Strona 5 z 5
Re: Run Forrest, run!!!
: pt 24 sie 2012, 08:32
autor: Rafał B
Jaho63 pisze:
A, mój brat? No, kawał kutasa!

No wiesz, ja go nie znam

... ale skoro tak napisałeś, to chyba wiesz lepiej

Re: Run Forrest, run!!!
: pt 24 sie 2012, 09:00
autor: Jaho63
marder pisze: ale skoro tak napisałeś, to chyba wiesz lepiej
Jak będę miał brata, to dam ci znać.

Re: Run Forrest, run!!!
: pt 24 sie 2012, 09:21
autor: Korowiow
A propos HWD to w żargonie handlowców oznacza Hurt Ci w Detal.

Re: Run Forrest, run!!!
: pt 24 sie 2012, 10:49
autor: mac eyka
Co do pedalarzy to u nas jest jeszcze lajcik.
Byłem właśnie w Berlinie.
Tak to potrafią popierdalać całą szerokością ulicy.
Trudno takiego (taką) wyprzedzić.
Człowiek pakuje się na przejście dla pieszych bo ma zielone.
A tu taki kurwa wali nie wnika choć ma czerwone.
Horror normalnie.
Raz widziałem jak jedna Helga na jakieś ichnej Ukrainie normalnie mało nie zajebała w merola.
Oczywiście zaczeła na kierowce jape drzeć po szwabsku.
Okazało się że to turas z lekkim zresztą brzuszkiem.
Wyskoczył z samochodu i dawaj jej z liścia chciał dać
Ale niemra na rowerek i w długą.
Turas do furaka i za nią.
Znaczy się wesoło mają.
Choć u nas nie jest źle i czasem są kabareciki.
Wczoraj jedzie se Puławską jedna niunia, jakimś Aurisem czy innym takim lemingowym furakiem i przez komórę napierdala.
Zachciało jej się w Domaniewską w prawo skręcić.
Ale coś nie wyszło i staneła w poprzek pedalarskiej autostrady znaczy się
A po niej druga niuńka na holenderku zapierdala. Oczywiście z koszyczkiem przed kierownicą. I sukieneczką fruwajką taką.
Oczywiście niunia na rowerku nie pomyślała że przed skrzyżowaniem to trzeba zwolnić. Więc zapierdala ile sił w rachitycznych nożynach
No i w ostatniej chwili na hamulce bo mało w tego Aurisa nie zjebała się.
Niby miała pierwszeństwo, ale samochód na skrzyżowaniu ze ścieszką już był więc temat problematyczny.
Ale niunia z "Ukrainy" czy innego "Waganta" zaczeła morde drzeć. Od blondynek i innych dziwek wyzywać.
Zrobił się teatrzyk i było fajnie.
Jak dwie niuńki zaczeły w siebie miechem rzucać.
Ogólnie to zauważyłem że jak jest ścieszka rowerowa to jeżdżący nią rzadko zauważają wszelakie skrzyżowania i zapierdalają ile sił.
No i potem wielkie pretensje, że pierwszeństwo na nich się wymusza.
A o takiej prostej i logicznej sprawie jak zwalnianie przed skrzyżowaniem to mało kto pomyśli.
Re: Run Forrest, run!!!
: pt 24 sie 2012, 10:52
autor: KFS-miniatures
mac eyka pisze:mało kto pomyśli.
no to jest własnie sedno większosci wspomnianych tu problemów
Re: Run Forrest, run!!!
: pt 24 sie 2012, 11:10
autor: tankmania
KFS-miniatures pisze:mac eyka pisze:mało kto pomyśli.
no to jest własnie sedno większosci wspomnianych tu problemów
Właśnie najśmieszniejsze jest, że teoretycznie to wszyscy myślą i wszyscy wszystko wiedzą. Jak rozmawiasz z ludźmi to są tacy kurwa inteligentni i rozumiejący wszystko, że później jak widzisz zaparkowaną furę na torach tramwajowych to się zastanawiasz czy to nie kosmici czasem.
Dwa, trzy lata temu był taki przypadek. Jechał inwalida na wózku pociągiem na korytarzu. Gdzieś na końcu wagonu bo tam więcej miejsca. Konduktor kazał mu się przemieścić bo się ciężko przechodzi, a inwalida z jakichś tam powodów odmówił. Nie wiem jaka była sytuacja i kto miał rację. W każdym razie konduktor w efekcie ściągnął inwalidę z wózka na ziemię, otworzył drzwi i wózek wyjebał na zewnątrz.
Komu byś nie opowiedział to się puka w czoło, ale pomimo tego, że wszyscy widzą debilizm sytuacji to takie sytuacje dzieją się codziennie. Bo kiedy jest teoria to każdy jest rozsądny, ale jak przechodzimy do praktyki to rozsądek szybciutko ustępuje miejsca egoizmowi.
Re: Run Forrest, run!!!
: pt 24 sie 2012, 13:02
autor: mac eyka
Dla tych co nie mają gdzie rowerka na przykład w pracy trzymać.
http://www.youtube.com/watch?v=-0QViCgC ... e=youtu.be