Strona 5 z 11

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 13:55
autor: tankmania
A palił ktoś z e-palaczy fajkę wodną?
Jest jakieś odniesienie?

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 13:56
autor: Robert P
tankmania pisze:jakbyś nie wpadł
Zawsze może samochód na mnie wpaść

W mojej firmie jest "szef" produkcji i serwisu. Nałogowiec jakich mało był. Zawsze z papierosem chodził. Poszedł na jakieś bioprądy czy coś takiego. Chyba lekarz dał mu ultimatum z fajkami. Kupił od razu e-fajka. 3 miesiące to pociągał. Rok już nic nie pali. Zaokrąglił się i przestał wyglądać jak ziemia.
Czy gdzieś jest napisane, że z e-fajkiem biorę ślub do grobowej deski...?

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 14:03
autor: KFS-miniatures
no i w zestaie taniej. na start..
na przykład:
http://volish.pl/produkt/Volish%20Ego3. ... %20system/

przy czym po sobie wiem, ze jedna bateria to było za mało. w połowie dnia musiałem co chwila doładowywac. to było irytujące, i szybko musiałem kupic drugą.
lepiej zatem od razu braz zestaw z dwiema bateriami:

http://volish.pl/produkt/Volish%20Ego3. ... %20system/

system Tank jest dobry na początek, bo mało subtelny. albo inaczej. kartomizery, clearomizery (tak, wiem cudaczna nomenklatura) dają zbyt subtelny dym i smak. ja co prawda sie do nich przekonałem, i nawqet wolę, ale dopiero od niedawna. na początku tylko tank dawał wystarczajaco intensywny aromat i dym. swoją drogą, mam powazne przeczucie, ze gdyby nie dym, to e-p miały by marne szanse..
tankmania pisze:A palił ktoś z e-palaczy fajkę wodną?
ja ze dwa razy, ale jeszcze za czasów palenia zwykłych papierosów. w sumie podobne. moim jednak zdaniem w e-p dym cieplejszy bywa

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 14:04
autor: mac eyka
Pierdolenie o dupie Maryni przy tych efajach może inaczej "smakuje"
Albo działa prawo stada. Jak większość ma szlugi to ta z latarką czuje się wyobcowana.

A przy okazji trochę rozwala mnie to światełko na końcu tej fifki.
Znaczy się teraz chyba od tego odchodzą.
No bo do czego to służy. Do pokazania, że właśnie dany ktoś ciągnie druta?
No jest jeszcze inne zastosowanie.
Jesteś w klopie i ktoś ci gasi światło.
Ty wyciągasz efaja i odpalasz co by się nie obszyć dokoła.

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 14:06
autor: KFS-miniatures
mac eyka pisze:A przy okazji trochę rozwala mnie to światełko na końcu tej fifki.
to wiele wyjaśnia.. skoro kupili sobie szmelc ze swiatełkiem (nie przypominam sobie, zeby w ofercie renomowanych producentów były takie zabawki), to ja sie nie dziwie, ze sie nie przekonali. ja kiedys tez miałem z takim własnie stycznośc, i potem długo byłem przekonany, ze e-p to fajans i tandeta.

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 14:13
autor: tankmania
Robert P pisze: 3 miesiące to pociągał. Rok już nic nie pali.
Bez tego też by rzucił, to kwestia strachu i wyboru.

U mnie problem polega na tym, że pali mózg. Jakiś czas temu wymyśliliśmy, że nie palimy w mieszkaniu. Albo balkon, albo piwniora. Jak siedzę w piwnicy i dłubię to odpalam co 15 minut, jak siedzę w mieszkaniu i robię na kompie to nie palę nawet 6 godzin i mnie nie ciągnie.
Po zimie zrobię sobie zakaz w piwnicy, zobaczymy co z tego wyniknie. Po zimie bo zanim oszukam mózg to będę latał co chwilę za drzwi, a marznąć mi się nie chce.

Lubię palić i na tym polega problem. Najlepiej jakbym kupil sobie skręty, to by mnie zniechęcało, ale niestyty skręty mają parszywy w smaku tytoń.

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 14:14
autor: mart72
KFS-miniatures pisze:
mac eyka pisze:A przy okazji trochę rozwala mnie to światełko na końcu tej fifki.
to wiele wyjaśnia.. skoro kupili sobie szmelc ze swiatełkiem (nie przypominam sobie, zeby w ofercie renomowanych producentów były takie zabawki), to ja sie nie dziwie, ze sie nie przekonali. ja kiedys tez miałem z takim własnie stycznośc, i potem długo byłem przekonany, ze e-p to fajans i tandeta.
Nie do końca. Mild robi takie baterie cały czas. Nawet się przyzwyczaiłem i trochę teraz brak, bo zmieniłem model ;) Mryga, kiedy słaba bateria, a poza tym zwykły bajer.

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 14:16
autor: mac eyka
Nie sądzę żeby to był szmelc bo każdy kosztował w hurcie po kilkaset złotych i jest bez latarek.
Jedna kobiecina kupiła sobie tylko taki zestawik

Obrazek

On się świeci, ale to chyba z racji na to, że imituje prawdziwego szluga.

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 14:19
autor: mart72
mac eyka pisze:Nie sądzę żeby to był szmelc bo każdy kosztował w hurcie po kilkaset złotych i jest bez latarek.
Jedna kobiecina kupiła sobie tylko taki zestawik

Obrazek

On się świeci, ale to chyba z racji na to, że imituje prawdziwego szluga.
To dobra marka, wypróbowana. Tylko ten, to model z małą baterią, taki udający analoga. Częściej trzeba ładować baterię. Przy dużej eksploatacji może to irytować. Ja polecam baterie typu Ego, manualne, o dużej pojemności.

Re: Są tu e-palacze?

: czw 06 wrz 2012, 14:22
autor: Robert P
tankmania pisze:Jak siedzę w piwnicy i dłubię to odpalam co 15 minut
Skąd ja to znam :lol: W końcu wychodziło na to, że bardziej jarałem niż dłubałem. Jakoś nie umiem coś robić z fajkiem w ustach.
tankmania pisze:Lubię palić i na tym polega problem
Mam ten sam syndrom
tankmania pisze:Najlepiej jakbym kupil sobie skręty, to by mnie zniechęcało, ale niestyty skręty mają parszywy w smaku tytoń.
Podobno najlepszym sposobem na obrzydzenie lubości do papierosów, jest wsadzenie do niego odciętego paznokcia i zapalenie. Nigdy się jakoś na to nie odważyłem...