tankmania pisze:
Jak widać niektórzy nawet 30 lat poślizgu mają w tych "eksperymentach"...
No a te plakatówki na ślinę to sprzed ilu lat? Ja na to wpadłem kiedyś przypadkiem chyba przy 2 czy 3 malowanym modelu bo nie miałem pomysłu jak ukryć ślady po pędzlu.
tankmania pisze:
Widzisz to tak jak z tą twoją trawą na winietkach. Jest taka zieleń w rzeczywistości, tyle, że w modelu wygląda jak plastikowe gówienko.
Ja nie zaprzeczam, że moja trawka jest gówniana, zrobiłem jak mi się wydawało że będzie w miarę fajnie i sfotografowałem jak umiałem. Że wyszło gówno.. no niektóre przemiany materii tak mają

Ale czy z tego powodu mnie nie lubisz?
tankmania pisze:"realistyczne zabawki" jednak bardziej mu się podobają i wróci do technik sprzed 30 lat przy następnych modelach. To go odnajdę gdzieś w kolejce po towot, uklęknę i wyliżę mu buty.
Ja rozumie i się zgadza ze stwierdzeniem, że twórcy "towotów" zazwyczaj nie potrafią zrobić takich "arkadówek". I sądzę, że nie jest to jakieś straszne odkrycie. Tylko nie wiem po co rozbudowywać temat wroga ludu

A, że się nie chcą przyznać to już nie mój problem. Nie oni pierwsi i nie ostatni. Bardziej mnie martwi, że ci co pilnują publicznej kasy też mają takie podejście.
karolkonw pisze: ja sie tylko pytałem o to "co sie komu podoba" bo nie ogarniam co poza ilością pracy drogim modelem i "liczynitem" ten model w sobie ma i nadal nie wiem więc może prościej zebrać sie z internetow i samemu w domu lepić
Co prawda teraz w modzie co innego, ale kiedyś Sienkiewicz śpiewał "wszyscy to wiedzą, ale każdy powie wiele razy". Mam wrażenie, że takie pytanie to tylko podkręcanie tematu jednak

Starszego powiedzonka jak tego o gustach to już chyba nie ma za bardzo.
karolkonw pisze:
W końcu to tylko zabawa
No to po co te nakręcanie się? Chyba, że to też fragment zabawy
