To proste jak drut.Szydercza Gała pisze: Nic nie będę odlewał, to dla mnie zbyt skomplikowane
Tylko zamiast żywicy do odlewania weź klej epoksydowy dwuskładnikowy typu Distal (ważne, żeby po zmieszaniu był lekko lejący, a nie gęsty). Opakowania są małe, akurat na takie niewielkie ilości "odlewów". Formę zrobisz spokojnie ze zwykłego silikonu budowlanego w tubie (ponoć najlepszy jest ten najtańszy, przeźroczysty), tylko że dość długo się utwardza.
Wyrzeźbiony blastbag przyklejasz do płytki o obłości wieży, smarujesz cieniutko olejem, czy co tam chcesz (to będzie izolant, żeby się blastbag - matka nie przykleił trwale do silikonu; ja stosowałem do tego tzw. rękawice w płynie do zabezpieczania rąk przed agresywnymi substancjami). Płytka o obłości wieży, do której przykleisz "matkę" blastbaga, powinna być na tyle szeroka, żeby się później łatwo posłużyć narzędziem kształtującym końcówkę odlewu przy napełnianiu formy Distalem. Otwór na lufę trzeba zaślepić, bo i tak przy wyjmowaniu "matki" wyrwałbyś silikon, który tam wejdzie; wywiercisz sobie dziury na lufy później, w gotowych odlewach.
Silikonem napełniasz jakieś małe pudełeczko, np. po zapałkach, wciskasz "matkę" aż po obłą płytkę, na której jest naklejona, i czekasz aż silikon się utwardzi. Potem wyciągasz "matkę" i masz gotową formę do napełniania Distalem. Jakby "matka" nie chciała wychodzić z formy, to można formę naciąć żyletką tak, żeby się otwarła na boki. Distal wciskasz w formę aż po płaszczyznę obłej podstawy blastbaga, po wstępnym zżelowaniu formujesz końcówkę na obło zgodnie z kształtem tej podstawy. Po stężeniu wyciągasz z formy - i gotowe.
Sposób prezentował kiedyś na pwm-ie Piotrek Dmitruk.
Przy 12 sztukach już by mi się chciało tak zrobić.
Wszystkie składniki są powszechnie dostępne w marketach budowlanych. Najdroższy z tego jest Distal - ok. 25 zł. Tuba 250ml silikonu - ok. 10 zł (i tak go nigdy nie zużyjesz











