Strona 3 z 5

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII)

: pt 14 wrz 2012, 21:23
autor: KFS-miniatures
grzesiu, spierdalaj.

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII) wersja dla zaawansowan

: pt 14 wrz 2012, 23:30
autor: Jaho63
Grzegorz nie wierzę, że ciągle nie rozumiesz. Ja też nieraz jestem zakuty łeb, ale w końcu do mnie dotarło. Nie jest ważne do końca jak było w realu! Zrozum, że to wreszcie! Twoja dociekliwość i zainteresowanie detalami to nic złego, ale musisz się tym dzielić z osobami podzielającymi takie podejście.
Wy też się od razu nie obrażajcie Tanki i inne gady. :)
Nie piszę, że downy, że ograniczeni. Po prostu rozumiem już określenie "NAWET JEŚLI". "Nawet jeśli mam tylko zdjęcie Messera, to Spit mógł inaczej wyglądać niż ten na zdjęciu..." :lol:
Dla mnie luzik. Tzn. fajnie jakby to było w formie "no OK, może i było inaczej, ale ja to pierdziele", ale to znowu trza mieć stalowe jaja. Rozumiem.
Z Grzegorzem zawsze chętnie popiszę, pogimnastykuję wyobraźnię, ale z niektórymi już wchodzić w jakieś tam dywagacje nie będę, bo wreszcie skapowałem.
Jest Yak, jest impreza. :)
No, oczywiście o ile zapamiętam. :mrgreen:

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII) wersja dla zaawansowan

: sob 15 wrz 2012, 00:28
autor: Grzegorz2107
Jaho63 pisze:Twoja dociekliwość i zainteresowanie detalami to nic złego, ale musisz się tym dzielić z osobami podzielającymi takie podejście.:

Jaho, to forum jest jedyne w swoim rodzaju. Masz różne fora, każde ma mniej więcej ten sam charakter, a tu zawsze możesz się dowiedzieć czegoś nowego i zaskakującego. Wszystko w atmosferze paranoi i wielowątkowych dygresji , z dodatkiem miauczenia czarnego kota i czkawki kfs.

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII) wersja dla zaawansowan

: sob 15 wrz 2012, 00:37
autor: tankmania
Grzegorz2107 pisze: Jaho, to forum jest jedyne w swoim rodzaju. Masz różne fora, każde ma mniej więcej ten sam charakter, a tu zawsze możesz się dowiedzieć czegoś nowego i zaskakującego. Wszystko w atmosferze paranoi i wielowątkowych dygresji , z dodatkiem miauczenia czarnego kota i czkawki kfs.
Masz rację, czyli jednak dobrze trafiłeś. Poproszę Kamila żeby Ci nie sugerował spierdalania, nie ma sensu gnojówki z szamba wylewać.

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII) wersja dla zaawansowan

: sob 15 wrz 2012, 01:26
autor: Grzegorz2107
tankmania pisze:
Poproszę Kamila żeby Ci nie sugerował spierdalania,.
A jakie to ma znaczenie? Niech sobie czka. Może nawet sobie popierdywać.

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII) wersja dla zaawansowan

: sob 15 wrz 2012, 02:22
autor: Jaho63
Grzegorz2107 pisze:Wszystko w atmosferze paranoi i wielowątkowych dygresji
Ahaaaaaa. Znaczy podwójna intryga?
Oni wiedzą, że Ty wiesz, a Ty wiesz, że oni wiedzą? Na dodatek oni wiedzą, że Ty wiesz, że oni wiedzą i vice versa?
Trzeba było od razu. Nie szkoda Wam zdrowia psychicznego niewtajemniczonych? Nazwać wątek "Rozmowy paranoiczne" i byłoby OK. 8-)

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII) wersja dla zaawansowan

: sob 15 wrz 2012, 11:59
autor: Grzegorz2107
Ahaaaaaa. Znaczy podwójna intryga?
Nie wiem, czy jakaś intryga, czy po prostu automatyzm. Mnie interesuje ten proces rozpadu. Zaczyna się od zdjęcia i nitów, a kończy w szambie. I to w powtarzalny sposób. Na początku może być Spit, Messer, albo prognoza pogody. Koniec jest zawsze ten sam.

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII) wersja dla zaawansowan

: sob 15 wrz 2012, 12:31
autor: Jaho63
Grzegorz2107 pisze:Mnie interesuje ten proces rozpadu
Gdybyś był tylko obserwatorem to tak. Ale skoro sam dokładasz swoje odczynniki to diagnoza nie może być obiektywna.
Musisz jednak przyznać, że ewolucja postępuje? Tutaj już jest duży skok cywilizacyjny choćby dzięki deklaracji niebanowania i nie chlastania wątków niechcianymi wypowiedziami?
Gdyby jeszcze udało się utrzymać tę początkową tolerancję dla każdego i każdej, nawet najdziwniejszej formy realizacji, byłby full sukces.
Grzegorz2107 pisze:kończy w szambie. I to w powtarzalny sposób
Ale ty sobie zdajesz sprawę, że nie przekraczając granicy ataku personalnego, mnie osobiście (jako przykład) nie byłbyś w stanie doprowadzić do takiego stanu, do jakiego doprowadzasz wielu kolegów? :lol:

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII) wersja dla zaawansowan

: sob 15 wrz 2012, 12:51
autor: Marek Naja
Grzegorz2107 pisze:Zaczyna się od zdjęcia i nitów, a kończy w szambie.
A to musisz w takim razie dokonać autoanalizy pod kątem skłonności do szambonurkowania.

Re: Samoloty się jednak brudzą (WWII) wersja dla zaawansowan

: sob 15 wrz 2012, 14:15
autor: tankmania
Jaho63 pisze: Gdyby jeszcze udało się utrzymać tę początkową tolerancję dla każdego i każdej, nawet najdziwniejszej formy realizacji, byłby full sukces.
Realizacji czego i co to jest tolerancja? Żeby tolerować muszę się z tym zgodzić, czy wystarczy, że aprobuję istnienie? (tolerare - „wytrzymywać”, „znosić”, „przecierpieć”)

Czy należy tolerować brak tolerancji?

"Czy tolerancyjne społeczeństwo powinno akceptować nietolerancję? A co jeśli tolerując czyn „A”, społeczeństwo niszczy samo siebie? Tolerancja czynu „A” może być użyta do wprowadzenia nowego systemu myślowego, co może doprowadzić do braku akceptacji zespołu cech „B”, właściwych danemu społeczeństwu. Bardzo trudno jest znaleźć złoty środek, a różne społeczeństwa nie zawsze zgadzają się co do szczegółów. W rzeczywistości poszczególne grupy w obrębie jednego społeczeństwa często mają problemy z porozumieniem się. Niektóre państwa uznają zniesienie nazizmu w Niemczech za przejaw nietolerancji, podczas gdy w Niemczech to właśnie nazizm jest uważany za niedopuszczalnie nietolerancyjny."

Karl Popper