Strona 4 z 7

Re: Stojaki na farby Marka Cz.

: wt 10 sty 2017, 18:38
autor: Korowiow
Roma locuta causa finita

Re: Stojaki na farby Marka Cz.

: wt 10 sty 2017, 20:42
autor: Ojciec Dyrektor
Korowiow pisze:Roma locuta causa finita
Etiam fere bonum oralis sexus Anal.

Re: Stojaki na farby Marka Cz.

: śr 11 sty 2017, 00:12
autor: trl
Nie mam nic przeciwko Markowi zarabiającemu na swoich stojakach, to chyba oczywiste. Zaprojektował, zrobił, należy mu się.

Moje obiekcje budzi jednak wykorzystanie loga SF. Bo nie- moim zdaniem to nie jest sytuacja jak z każdym producentem gadżetów do tej pory. Tych sami szukaliśmy, wybieraliśmy i zlecaliśmy im robotę. Nikt z nich bez pytania nie wziął loga SF, przylepił np na czapkę i zaoferował nam tu na sprzedaż, prawda? A bardziej taką sytuację mamy tutaj. Skoro więc wszystko jest tu w porządku, to czy każdy może wziąć sobie logo SF i zacząć zarabiać na sprzedaży gadżetu scalefunowego? Też będzie reklamowany na fejsie?

No właśnie zarabiać, bo Marek zarabia (teoretycznie) na stojaku z kaczką tak samo (nie- tyle samo) jak zarabia na stojaku bez kaczki. Zupełnie więc nie rozumiem podnoszonego argumentu o "nie zarabianiu na grawerze". Nie w tym tkwi istota problemu. Zresztą patrząc na pierwszą stronę tego wątku i zainteresowanie ofertą, można by rzucić kontrargumentem że co prawda nie zarabia "na" ale "dzięki" grawerowi.

I żeby była jasność. Nie, nie chcę % od stojaka, ani nie nie uważam że nas tutaj Marek próbuje wyruchać na kasę czy coś w ten deseń. Po prostu nie podoba mi się takie podejście.

Gucio

Re: Stojaki na farby Marka Cz.

: śr 11 sty 2017, 01:01
autor: KFS-miniatures
stojaki z kaczką, które zaprojektował marek to pochodna tych, które zrobił jako nagrody rzeczowe dodawane do wazonu z kaczkom.

enyłej

skoro zaistniała sytuacja jest 'nieteges', to jak powinna wyglądać?

nawiasem mówiac, w sytuacji gdy wszystkie elementy dizajnu SF są ogólnodostepne, droga do robienia na ich podstawie gadzetów jest na dobrą sprawę otwarta. i nie wiem, jak miała by wyglądać nad tym kontrola. ktoś zresztą już zamawiał kalkomanie z kaczką.. afaik nikt z naszej ekipy

Re: Stojaki na farby Marka Cz.

: śr 11 sty 2017, 02:09
autor: tankmania
Serio, powiało Dmitrukiem, Gurgulem, Okonkiem, Gulasem i Defektem na raz. Narada, co robić żeby ktoś nie wykorzystał do niecnych celów.
Jak zaczniemy szyć pentelki to sie sami zapętlimy i wpadniemy w spiralę głupoty.
Rozumiem Tomka, sam w pierwszym momencie miałem taką myśl. Ale później postanowiłem dalej myśleć i wymyśliłem gorsze rzeczy jak zaczniemy to próbować kontrolować.

Re: Stojaki na farby Marka Cz.

: śr 11 sty 2017, 02:48
autor: Marek Cz.
O, Trl wreszcie odpowiedział to ja też dalej swoje:
trl pisze:Nikt z nich bez pytania nie wziął loga SF, przylepił np na czapkę i zaoferował nam tu na sprzedaż, prawda?
Po kolei: najpierw zrobiłem stojaczek sam dla siebie. Potem zaproponowałem, że można zrobić taki gadżet na konkursy i wspólnie ustaliliśmy jak przyozdobić go kaczkami. Widziałem, że stojaki z Łasku jakoś tam się spodobały więc wyszedłem z kolejną inicjatywą i pokazałem, że mogę to kontynuować i wykonać jeszcze lepiej. Nie widzę w takiej praktyce niczego nagannego.
trl pisze:Zresztą patrząc na pierwszą stronę tego wątku i zainteresowanie ofertą, można by rzucić kontrargumentem że co prawda nie zarabia "na" ale "dzięki" grawerowi.
No właśnie nie, bo jest dokładnie odwrotnie :lol:

Po pierwsze: sprzedałem 1 (słownie jeden) stojak z kaczkami. WSZYSTKIM pozostałym mebelkom żadne logotypy potrzebne nie były, sprzedały się bez tego.

Po drugie: za stojak z kaczkami wziąłem tyle samo co od innych za taki sam stojak bez kaczek. Skoro tak to na kaczeńcu zarobiłem MNIEJ niż na zwykłym. Czysta matematyka.

Po trzecie: Tomek, po raz kolejny Ci się spowiadam, że mając na myśli przyszłe festiwale pokazałem Kamilowi jak wyglądają grawerowania. Potem Kamil wymyślił ten mały gadżecik który ja na mój własny koszt wykonałem a w międzyczasie jedna osoba zażyczyła sobie napis na dużym stojaku (i w ten sposób powstał ten drugi). I nic więcej z w tym temacie nie wykonałem.


P.S. Ja nie mam żadnych pretensji do Tomka. Logo to jego projekt i nasze dobro wspólne. Rozumiem, że można było odnieść mylne wrażenie, że mam zamiar się niecnie wzbogacić... no ale bez przesady.

Re: Stojaki na farby Marka Cz.

: śr 11 sty 2017, 14:58
autor: fragles
Wtrącę swoje trzy grosze, bo widzę, że Redakcja nie była przygotowana na rozwikływanie takich problemów. A ten problem jest ze swej natury taki, że nie jest git i - co by nie robić - nie będzie git. Moja propozycja będzie krótka:
Marek Cz. pisze:Po drugie: za stojak z kaczkami wziąłem tyle samo co od innych za taki sam stojak bez kaczek. Skoro tak to na kaczeńcu zarobiłem MNIEJ niż na zwykłym. Czysta matematyka.
Jest tu zawarta jakaś zasada: zarobił MNIEJ, tzn. dołożył do interesu z kaczkami. I tego proponuję się trzymać. I dać sobie spokój z dalszym rozkminianiem.
A Marka bym tylko prosił, żeby czystą matematykę zapisał matematycznie, a nie słowami. Np. 2+3-4=1

Re: Stojaki na farby Marka Cz.

: śr 11 sty 2017, 17:35
autor: karolkonw
Jestesmy o krok o pan swiatowego sukcesu wiec trzeba BYC czUJNYM kto korzysta!

Re: Stojaki na farby Marka Cz.

: śr 11 sty 2017, 18:08
autor: Marek Cz.
Chciałem dobszsz (od dziecka się tak tłumaczę a zawsze i tak obrywam po uszach :D )
fragles pisze:A ten problem jest ze swej natury taki, że nie jest git i - co by nie robić - nie będzie git.
Jeżeli nie ma szansy na to żeby było git to wniosek jest jeden: nie robię już nic w tym temacie i żadnej kaczki już nie ode mnie nie będzie. Proste.
To że ja coś wymyślę albo narysuję za darmo i tak nie uratuje sprawy. Bo i tak zarobi na tym tłum niepowołanych osób: właściciel lasera, operator lasera, właściciel lokalu w którym stoi laser, dostawca energii elektrycznej, pracownik poczty lub kurier, importer płyty pilśniowej i sprzedawca tejże, pani Basia... i nawet fiskus :D

Re: Stojaki na farby Marka Cz.

: śr 11 sty 2017, 20:03
autor: fragles
Marek Cz. pisze:Jeżeli nie ma szansy na to żeby było git to wniosek jest jeden: nie robię już nic w tym temacie i żadnej kaczki już nie ode mnie nie będzie.
Marek, no nie pindol ( :D ).
Napisałem o problemie, a nie o kaczkach od Ciebie. Bo problem może się pojawić jeszcze dwa razy, albo stodwadzieściadwa razy - tego nie wie nikt. Wyknułem propozycję zasady, która nota bene pochodzi z Twojego postu, i wydaje się dość rozsądnym podejściem do tego, co z samej swojej natury nie ma szans na bycie git. Na razie mamy szansę przedyskutować podejście do problemu we własnym hermetycznym gronie i wypracować jakieś zasady na przyszłość. A że akurat na bazie Twoich kaczek, no to kurwa trudno - poświęć się i weź udział w koleżeńskim współdoradzaniu w jednej, modelarskiej rodzinie. :lol: Nie jesteś tu obcy. I weź nie histeryzuj, nie pisz o pani Basi [dawaj jej zdjęcie! 8-) ] i fiskusie, tylko napisz jak widzisz - jako Kaczka - podejście do tego problemu.
A kaczki na stojaczkach wyszły bardzo dobrze i nie widzę powodu, dla którego miałoby ich tam nie być.