KFS-miniatures pisze:Jaho63 pisze:Ale nawet gdyby, to naprawdę chcesz Pawle powiedzieć, że Ziobrowy Lanc jest taki cianki jak modele na tych zdjęciach?
nadinterpretujesz.
natomiast ja nie potrafię pojąć jak można miec frajdę z wygrywania z dziećmi lub modelarzami, dla których dodanie fototrawionych pasów do fotela jest najdalej idącą waloryzacją, na jaką są gotowi
Mnie też to śmieszy. Nie jestem przekonany czy faktycznie Andy jeździ tylko po paraolimpiadach, ale nawet gdyby, to nie zmienia to faktu, że jego modele są na naszym "rynku" jednymi z lepszych. Być może dałoby się wskazać lepsze, ale to nie oznacza, że jego model jest słaby.
tankmania pisze:Idąc tym tokiem rozumowania. Jak pokażę kilka zdjęć, jedno ładnej panienki i kilka brzydkich panienek to zasugeruję, że ładna też jest brzydka? Na pewno już nie siedzisz u szwagra?
Nie już nie siedzę, nie obniżaj poziomu docinków.
Idąc tym tokiem rozumowania, pokazując ładną panienkę wśród brzydkich panienek, chcesz pokazać, że jest mierna bo wygrywa tylko z kaszalotami. No nie udawaj proszę.
KFS-miniatures pisze:
Jaho63 pisze:Czy gdyby jakiś Burkinafasończyk (poza Maćkiem) zrobił Poteza XIX z godłem rodowym Sztarabałów, to "wykrzywiłoby Ci pysk" żeby mu powiedzieć "fajnie, że zrobiłeś w tym malowaniu"?
nie widzę zadnej analogii. po pierwsze było by daleko idącycm nadużyciem sugerowanie, że greckie modelarstwo to jakas egzotyka. jest mnóstwo wybitnych modelarzy z grecji.
po drugie, samoloty z szachownicą, o ironio, bardziej popularne są na świecie, niż w polsce.
a po trzecie, w pewuemowym wątku 'sie mi podoba' było wiele znacznie lepszych prac linkowanych. nie zauwazyłem, zeby ktos sie zbierał, zeby pogratulowac autorowi.
dlatego sie pytam, czy o wartosci modelu świdczy szachownica na kadłubie.
Ja zaś nie rozumiem dlaczego to ma być problem, że ktoś odpicował świetny model,
ponadto z szachownicą,
ponadto Grek (tak, zawsze to większa egzotyka, od zrobionego przez Polaka). Jeżeli naprawdę nie rozumiesz różnicy pomiędzy TYM modelem, a modelem z Airfixa zlepionym w "stylu" szybkiego vintage, to szkoda trzepać pianę. Na szczęście facet też się okazał normalny i przyznał, że mu to sprawiło przyjemność.
Często masz rację wytykając głupotę czy klapki na oczach modelarzy-rodaków, ale tym razem i to nie dlatego, że się tam podpisałem, racji Krakusie jeden ni mosz ni hu hu.
Nie róbcie też ze mnie od razu Ziobrzystę. Ale strasznie nie lubię takiego... No właśnie nie wiem.
Ja rozumiem, że nie da się być całkiem obiektywny, że troszkę, że jakiś niuans, jakiś cień. Ale qurwa jak widzę jakiegoś wieloryba typu Grycanka i rozpływających się w zachwytach nad jej urodą leszczy, to mam te same uczucia.
Howk braciaszki.
Ja kończę temat, bo raczej nie jest to sprawa do "dogadania". Tak jest i już.
(quźwa tradycyjnie zacząłem dłubać, choć obiecywałem sobie że będzie spudła, i spierdoliłem światła w Tomcacie, ale jeszcze na zsyłkę nie poszedł! Wprawdzie teraz trochę więcej mojego zainteresowania skupił fotoaparat, ale spróbuję odrobić szkody).