Szydercza Gała pisze: ↑pn 14 lut 2022, 10:36
Spoko, mam dosyć swojej kaszany o kontemplacji

Kamil wez się trochę o błocie nie kurzu porozwodź bo muszę w jUSku zrobić
W sumie nie ma o czym się rozwodzić, bo żadne roket sajens, ale po kolei i dokładniej to:
- Pasta ammo ciapana z pędzla i blendowana wodą - tak, żeby została w zakamarkach, w dole wanny kadłuba, we wgłębieniach gąsek, kół itd. Schnie to gówno długo, bo u mnie prawie 48h, ale przynajmniej nic nie trzeba mieszać.
- kolorki tamki to jak cieniowanie aerkiem - ciemniejszy flat earth tam gdzie grube grudy błota, a buff+ szary w pozostałe miejsca. Oczywiście nie wszędzie - tak żeby na kółkach i wannie też prześwitywało trochę zieleni.
- na górze czołka podobnie - flat earth w zakamarki i mgiełką na to buff z szarym, żeby trochę to wystopniować ku coraz jaśniejszym zakurzeniom. Najlepiej w kilku warstwach i kontrolować czy już coś widać, czy jeszcze nic.
- Potem w paru miejscach zrobiłem sobie cienkim pędzelkiem zacieki - z akryli wychodzą mi wyraźniejsze, a potem po emaliach trochę zgasną, ale będą fajnie prześwitywać.
- Zabawa z emaliami to też żadna filozofia - jasny kolorek, bodaj Light Dust szedł na obszary, gdzie był buff i szary, a ten ciemny kolorek, bodaj Dark Mud na grudy i w zakamarki. Wszystko rozcieńczałem Eko-1, ciapałem mokre na mokre, więc kolorki się przenikały i trochę wygładzały/łączyły. Jak było gdzie za dużo to zmywałem czystym pędzelkiem. Można było przy blendowaniu efektów zrobić sobie też trochę zacieków - z emalii bardziej w formie transparentnych smug, choć jak się popracuje pędzlem, albo wymaluje kilka kresek do zblendowania to też można zrobić grubsze i wyraźniejsze zacieki.
Na tę chwilę to w sumie tyle, ale jeszcze będzie trochę zabawy z pigmentami i dorabianiem zachlapań błotka.