Strona 3 z 5

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 17:45
autor: Jaho63
Bathin pisze:Za dużo piwska, a nie tryb pracy.
Pewnie czegoś za dużo. Ale z piwskiem to się ciulnąłeś na całego. :lol:

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 19:30
autor: Seb
Piwo to jedyny trunek, który omijam z dala.

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 19:43
autor: Rafał B
A kto normalny biega po utwardzonej powierzchni?! :)
Nie ma nic gorszego, jak regularne bieganie po asfalcie, lub co gorsza betonie.
Co z tego, że kondycję sobie wyrobisz, jak za jakiś czas, a najpewniej na starość mogą odezwać się biodra, kolana, kostki, a i kręgosłup też, bo to przecież cholerne obciążenia są i niewiele tu pomogą dobre buty. To chyba nie jest dziwne, że bieżnie lekkoatletyczne nie są wyłożone asfaltem.

Co do rowerzystów, to temat rzeka.
Uwielbiam zwłaszcza tych, którzy wykonują różne, nieprzewidywalne manewry na drogach, zgroza!
... a już zgłaszać pretensje, że piesi na alejkach włażą im na wydzielony pas?
...no sorry, ale tak jak od rowerzystów nie wymaga się znajomości choćby podstawowej przepisów ruchu drogowego, co przyznaje sam rzecznik policji, że większość z nich bladego pojęcia o nich nie ma, a mimo to, poruszają się po drogach, tak trudno oczekiwać od pieszego, że będzie takowego przepisy znał, a zwłaszcza respektował.

Pomykanie 30km/h po alejkach sąsiadującymi z alejkami dla pieszych? :lol: :lol:
To trochę tak, jakby poruszać się autem w strefie zamieszkania np. 30-40km/h, co jest nagminne (dozwolona 20km/h) i mieć pretensje, że nie tylko włażą, ale i regularnie poruszają się po asfalcie nie tylko rowerzyści, ale i piesi, którzy nie trzeba chyba tego dodawać, mają pierwszeństwo, są uprzywilejowani.

Swoją drogą lubię czytać, słuchać pretensji zgłaszanych przez cyklistów, zwłaszcza kierowanych pod adresem pieszych :D
...to taka kolejność dziobania :lol:

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 20:03
autor: Dumo
Bathin pisze:Piwo to jedyny trunek, który omijam z dala.
O kurde jak można nie lubić piwa, chociaż po wczorajszym mam tygodniowy wstręt do wódki.

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 20:57
autor: Jaho63
marder pisze:A kto normalny biega po utwardzonej powierzchni?!
A kto normalny ocenia innych bez głębszej wiedzy w temacie?
marder pisze:To chyba nie jest dziwne, że bieżnie lekkoatletyczne nie są wyłożone asfaltem.
A co w tych bieżniach jest takiego poza miękką nawierzchnią? Jakieś pole magnetyczne?
Dlaczego ŻADNE buty (twoim zdaniem) nie mogą pochłaniać podobnej porcji energii jak nawierzchnia bieżni?
Ogólnie mam to huju. Napisałem tylko coby Panzer sam sobie wyrobił zdanie.
Ale podobnie jak Ciebie rowerzyści, mnie wkurwiają ludzie odmawiający ot tak innym rozumu.

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 21:08
autor: Panzer
Każdy ma za uszami. Chociaż sam na kole jeżdżę to lekko mnie wkurwiaja kolesie na ostrym kole jeżdżący bez świateł, lusterek, kamizelek... Tacy pretensji żadnych mieć nie mogą jak ich pierdolnie. Ale co jak co, świadomość wśród cyklistów rośnie bardzo szybko. Cofnijcie się w myślach tak ze trzy lata wstecz i przypomnijcie sobie ilu rowerzystów jeździło w kaskach i kamizelach. Z lusterkami i światłami jest podobnie. Obecnie chyba więcej rowerów je ma niż nie ma. Ale zawsze znajdą się debile...

Co do biegania po twardym to ja to czuję. Różnica jest wyraźna. Powiem Wam, że nawet jest wyczuwalna między asfaltem a tą pierdoloną kostką betonową.

Bathin, u nas ścieżki rowerowe jakiś geniusz (piszę to bez złośliwości a z autentycznym szacunkiem dla jakiegoś urzędnika, który myśli i nie ma IQ zszywacza na swoim biurku) zaczął remontować i kłaść kostkę betonową, ale łączoną na gładko - nie ma tych rowów fugowanych piachem. Jeździ się wysmienicie i podejrzewam, że na rolkach wrażenie jest podobne.

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 21:12
autor: Panzer
Jaho63 pisze:
marder pisze:A kto normalny biega po utwardzonej powierzchni?!
Ale akurat marder mo recht. Bieganie po ścieżce leśnej, nawet po szutrowej drodze to coś zupełnie innego niż po betonie. To czuć. I to bardzo wyraźnie - moje kolana mi to mówią jasno i dobitnie.

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 21:17
autor: KFS-miniatures
nowłasnie. jak mwiłem, ze bieganie nie jest naturalna aktywnoscią to mi będziecie wmawiac, ze takie fajne i zdrowe, tylko trzeba szukac odpowiednich butów, odpowiednich nawierzchni i odpowiedniej pogody, bo inaczej to kolana, gnaty i kregosłup napierdala
przez sport do kalectwa!

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 21:27
autor: Panzer
Dlatego Kamilu Feliksie, przy okazji następnego spotkania, też sobie zajaramy dla zdrowia :D

Re: Run Forrest, run!!!

: czw 23 sie 2012, 21:28
autor: Jaho63
Panzer pisze:
Jaho63 pisze:
marder pisze:A kto normalny biega po utwardzonej powierzchni?!
Ale akurat marder mo recht. Bieganie po ścieżce leśnej, nawet po szutrowej drodze to coś zupełnie innego niż po betonie.
No, ale kto powiedział, że nie? Ja?
Nie zgodziłem się tylko ze zdaniem, że jak ktoś biega po parkowych, asfaltowych alejkach, to musi być debil. Mało tego, nawet jakby był. Napisałem tylko, że jest odczuwalna różnica w bieganiu w zwykłych adidaskach a takich do biegania. A tak ogólnie harnijcie mnie w dupsko! (he, he, no, tutaj człowiek może przynajmniej skończyć dyskusję bez nerw).