Strona 3 z 8
Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32
: pn 17 wrz 2012, 13:27
autor: tankmania
TGMJ pisze:
Jak rozumiem próbki farby (poświadczonej, o pełnej zgodności z normami i aktualną produkcją, podpisem samego Alberta S.) zostały dostarczone śmigiem zeroprzestrzennym?

Wiesz, ale coś przyjąć trzeba. Śmieszy mnie jak ktoś pisze "ten kolor jest za jasny i za bardzo niebieski", ale z drugiej strony nie pomaluję sobie bądź jakim w akcie protestu.
Ponieważ nie mam najmniejszego zamiaru doktoryzować się z kolorów samolotów to biorę sobie któreś z dostepnych opracowań, takie które mnie przekonuje i tego się trzymam.
Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32
: pn 17 wrz 2012, 13:47
autor: TGMJ
tankmania pisze:TGMJ pisze:
Jak rozumiem próbki farby (poświadczonej, o pełnej zgodności z normami i aktualną produkcją, podpisem samego Alberta S.) zostały dostarczone śmigiem zeroprzestrzennym?

Wiesz, ale coś przyjąć trzeba. Śmieszy mnie jak ktoś pisze "ten kolor jest za jasny i za bardzo niebieski", ale z drugiej strony nie pomaluję sobie bądź jakim w akcie protestu.
Ponieważ nie mam najmniejszego zamiaru doktoryzować się z kolorów samolotów to biorę sobie któreś z dostepnych opracowań, takie które mnie przekonuje i tego się trzymam.
Raczej chodziło mi o to, że wypowiedź Czarnego zbliża nas do prawdy w takim samym stopniu jak stwierdzenie - mam kawałek kołnierza w feldgrau - znaczy się wiem jaki był kolor każdego niemieckiego munduru! Jasne coś za punkt odniesienia przyjąć trzeba tyle, że właśnie równie dobrze można go uzyskać z kolorowanki w publikacji, przedruku kolorowej fotki, złomu, odrestaurowanego egzemplarza czy rozmowy z Wielkim Białym Bizonem (jak ktoś ma odpowiednie wejścia

) i będzie tak samo blisko prawdy.
Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32
: pn 17 wrz 2012, 13:54
autor: KFS-miniatures
tankmania pisze:Jak mam wybór mieszanie, lub schnąca tydzień to wybieram mieszanie.
masz tez wybór pełnej palety i szybkiego schnięcia, ja tylko z tego powodu przesiadłem sie na gunziaki, choc wciąz uwazam tamiye za najlepsze farby. ale mają za skromną palte. trzeba by mieszac. i kolekcjonowac mieszanki, w razie konieczności posiadania powtarzalnych kolorów.
Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32
: pn 17 wrz 2012, 14:05
autor: tankmania
TGMJ pisze:Jasne coś za punkt odniesienia przyjąć trzeba tyle, że właśnie równie dobrze można go uzyskać z kolorowanki w publikacji, przedruku kolorowej fotki, złomu, odrestaurowanego egzemplarza czy rozmowy z Wielkim Białym Bizonem (jak ktoś ma odpowiednie wejścia

) i będzie tak samo blisko prawdy.
Dokładnie tak jest. Mało tego, jezeli mam do wyboru trzy niebieskie to w wyborze kieruję się wyłącznie estetyką i "współdziałaniem" z resztą kolorów.
KFS-miniatures pisze: trzeba by mieszac. i kolekcjonowac mieszanki, w razie konieczności posiadania powtarzalnych kolorów.
Mieszanie to znowu nie jakaś tytaniczna praca, a co do powtarzalności to bez przesadyzmu, nie wierzę żeby zrobili tysiące beczek z idealnym odcieniem. Dzisiaj, kiedy jest komputerowe dobieranie nie potrafią zrobić czasem identycznego. Wystarczy żeby się mieścić w jakichś tam granicach nie wchodząc w absurd.
Pamiętasz jak Robercik sobie mieszał farbki u mnie? Tu pierdolnął czerwonej, tam szarej, wyglądało jakby nie za bardzo kumał o co chodzi, a w efekcie kolory tak ze sobą współgrały, że z zadnej palety tego nie zrobisz.
Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32
: pn 17 wrz 2012, 15:45
autor: Czarny
TGMJ -> w tamtym czasie Erla używała swojego odcienia niebieskiego i zestawu mającego przypiminać rlm74/75 na górę. Często to moltingu dodawano jeszcze rlm02. Napisałem tylko, że farby gunze odpowiadają kolorystyce jakie uzyto do pomalowania tamtej, konkretnej, maszyny (przy czym Erla rlm 76 do bardziej H419 niż standardowy H oznaczony jako rlm76). To znaczy, że docieni jakie proponuje Gunze na jakieść partii samolotów mozna sie spodziewać. Oczywiste jest, że odcienie farb pomiędzy fabrykami mogły i zapewne sie różniły. Mnie do tego nie musisz przekonywać, tylko że... ja robię tą konkretną 109 której szczątki widziałem.
Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32
: pn 17 wrz 2012, 16:09
autor: TGMJ
Czarny nie ma o co kruszyć kopii

co więcej dzięki twojej informacji jak jeszcze kiedyś w jakimś szalonym widzie przyjdzie mi na myśl popełnić jakieś teutońskie fruwadło to w pierwszej kolejności przytulę gunziaki - chodziło mi tylko o to, że powoływanie się na kawałek złomu (i nie ważne czy on ten czas przeleżał w ziemi, stodole czy na ołtarzyku psychofana trzeciej rzeszy) który płowiał już lat 60 jest odważne - bo kolor wtedy mógł wyglądać mocno inaczej.
Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32
: pn 17 wrz 2012, 16:31
autor: Czarny
Tym gunziakom się swego czasu dostało, że nie przypominają w żadnej mierze RLMów. Jednak jak widać jakieś oparcie w realu mają. Ja te farby lubie i dobrze mi sie nimi maluje, nie mam zamiaru przesiadać sie na jakieś ikstrakolury bo niby są "real barwa".
Swoją drogą zawsze przy dyskusjach o odcieniach kolorów na cz-b fotkach przypomina mi sie jedna anegdota:
po 67 roku egipcjanie uznali że samoloty muszą być w kamuflażu bo toczenie potyczek na małych wysokościach świecącym sie jak "garby" wielbładowi myśliwcem nie sprzyja wygraniu wojny z Izraelem. Trzeba je jakos pomalować, żeby utrudnić rozpoznanie. Tylko jak jak się nie ma czym? Więc chłopcy wysłali kilka ciężarówek do fabryki samochodów osobowych w Heluanie pod Kairem z zadaniem przywiezienia wszelakich odcieni brązu, piasku zieleni i błekitu i tym pomalowali samolot (tym bardziej śmieszy mnie że Eduard kazal kleić napisy eksplatacyjne na egipskie Mig-21 jakie wypuścili).
Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32
: pn 17 wrz 2012, 17:51
autor: JBZ
Się porobiło, temat ciekawy ale daleki od lepionego Spitfira w związku czym proszę o teleportowanie w bardziej stosowne miejsce.
Dla wyjaśnienia, własną opinią o Xtracolorach podzielę się po pomalowaniu, okalkowaniu i zbrudzeniu Spitfira. O wspaniałości/parszywości farb nie ma sensu dyskutować podobnie jak w przypadku detalowania i malowania. Uważam że Pactra to samo zło a reszta to kwestia gustu.
Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32
: pn 17 wrz 2012, 20:26
autor: Grzegorz2107
JBZ pisze:
Dla wyjaśnienia, własną opinią o Xtracolorach podzielę się po pomalowaniu, okalkowaniu i zbrudzeniu Spitfira.
Zachowały się wzorniki brytyjskich kolorów z czasów wojny, można dyskutować na ile lata przechowywania wpłynęły na ich wygląd, ale farby XC odwzorowują niemal idealnie to co one przedstawiają.
LazyCat pokazał model Mk.XII na nPWM pomalowany XC i dał do porównania inny Spitfire pomalowany surową Tamiyą.
Obrazek wart przemyśleń.

Re: Spitfire Mk.IXc Tamiya 1/32
: pn 17 wrz 2012, 20:57
autor: Czarny
Grzesiu jeśli XC sa odwzorowaniem palety barw ze wzornija to są do dupy bo względem oryginału model pomalowany farba XC będzie zbyt cienmy. To jest własnie efekt skali.