Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malowanie

Niegroźnie
Mecenas/Kolekcjoner
Posty: 289
Rejestracja: ndz 24 cze 2012, 20:39
Lokalizacja: Łódź i okolice

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Mecenas/Kolekcjoner »

Slash pisze:
Mecenas/Kolekcjoner pisze:Jakie jest wasze zdanie w temacie modelarstwa z papierem toaletowym pod fotelem pilota czy efektowanie pomalowanym modelem.
Szczerze przyznam, że jak ujrzłem temat to pierwsze co mi się nasunęło na myśl to pytanie: A jakie Ty robisz modele Mecenesie Kolekcjonerze ?
Już, już odpowiadam, bo troszkę się zadymiło. :oops: :twisted:
Ja nie robie modeli, bo nie potrafię. Tylko je zbieram. Kolekcjonuję modele wychodzęce spod ręki modelarzy, którzy są znani na rodzimym rynku modelarskim.
Do założenia tego wątku skłoniła mnie krytyka modeli z mojej kolekcji, które czasami eksponuję u znajomych w łódzkim sklepie DA-TA.
Jeden z autorów z przytoczonego wpisu zna modele z mojej koleckcji a zajmuje stanowisko, według którego poprawnie sklejony model, i bardzo dobrze pomalowany nie oznacza, że jest to wybitnie dobre (pomijajac oczywiście zaistniałe błędy merytoryczne, które mogą być w każdym modelu niezależnie od poziomu jego wykonania i szkoły wykończenia) modelarstwo a jego autor jest "modelarskim mistrzem świata" ale, zgodnie z instrukcją sklejony, pomalowany model i tyle.
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: tankmania »

spiton pisze: A co do wypowiedzi Ewpigi, to byłem ciekaw co napisze.
Kiedy wejdziesz między wrony musisz krakać jak i one.
Tyle, że ciekawie to krakanie brzmi w odniesieniu do tego co się robi. Piotr chyba na siłę chce przypiąć kwiatek do kożucha... :lol:
Czarny
Posty: 861
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 15:53

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Czarny »

Ewpiga pasuje tam jak murzyn do KKK. Gościu malarsko robi świetnie ale marytorycznie leży.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: KFS-miniatures »

pasuje, bardziej niźli wydawac by się mogło. tak samo jak cała reszta tych oszołomów żyje przekonaniem o jakiejś wybitnej roli, funkcji i naturze modelarstwa. zwróc uwagę, e oni wszyscy konsekwentnie odrzucają myśl, ze sklejanie modeli może być wyłącznie sposobem na bezproduktywne spedzanie czasu
Marek Naja
Posty: 136
Rejestracja: pn 30 lip 2012, 20:50

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Marek Naja »

W łykend obejrzałem jakieś hamerykańskie filmidlo pt. 40 letni prawiczek. No i jakich środków użyli twórcy filmu aby w skrócie nakreślić postać głównego bahatera? Otóż jego życie wewnętrzne polega na tym, że wieczorami siedzi i figurki żołnierzy maluje. I to by było tyle na temat ogromnego szacunku jakim otacza się na zachodzie modelarzy. Zamiast baby rwać w knajpie, to siedzi taka niedojda i żołnierzykami się bawi.
Natomiast Kamil strzelił w 10 z tym sposobem na bezproduktywne spędzanie czasu. No choćby mnie nadredaktor zarzucał stertami pisemek z płomiennymi artykułami o misji, poczuciu godności modelarza i takimi tam, to dla mnie zawsze będzie to po prostu miły sposób spędzania wolnego czasu. I czasem jak mam nastrój, to i wyrzeźbię sobie jakiś detal od podstaw, a przeważnie kupię sobie jakąś żywicę i wstawię gotową. Na dodatek mam jeszcze jedną refleksję akurat po przejrzeniu sporej ilości materiałów na temat interesujących mnie modeli. Widziałem bogato zdetalowane wnętrza samolotów, w tym sporo roboty od podstaw, a pomalowane w większości tak, że pożal się Boże. Za głowę się biorę jak facet, który spędził kupę czasu na wyrzeźbienie od zera kawału samolotu może to potem pomalować tak jak ja malowałem ponad 20 lat temu przy użyciu szkolnego pędzelka i polskich emalii?
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: KFS-miniatures »

Marek Naja pisze:Za głowę się biorę jak facet, który spędził kupę czasu na wyrzeźbienie od zera kawału samolotu może to potem pomalować tak jak ja malowałem ponad 20 lat temu przy użyciu szkolnego pędzelka i polskich emalii?
a ilu jest takich, co malowac będą potrafili od razu, bez ćwieczenia, malowania wielu modeli, prób i błędów?
zbudowawszy cztery modele w zyciu cięzko miec wprawę..
mac eyka
Posty: 202
Rejestracja: pn 25 cze 2012, 13:49

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: mac eyka »

Wracając do ogólnego kontekstu wątku (o fajnie poważnie wyszło)
Nasze rozważania i spory o to czy ładniej jest rozgrzebać czy pomalować wydają się być mało znaczące gdy się popatrzy na ogólny kontekst artyzmu. (Q-wa jak bym przemówienie pisał0

No bo popatrzmy na malarstwo.
Całe pokolenia malowało realistycznie świat.
Wymyślali coraz to doskonalsze perspektywy.
Taki Michał Anioł malował te freski w pozycji kosmonauty na stacji Mir i zastanawiał się nad każdą kreską co by było cool.
Taki Canaletto całymi dniami sterczał na górce i mega realistycznie malował Warszawę, że ją po wiekach odbudowali za pomocą jego lanszafcików.

I co?

Ano przyszedł sobie taki Salvador Dali, wziął mopa, umorusał go w farbie i pierdolną na ścianie parę plamek.
I powiedział, że on tak widzi świat i huj.
No i co gorsze znalazło się wielu co powiedzieli że tak jest fajnie
No i te pokolenia malarzy realistów w grobach swych fajt.

No więc cóż my?
Ano jak ktoś chce se rozbierać taki samolocik czy inny pojaździk to niech se rozbiera i śrubki w 1/144 zaznacza.
A jak ktoś chce go bajerancko pomalować bez rozbieranki to też fajnie.
Gorzej jak jedne chce drugiemu narzucić swoje racje.

No a i tak najważniejsze jest co by się śmigiełko kręciło. Nawet w KingTajgerze.
Awatar użytkownika
KFS-miniatures
Posty: 6382
Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
Kontakt:

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: KFS-miniatures »

mac eyka pisze:Wymyślali coraz to doskonalsze perspektywy.
a to juz jest oszukiwanie, a nie realizm. tak samo jak wszelakie światocienie i modulacje na modelu
tankmania
Posty: 4010
Rejestracja: pt 22 cze 2012, 23:22
Lokalizacja: Raz na wozie, raz pod wozem.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: tankmania »

Marek Naja pisze: I to by było tyle na temat ogromnego szacunku jakim otacza się na zachodzie modelarzy. Zamiast baby rwać w knajpie, to siedzi taka niedojda i żołnierzykami się bawi.
Bo większość tworzy normalność, a we wszystkim potrzebny jest umiar.
Sorry.
Wyobrażasz sobie, że idziesz z mistrzem na piwo i dupy rwiecie? Może jestem miszczofobem, ale nie wybrażam sobie takiej sytuacji.

Znam kupę modelarzy i nie jeden flakon pękł na wspólnych spotkaniach, była bajerka, śmichy i kupę atrakcji, ale nikt o modelach nie gadał jak nąjęty pomimo, że temat się przewinął. Jednak było* kilku którzy nie potrafili o niczym innym mysleć i mówić. I to były właśnie "liczynity", ludzie dla których modelarstwo to nie hobby, dla nich życie pozamodelarskie to czas stracony. Ludzie dla których modelarstwo to OBSESJA.
I to właśnie ci zawładnięci tą obsesją mają problem z odnalezieniem się w społeczeństwie więc uważają, że społeczeństwo ich odrzuca.


*byli bo wszyscy ich już skutecznie unikają.
Jaho63

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

Post autor: Jaho63 »

KFS-miniatures pisze:pasuje, bardziej niźli wydawac by się mogło. tak samo jak cała reszta tych oszołomów żyje przekonaniem o jakiejś wybitnej roli, funkcji i naturze modelarstwa. zwróc uwagę, e oni wszyscy konsekwentnie odrzucają myśl, ze sklejanie modeli może być wyłącznie sposobem na bezproduktywne spedzanie czasu
Miałem się nie odzywać, żeby na adwokata diabła nie wyjść. Ale kuźwa, fandzolicie jakby rzeczywiście chodziło o sabat czarownic. Ja tam jakiś czas byłem, nikt mi niczego nie narzucał, nie musiałem zmieniać orientacji seksualnych ani żadnych innych.
Ty Kamil nie rozumiesz jednej rzeczy. Nie każdy ma taki sam cel w modelarstwie. Już nie wyrzucając celów zarobkowych. Ale nawet taki ja! Owszem podobają mi się bardzo Twoje modele czy nie wspominając Arkadego, i chciałbym żeby moje też takie były, ale jeśli nie TO CHUJ Z TYM. I tak miałem uciechę jak go sobie budowałem. Mówicie, że Ziobry są nawiedzeni, ale WY jesteście tacy sami!!!!!!!!!!!
"Nie rób modelu porządnie, bo go potem spierdolisz malowaniem" - i chuj!!!!!!! To spierdole!
(cholera zaczynam tu więcej kląć niż w realu!!! :evil: )
mac eyka pisze:No i te pokolenia malarzy realistów w grobach swych fajt.
:lol: :lol: :lol: Dobre.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Niskie stężenie”