Re: nity liczą tylko modelarze..
: pn 07 sty 2013, 23:55
Tank wybacz ale ostatnio zauważam, że na siłe starasz się udowodnić dogmat o swojej najmądrzejszości i wszystkowiedzy. Są tematy gdzie nie jesteśmy ci godni podawać silikonu przy robieniu form ale sa też takie gdzie na siłe udowadniasz swoją wyższość chociaż walisz nie dość że slepakami to jeszcze w płot.
Po pierwsze: uczelnia nie może napisać sobie o dotacje na zakup skanera. Działalność badawcza uczelni zagranicą ale i coraz bardziej w Polsce oparta jest o pozyskiwanie środków finansowych poprzez rożne programy grantowe, gdzie rywalizując z innnymi placówkami oceniany jest dorobek zespołu badawczego, sensowność projektu, możliwość jego realizacji i (w przypadku NCN) finansuje się tyle projektów na ile starczy pieniędzy według listy rankingowej. Pieniędzy jest tyle ile wynosi 1/4 ogólnej sumy zgłoszonych w danej dziedzinie (panelu ) projektów.
Jeśli chcesz kupić sprzęt musisz udowodnić konieczność jego użycia itd itp... Powiem tak, w grudniu finalizowaliśmy aplikacje o grant w NCN cały wniosek miał 72str. Biliwmi bejbe to nie jest takie proste jak napisac do Ministra o dofinansowanie. Z drugiej strony skaner wraz z oprogramowaniem nie jest taki drogi jak by się wydawało.
Po drugie. Tak jak uczelnie moga ubiegac się o granty badawcze czy rzwojowe o takie same granty mogą ubiegac się firmy prywatne czy przetsiębiorstwa. Jest cała masa różnego rodzaju programów np w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (jeśli dobrze pamietam nazwę) ale też i z UE gdzie spokojnie możesz dostac grant na zakup do firmy skanerz, drukarki 3d niezbędnego oprogramowania a w ramach wdrożenia i testów jeszcze pokryja koszta wykonania modelu z zastosowaniem nowej technologii w tym np. przejazd, zakwaterowanie i koszta muezalne wykonania pomiarów. Możesz też zrobic to w kooperacji z Unowerkiem gdzie np informatycy napiszą ci program to jakiejś transkrypcji obrazu ze skanera na obraz niektórych gotowych elementów.
mówiliście tu o wysyłaniu ludzi do mierzenia muzealnych maszyn jak np robili czesi z Szybkim.
Dajmy na to, że skośni z hasegawy chcą poprawić swojego stukasa. Trzeba wysłać grupę ludzików do niemiec i angli albo stanów gdzie są zachowane oryginalne samoloty. Koszt wysłania jednego pracownika z japonii do Europy na tydzień czasu to lekka ręka około 10tys złotych (bilet to 3-5 tyś, diety hotelowe, diety pobytowe, rozłąka etc...) zrzucając z zespołu dwie osoby na dwa takie wyjazdy - zwraca ci się koszt zakupu skanera a do tego masz jeszcze praktycznie gotowy material na wkładke z malowanką a kilka klikniec więcej i masz schemat malowania i gotowe kalki z napisami ekspl. i instrukcje ich naklejania.
Po pierwsze: uczelnia nie może napisać sobie o dotacje na zakup skanera. Działalność badawcza uczelni zagranicą ale i coraz bardziej w Polsce oparta jest o pozyskiwanie środków finansowych poprzez rożne programy grantowe, gdzie rywalizując z innnymi placówkami oceniany jest dorobek zespołu badawczego, sensowność projektu, możliwość jego realizacji i (w przypadku NCN) finansuje się tyle projektów na ile starczy pieniędzy według listy rankingowej. Pieniędzy jest tyle ile wynosi 1/4 ogólnej sumy zgłoszonych w danej dziedzinie (panelu ) projektów.
Jeśli chcesz kupić sprzęt musisz udowodnić konieczność jego użycia itd itp... Powiem tak, w grudniu finalizowaliśmy aplikacje o grant w NCN cały wniosek miał 72str. Biliwmi bejbe to nie jest takie proste jak napisac do Ministra o dofinansowanie. Z drugiej strony skaner wraz z oprogramowaniem nie jest taki drogi jak by się wydawało.
Po drugie. Tak jak uczelnie moga ubiegac się o granty badawcze czy rzwojowe o takie same granty mogą ubiegac się firmy prywatne czy przetsiębiorstwa. Jest cała masa różnego rodzaju programów np w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (jeśli dobrze pamietam nazwę) ale też i z UE gdzie spokojnie możesz dostac grant na zakup do firmy skanerz, drukarki 3d niezbędnego oprogramowania a w ramach wdrożenia i testów jeszcze pokryja koszta wykonania modelu z zastosowaniem nowej technologii w tym np. przejazd, zakwaterowanie i koszta muezalne wykonania pomiarów. Możesz też zrobic to w kooperacji z Unowerkiem gdzie np informatycy napiszą ci program to jakiejś transkrypcji obrazu ze skanera na obraz niektórych gotowych elementów.
mówiliście tu o wysyłaniu ludzi do mierzenia muzealnych maszyn jak np robili czesi z Szybkim.
Dajmy na to, że skośni z hasegawy chcą poprawić swojego stukasa. Trzeba wysłać grupę ludzików do niemiec i angli albo stanów gdzie są zachowane oryginalne samoloty. Koszt wysłania jednego pracownika z japonii do Europy na tydzień czasu to lekka ręka około 10tys złotych (bilet to 3-5 tyś, diety hotelowe, diety pobytowe, rozłąka etc...) zrzucając z zespołu dwie osoby na dwa takie wyjazdy - zwraca ci się koszt zakupu skanera a do tego masz jeszcze praktycznie gotowy material na wkładke z malowanką a kilka klikniec więcej i masz schemat malowania i gotowe kalki z napisami ekspl. i instrukcje ich naklejania.