nie zacytuję. Mam takiego bzika, że jak coś się nazywa Prywatna Wiadomość to najwyżej właśnie można wspomnieć o czym była, a to też nie w każdym wypadku), przede wszystkim dzięki jego postawie "niewszechwiedzącego" jest nadzieja, że tam jeszcze może być znośnie. Nie po kumplowsku, ale znośnie.
Tutaj raczej zaciska się wąskie grono tolerancyjne z silną więzią emocjonalną, niestety ale więzią emocji negatywnych. (Czarny - chodzi o to, że to się robi taki klub "nienawidzimy wszystkich, którzy nie są z nami").
Nie chciałem i tu "trzaskać drzwiami" jak Slash, bo myślałem, że być może to Grześ ma aż takie zdolności do wywoływania u Was najniższych instynktów i że być może innym "dziwakom" nie zrobicie takiej kocówy. No, ale zobaczymy. Niemniej liczę się z tym, że dlatego, że się nie pierdziele i walę kawę na ławę będę następnym "zadymiarzem", którego trzeba... nieeee, nie zbanować. Przydusić, żeby sam zrezygnował?