Moim zdanie Bartek się tylko tak droczy ,-)).
A co do wklejania tła. Oczywiści to sugeruje obserwatorowi co widzi. Ale umieść na takim zdjęciu model wyglądający jak model. I zobaczysz, że nikt się nie da oszukać. Oczywiście taki fotomontaż trzeba zrobić dobrze. Ale jak model jest mało realistyczny, to i tak dupa. Z moich obserwacji wynika, że ślady eksploatacji nie powstają w fabryce, tylko w sposób w pewnym stopniu nieprzewidywalny. I ten chaosik właśnie +dobry detal (pełniący rolę oszusta)+ odpowiednie kontrasty + dobrze spreparowana powierzchnia modelu (wcale nie koniecznie wklęsłe linie podziału) dają efekt, który mówi : a może to jednak nie model .. ??
Ubrudź dziada
-
Slash
Re: Ubrudź dziada
Jeden ma fotki na białym tle, inne na niebieski, jeden lepiej oświetlone, jeden gorzej, raz z jakąś podstawka, raz bez, nie mówiąc o standardowym tekście o aparatach i monitorach. jeden modele trzyma w gablotce z jakimś oświetleniem, inny w całej szklanej gablotce,a ktoś w kartonie i wyciąga tylko do sprawdzenia czy dalej są, na konkursach oświetlenie żadne, modele za gęsto stoją, a jeden będzie oglądać z trochę dalsza, jeden z trochę bliższa. I ja się pytam no to kiedy kurwa zobaczymy ten model tak jak on wygląda naprawdę, bez sztuczek, koperfildztwa etc?

Rozumiem, że podoba Ci się ten model bo ogólnie Ci się podoba. Mi też się podoba. Ale nawet jeśli nie spełnia podanych przez Ciebie cech ogólnych modelu realistycznego no to kurwa albo starasz sam sobie coś wmówić albo nie wiem
Chaosik, czyli mały chaos jak rozumiem, to co najwyżej dostrzegam w sylwetce tego średnio ładnego samolotu. Detale powiedziałbym, że są standardowe. Może to fotki oszukane, za słabe. Ale ja tu kurwa nie widzę detali, które byłyby jakoś specjalnie wyjebane w kosmos. Z powierzchnią to już dajmy sobie spokój. Może jednak miałeś na myśli jakiegoś innego Stukasa, chętnie zobaczęspiton pisze:I ten chaosik właśnie +dobry detal (pełniący rolę oszusta)+ odpowiednie kontrasty + dobrze spreparowana powierzchnia modelu (wcale nie koniecznie wklęsłe linie podziału) dają efekt, który mówi : a może to jednak nie model .. ??
Rozumiem, że podoba Ci się ten model bo ogólnie Ci się podoba. Mi też się podoba. Ale nawet jeśli nie spełnia podanych przez Ciebie cech ogólnych modelu realistycznego no to kurwa albo starasz sam sobie coś wmówić albo nie wiem
-
spiton
Re: Ubrudź dziada
To co napisałem, to mój "przepis" na oszukiwanie obserwatora. W sztukasie Kamila nie ma ani specjalnie preparowanych powierzchni, ani detali. Ale malunek na tym zdjęciu jest moim zdaniem zrobiony z ogromnymi jajami ,-)).
Re: Ubrudź dziada
Na prawdę wygląda tam gdzie stoi swoje 99% życia.Slash pisze:Jeden ma fotki na białym tle, inne na niebieski, jeden lepiej oświetlone, jeden gorzej, raz z jakąś podstawka, raz bez, nie mówiąc o standardowym tekście o aparatach i monitorach. jeden modele trzyma w gablotce z jakimś oświetleniem, inny w całej szklanej gablotce,a ktoś w kartonie i wyciąga tylko do sprawdzenia czy dalej są, na konkursach oświetlenie żadne, modele za gęsto stoją, a jeden będzie oglądać z trochę dalsza, jeden z trochę bliższa. I ja się pytam no to kiedy kurwa zobaczymy ten model tak jak on wygląda naprawdę, bez sztuczek, koperfildztwa etc?
Mam wrażenie, że nie rozumiesz zagadnienia i idei. Nie chodzi o to żeby x robił tak jak chce y, tylko żeby y uszanował to, że x chce robić tak jak chce. To jest sens udowadniania, że samoloty są brudne. Bo nikt nikomu nie kazał robić brudnych, tylko ktoś komuś narzucał, że takich się robić nie powinno.
Masz swój rozum i swój gust i sam powinieneś wiedzieć jak chcesz żeby wyglądały Twoje modele. Jeżeli jednak chcesz oklasków to możesz to zrobić na dwa sposoby, detalując, lub odpowiednio malując. No, albo oba na raz. Jeżeli jednak robisz przede wszystkim dla siebie to robisz tak jak Ci się podoba, ale klaków możesz się nie doczekać. Twój koń, Twój wóz, Ty decydujesz.
I jeszcze jedno. Byłem w domu u nie jednego modelarza i widziałem na oczy różne modele. Od wypasionych do miernych, zawsze jednak była prosta zasada. Albo ilość, albo jakość. Widziałem modele naprawdę tak odjechane, że mózg się lasował, ale facet miał 2-3 sztuki. Po 3-4 wizycie już nawet nie patrzyłem na jego półkę. A u gości z 200-300 modelami zrobionymi poprawnie nawet za dziesiątym razem sobie oglądałem z przyjemnością. Dlatego ja osobiście chciałbym umieć tak jak Jahoo, zrobić poprawnie bez szaleństw, ale 4 Buffala na raz i mieć pełne półki modeli. Niestety nie mam zacięcia na coś takiego.
-
Slash
Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)
Wypłowienia a nawet kafelki to dobrze powiedziane, ale wybacz. Z 'chaosikiem' ze Stukasa wiele to nie ma wspołnego.
- KFS-miniatures
- Posty: 6382
- Rejestracja: sob 23 cze 2012, 01:23
- Kontakt:
Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)
kombinujesz jak kon pod góre. jeszcze chwilę temu o wypłowienia marudziłes. a teraz chcesz przeniesc dyskusje na tor rozwazan nad stwierdzeniami uzytymi przez spitona do wyrazenia osobistych odczuć na widok jakiegos modelu.
-
spiton
Re: Ubrudź dziada
No właśnie. Ilość czy jakość ?
Robimy dla przyjemności robienia, czy dla przyjemności z bycia chwalonym ?
Ja na przykład lubię samoloty . Czołgi też lubię. I okręty. I robienie modelu jest taką formą studiowania danego obiektu. I jest to przyjemne. A jest dużo fajnych modeli. Dla tego fajnie jest sklejać dużo modeli. Ale można sobie na boku lepić przez kilka lat jakiś wypasiony super model. Słowem można bawić się modelarstwem na wszystkie możliwe sposoby. Zaczynać, nie kończyć, lepić Hobby Bossy prosto z pudła i podmalowywać die casty. Co się chce i jak się chce ,-))
Robimy dla przyjemności robienia, czy dla przyjemności z bycia chwalonym ?
Ja na przykład lubię samoloty . Czołgi też lubię. I okręty. I robienie modelu jest taką formą studiowania danego obiektu. I jest to przyjemne. A jest dużo fajnych modeli. Dla tego fajnie jest sklejać dużo modeli. Ale można sobie na boku lepić przez kilka lat jakiś wypasiony super model. Słowem można bawić się modelarstwem na wszystkie możliwe sposoby. Zaczynać, nie kończyć, lepić Hobby Bossy prosto z pudła i podmalowywać die casty. Co się chce i jak się chce ,-))
-
spiton
Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)
To nie są osobiste odczucia, tylko prawda objawiona ,-)))
-
Slash
Re: Samoloty się jednak brudzą (modern)
Kamil. Kombinujecie to Wy z Pawłem i Sebstianem. Stwierdziłem, że Ju nie jest realistyczny bo większością tego co na nim namalowałeś nie przypomina niczego. Kto w odpowiedzi pierdoli i rozbija temat na malowanie figurek, bryły przestrzenne, wizyty u okolicznych modelarzy? Ja? chyba nie jednak. Jak Twoim zdaniem wypłowienia na Stukasie przypominają te z F-15 to przejdź się do okulisty 

