Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow
: czw 30 sie 2012, 23:23
..a ja sie w sumie martwie, ze slasz jeszczenie nie wpadł wyjaśnić nam, że nie mamy racji, ani tym bardziej rozumu.
forum przeważnie modelarskie
http://www.scalefun.com/forum/
Janusz piszę o mechanice krytyki, a nie o sytuacji konkretnej.Jaho63 pisze: To metafora czy konkret? Pawle rozmawiamy o czepianiu się modeli dwunastolatków, czy o rozmowach między dojrzałymi facetami? Ja wiem, że po prostu stoisz na straży pewnego tryndu, ale nie przeginaj.![]()
Nie zapytałem w końcu bo przyjechał znajomy który jest po odpowiednich szkołach. Jednak nie piszę co powiedział bo nie będziesz zadowolony, a mi się już nie chce pingpongować.Jaho63 pisze: A jak tam forum inżynierskie? Coś wykoncypowano z mojego rysunku?
spiton pisze:Pozwól, że się nie zgodzę ,-))tankmania pisze: Nigdy krytyka nie sprawiła, że ktoś jest lepszy. NIGDY.
Błoto z podwozia tez mogę dostarczyćJBZ pisze:Towot, ziemia z doniczki wystarczą.Arkady72 pisze:Chleb i sól jest?
Czołem dziewczęta i chłopcy. Jestem tu i będę robił porządek.spiton pisze: To już jest Kamil moralność Kalego. Ja krytykować dobrze ,a on mnie nie dobrze. Tamto to sprawy techniczne, a to to gust ,-))
Gdzieś wyczytałem, ze jedyna pozytywną motywacją osoby krytykującej, jest sprawienie, żeby osoba krytykowana stała się lepsza. Słowem forma krytyki to sprawa najbardziej istotna. Jeśli po krytyce osoba krytykowana ma ochotę rzucić wszystko w diabły, to oznacza, że ten co krytykował, chciał się przede wszystkim wywyższyć i dowartościować i pieprzyło go jak to ma wpływ na osobę skrytykowaną.
Popełniesz ten sam błąd co Spiton. Krytyka nie dotyczy kogoś, tylko czegoś. Przedmiotem krytyki jest model, a nie modelarz.tankmania pisze:Nigdy krytyka nie sprawiła, że ktoś jest lepszy. NIGDY. Krytyka w najlepszym wypadku obniża poczucie wartości, powoduje brak zaufania do siebie, zakrzywia autoocenę, może wywołać zahamowanie kreatywności. .spiton pisze: Gdzieś wyczytałem, ze jedyna pozytywną motywacją osoby krytykującej, jest sprawienie, żeby osoba krytykowana stała się lepsza. Słowem forma krytyki to sprawa najbardziej istotna. Jeśli po krytyce osoba krytykowana ma ochotę rzucić wszystko w diabły, to oznacza, że ten co krytykował, chciał się przede wszystkim wywyższyć i dowartościować i pieprzyło go jak to ma wpływ na osobę skrytykowaną.
Jest setny. Godny dla mnie numer. Lubię numerki.Arkady72 pisze:My tu kwak, kwak a zaraz setny user będzie. Chleb i sól jest?
Jednocześnie zwracasz uwagę, że do tego wolnego wyboru nie wchodzi np. wolne wyrażanie myśli i wrażeń na temat modelu, czy choćby naśmiewanie się z niego. Pokazujesz swoje zachowanie jako wzór, że np. jak ktoś nie pyta, to Ty nie zabierasz głosu (chociaż mam wrażenie, że piszesz sporo i nie tylko wtedy gdy ktokolwiek tego pragnie) , że jest jakieś swoje i nie swoje na publicznym forum, że w końcu wybierasz szacunek dla cudzej decyzji, tak jakbyś w istocie mógł zrobić cokolwiek innego, poza napisaniem postatankmania pisze:
SF - wyznawcy wolnego wyboru.)
tankmania pisze: Raz, jak pancerniak zapragnął sobie zrobić samolot to dostawał szyderstwa z urzędu.
Dwa, jak ktoś coś źle zrobił i upomniany postanowił zostawić. To od razu kilku szpeców się zjawiało. Na karton worku to się nawet grupa związała pod wezwaniem o nazwie ZŁO. Oni lubią miszcza, a miszcz lubi ich, bo wszyscy lubią wpierdalać się w nie swoje.
Ty po prostu czytałeś, pytałeś, słuchałeś więc byłeś cacy.
Być może powinno się robić modele jak najlepiej, ale przede wszystkim każdy ma wolną wolę, a forum to nie szkoła mistrzów.
Mnie interesują wyłącznie MOJE modele, CUDZE oglądam jeżeli mi się podobają, a jeżeli mi się nie podobają to nie oglądam. Jeżeli ktoś pyta to odpowiadam, jeżeli nie pyta to nie, jeżeli stwierdza, że czegoś nie chce to szanuję decyzję.
.
Zakładam w swojej naiwności, że takie masz zamiary krytkując.Grzegorz2107 pisze: Popełniesz ten sam błąd co Spiton. Krytyka nie dotyczy kogoś, tylko czegoś. Przedmiotem krytyki jest model, a nie modelarz.
Wybacz, ale nie słyszałem, żeby model stracił zaufanie do samego siebie w wyniku tego , że na forum modelarskim wytknięto mu spore błędy.