Spotter pisze: ↑wt 23 lut 2021, 17:24Możesz przybliżyć nam jak go wykonałeś?
dach jest z pasków cienkiej miedzianej blaszki, zapodkładowanej surfacerem mahogoany brown, co dało warstwę rdzawego podłoża.
Przed kolorowaniem farbą bazową daję jedną lub dwie cienkie warstwy lakieru do włosów, a po pomalowaniu wycieram wodą w miejscach gdzie chciałbym mieć rdzę. W zależności od tego jak grubo jest lakieru i jak mocno przecieram, powstają różne krawędzie wytartej farby, niektóre ostrzejsze, niektóre delikatne. Aerografem podkolorowuję rdzawe miejsca różnymi odcieniami rdzy.
Powtarzam cały proces jeżeli nie jestem zadowolony albo jak coś pójdzie nie tak (czyli prawie zawsze).
Fajny efekt daje malowanie nie jednym a kilkoma odcieniami farby bazowej (w tym przypadku niebieskiej, a nawet białej) aby uzyskać barwy wypłowiałej farby.
Jeżeli efekt jest zadowalający zabezpieczam warstwą bezbarwnego lakieru gunze i czekam żeby się utwardził.
Dalej gąbką nanoszę kolory rdzy z legendarnego już zestawu Lifecolora, robię zacieki i rozpryskuję wykałaczką farbę z pędzla a następnie zwilżonym w zmywaczu pędzlem ścieram, ścieram, ścieram. Na tym etapie zdarza się, że więcej jest ścierania niż malowania. Szukam miejsc gdzie powstają kontrasty i w zależności co chcę osiągnąć wzmacniam je albo przygaszam.
Tutaj bardzo ze sobą walczyłem aby nie zrobić całego dachu zardzewiałego bo chciałem zostawić trochę starej farby w przekonującej ilości. Jednak niekontrolowane zacieki potrafią szybko i skutecznie przykryć kolory bazowe.
Używam technik powszechnie znanych i przepraszam, że nic tu odkrywczego Wam nie przekazuję.
Kluczem do wielu ciekawych efektów są warstwy. Raczej delikatne, subtelne ale w większej ilości.
bohdan pisze: ↑wt 23 lut 2021, 20:10
kilka słów o Modellers World
same ochy i achy,
mają idealną konsystencję, bardzo dobrze się rozpływają po zakamarkach, butelka ma zakraplacz (widoczny na zdjęciu) więc łatwo można sobie dozować, mieszać kolory a jak się przewróci to nic się nie wyleje, a w środku lata sobie kuleczka, co po kilku latach używania może mieć niebagatelne znaczenie i na dodatek mają przyjemny zapach.
moja ocena: oddałbym 2 łosze innych wiodących producentów za jedną buteleczkę.
nie podobają mi się tylko te zakrętki zabezpieczające przed dostępem dzieci, ale to drobiazg.