Strona 3 z 11

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 13:08
autor: tankmania
KFS-miniatures pisze:
tankmania pisze:Zdrowie i inne pierdoły mają drugorzędne znaczenie
..ale tez mają. przy normalnych szlugach w pokoju siekiera ograniczająca widocznosc do metra robiła sie w kwadrans. szczególnie uciązliwe było to w zimie, bo był wybór, albo się wędzic, albo marznąć przy otwartym oknie. a na marginesie zupełnie, ja pozbyłem sie kaszlu całkowicie
I o czym to świadczy z wyjątkiem tego, że nie masz kaszlu i lepszą widoczność? Kaszel to odruch obronny, brak kaszlu to brak obrony. Jak jest promieniowanie to jest idealna widoczność, a schodzisz po kilku dniach.
Inne pierdoły w sensie wygoda, tak. Ale zdrowie na podstawie takich obserwacji to twierdzenie, że trabant jest najlepszym samochodem bo masz trabanta.
Nie ma badań, nie ma porównań. Za krótko to trwa żeby można było wyciągać wnioski.
Robert P pisze:
tankmania pisze:Zdrowie i inne pierdoły mają drugorzędne znaczenie i na razie nie ma porównań.
W zeszłym tygodniu w radio nadali, że jakieś naukowce zmierzyli, że rok palenia e-fajka jest tak samo szkodliwe jak wypalenie jednego papierosa
Nie czytaj faktów i wyborczej. Odwrotnych wniosków jest tyle samo. Nie ma badań klinicznych i nie ma jednoznacznych wniosków.

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 13:14
autor: KFS-miniatures
Robert P pisze:W zeszłym tygodniu w radio nadali, że jakieś naukowce zmierzyli, że rok palenia e-fajka jest tak samo szkodliwe jak wypalenie jednego papierosa
pierdolenie. papierosy są ledwo co przebadane tak naprawde, a co dopiero mówic o e-p, skoro nikt nawet nie jest w stanie ustalic standardowego składu inhalowanych płynów?
tankmania pisze:Ale zdrowie na podstawie takich obserwacji to twierdzenie, że trabant jest najlepszym samochodem bo masz trabanta.
ja nie wiem czy zdrowie, czy nie. nie baw sie w jaho. stwierdziłem jedynie i wprost, ze przstałem rychac i harczec błotem. po piątkowycm chlaniu nie budze sie skacowany od przepalenia. po sobotnim chlaniu nie budze się skacwoany od przepalenia. po niedzielnym chlaniu nie budze sie w poniedziałek skacowany od przepalenia. itd. jest tez minus. nałog tytoniowy nalezało wyprowadzic na spacer. fakt, do pobliskiego kiosku, czy nocnego, ale odrobina ruchu zawsze była. teraz nie ma.

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 13:16
autor: tankmania
KFS-miniatures pisze: ja nie wiem czy zdrowie, czy nie. nie baw sie w jaho.
Zacytowałeś zdrowie i odpowiedziałeś.

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 13:18
autor: Robert P
KFS-miniatures pisze:odrobina ruchu zawsze była. teraz nie ma.
ruchu zawsze można zrobić w łóżku, choć nie koniecznie :D

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 13:18
autor: mart72
mac eyka pisze:Chłopaki a to przypadkiem nie jest trochę tak, że mieliście nałóg jarania szlugów i teraz go żeście zamienili na nałóg pociągania z tych latarek.

Mam takiego klienta co to jarał szlugi jak smok.
No i od pewnego czasu chodzi dumny, że rzucił palenie.
Znaczy się wygląda to tak, że co minutę, może dwie wyciąga te dmuchawkę na baterie i pociąga.
Znaczy się nałóg jarania zamienił na nałóg ciągnięcia z tego e-papierocha.
Maciek, to jest tak, że gdybym nie miał alternatywy w postaci efajka, to paliłbym nadal analogi. Wiem, bo próbowałem rzucać. To wszystko było na siłę. Nie paliłem 3 miesiące, rzucałem z pomocą tabletek o nazwie Tabex, ale ja po prostu kocham tą poranną chmurę do porannej kawy i generalnie palenie. Zdaję sobie sprawę, że z terapeutycznego punktu widzenia to nie jest zerwanie z nałogiem, że oszukuję się, bo mogę nadal uprawiać nałóg, z tym, że teraz niby bez konsekwencji. Wiem jedno (a nawet kilka rzeczy). Teraz:
- nie śmierdzę
- nie mam kapcia w gębie
- w mieszkaniu nie capi
- poprawiła mi się kondycja
- jest taniej
- jest przyjemniej
- nie marznę, bo nie muszę nigdzie wychodzić na dyma w zimie
- nie inhaluję, cholera wie ile, substancji smolistych
- nie kaszlę
- nie dostaję zadyszki
- nie mam poczucia winy z powodu narażania innych na wdychanie smrodu

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 13:22
autor: tankmania
mart72 pisze: - nie śmierdzę
- nie mam kapcia w gębie
- w mieszkaniu nie capi
- poprawiła mi się kondycja
- jest taniej
- jest przyjemniej
- nie marznę, bo nie muszę nigdzie wychodzić na dyma w zimie
- nie inhaluję, cholera wie ile, substancji smolistych
- nie kaszlę
- nie dostaję zadyszki
- nie mam poczucia winy z powodu narażania innych na wdychanie smrodu
Jeżeli śmiertelność nie będzie większa to na pewno są to argumenty. Niestety trzeba zaczekać 20-30 lat na wnioski.

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 13:25
autor: Robert P
tankmania pisze:
mart72 pisze: - nie śmierdzę
- nie mam kapcia w gębie
- w mieszkaniu nie capi
- poprawiła mi się kondycja
- jest taniej
- jest przyjemniej
- nie marznę, bo nie muszę nigdzie wychodzić na dyma w zimie
- nie inhaluję, cholera wie ile, substancji smolistych
- nie kaszlę
- nie dostaję zadyszki
- nie mam poczucia winy z powodu narażania innych na wdychanie smrodu
Jeżeli śmiertelność nie będzie większa to na pewno są to argumenty. Niestety trzeba zaczekać 20-30 lat na wnioski.
Po co czekać aż tyle. Ostatni miesiąc miałem wyrżnięty z życiorysu, co odbiło się na wzmożonym kopceniu. Jak podliczyłem ile wydałem na fajki....w trzy lata bym audika przepalił

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 13:27
autor: KFS-miniatures
tankmania pisze:Zacytowałeś zdrowie i odpowiedziałeś.
zdrowie i inne pierdoły. ja nie łaze po lekarzach, wiec nie wiem jakie mam zdrowie. wiem, ze większosc uciązliwych objawów braku zdrowia
i tak jak napisał mart- epapierosy sa o niebo bardziej komfortowe
tankmania pisze:Jeżeli śmiertelność nie będzie większa to na pewno są to argumenty. Niestety trzeba zaczekać 20-30 lat na wnioski.
uprawiasz demagogię. nawet niech by była wieksza, to ja i tak kupuje taki układ, bo wole wieksza smiertelnosc i brak kaszlu oraz kaca z przepalenia, od smiertelnosci mniejszej, ale z wypluwaniem płuc i marznieciem w zimie

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 13:28
autor: mart72
Tu link do bloga, w którym są ciekawe teksty na temat e-palenia. Autor, oczywiście, e-palacz, więc jest "tendencyjnie" i "nieobiektywnie" :twisted: :

http://starychemik.wordpress.com/

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 13:30
autor: tankmania
Robert P pisze: Po co czekać aż tyle. Ostatni miesiąc miałem wyrżnięty z życiorysu, co odbiło się na wzmożonym kopceniu. Jak podliczyłem ile wydałem na fajki....w trzy lata bym audika przepalił
Tyle, że np. za 8 lat możesz sobie pomysleć "przynajmniej bym nie umierał"... tfu, tfu, tfu...

Ja nie twierdzę, że są gorsze. Twierdzę, że nie wiadomo czy są lepsze.
Z innej beczki. Wcale się nie zdziwię jak za kilka unia zabroni obrotu ze wzgledu na brak badań klinicznych.

Z jeszcze innej beczki. Czym się kierować przy zakupie? ;)