Strona 5 z 18

Re: [W] Jagdpanzer Hetzer

: pt 08 mar 2019, 11:38
autor: Krocionorzec
Jedi nie próbuje. Jedi robi, albo nie.

Re: [W] Jagdpanzer Hetzer

: pt 08 mar 2019, 12:26
autor: Thalgonis
Yes Master. Robi :lajkonik:
Ale, muszę zapytać znowu o gąski (skoro robię ten zaczep do nich): te co na pancerzu przyczepione klamerkami i tym podobnymi popierdółkami, to chyba trza na końcu doklejać... Skoro mają wyglądać NIE jak z fabryki, to osobno będzie lepiej/prościej nałożyć kilka efektów... Dobrze piszę?

Re: [W] Jagdpanzer Hetzer

: pt 08 mar 2019, 13:13
autor: cooper69
Przypominam mój "patent" na malowanie czegokolwiek przyklejonego do powierzchni.

Podkładam/wsuwam pod przycięte kawałki woskowanego papierka od krówek (ten półprzeźroczysty) :)

Re: [W] Jagdpanzer Hetzer

: pt 08 mar 2019, 14:48
autor: Rafał B
Thalgonis pisze:Ja tu grzecznie, jako padawan, a Ty mi tu kłody pod nogi... :mrgreen:
Jakie tam znowu kłody pod nogi, proste rzeczy przeca to som :)
Dajesz radę z blachami widzę, których ja nie lubię i staram się ich unikać, czasem jak ognia, to z dorobieniem takiej popierdółki też dasz radę.
I tak, najlepiej przykleić wszystkie drobne elementy do pancerza, a później pyndzelkiem jak tu już wcześniej dobrzy ludzie radzili - malować.
Wszystko jest dla ludzi ;)

Re: [W] Jagdpanzer Hetzer

: pt 08 mar 2019, 23:50
autor: Thalgonis
Codzienny raport:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I w zasadzie się posklejał cały. Uchwyty na gąsienice na pancerzu podorabiane. Bocznych osłon na gąski nie zamontowałem z wiadomych względów. Tak samo spluwa na wieży - na pewno trzeba ją malować osobno.
Co do tych wszystkich blach, to mam mieszane uczucia... Panterę, która była moją pierwszą pancerką, dłubałem prosto z pudła. To tutaj to właściwie pierwsze podejście do blach na taką skalę (bo w samolotach to co? w większości skrzydlatych to tablica/e w kokpicie i po robocie z blaszkami). Niby taki bajer, ale ... prawie cała radość z zabawy spadła ze 100% może do 10-20-stu. A to coś się nie tak wygięło, a to spadło gdzieś tam i szukaj 2 mm na podłodze, a to znowu coś tam - więcej stresu niż przyjemności...

Tak, znam przypowieść o złej baletnicy ;) proszę sobie oszczędzić :D

Mam jeszcze na pawlaczu ze dwa czołgutki z już kupionymi do nich blachami, ale nie wiem czy nie zacznę do nich podchodzić jak pies do jeża...
Jedzie do mnie taki mikroskop z ekranem LCD może będzie z nim lepiej się pracowało z blaszkami 1x2 mm :mrgreen:

No dobra. To co teraz? Podkład? Mam na stanie takie poniżej, którego użyć?

Obrazek

Re: [W] Jagdpanzer Hetzer

: sob 09 mar 2019, 10:49
autor: cooper69
Podkład każdy dobry.

Co do blaszek to też tak mam.
Po mniej wiecej 3-cim modelu sam dojdziesz do wniosku, że blaszki nie wszędzie mają sens i część zestawowych trzeba zignorować. Ale zawsze robią robotę w widocznych miejscach.
Największy z nimi problem to klejenie/lutowanie, a potem łatwe złażenie farby - mr. Metal Primer niewiele pomaga.

Wyszło Ci bardzo ładnie - nie desperuj :P

Re: [W] Jagdpanzer Hetzer

: sob 09 mar 2019, 10:56
autor: bazylms
A wersja do bakch to nic dziwnego. Sam też ich nie lubię. Mimo iż skleiłem już kilkanaście czołgów to najwięcej blach użyłem przy okręcie.
Nie wiem czy Spotter mnie poprze, ale jak nie lubisz blaszek to kup sobie jakiś Pz. III z Dragona. Model można jechać prosto z pudła. Ja nawet lin nie wymieniam, bo moim zdaniem te z plastiku są na tyle dobrze wykonane że po pomalowaniu tego nawet nie widać (przynajmniej w tych które sam robiłem).
Na zaoinki do narzędzi mam taki patent że odcina tylko rączkę zaczep i doklejam ten element z blaszki. Po kilku próbach złożenia zapinek (zobaczeniu wielu tutoriali i kilku pokazów praktycznych) stwierdziłem że jednak tego nie umiem.

A na razie model prezentuje się dobrze. Czekam niecierpliwie na malunki.

Re: [W] Jagdpanzer Hetzer

: sob 09 mar 2019, 11:33
autor: Thalgonis
Zapomniałem, że mam jeszcze taki:

Obrazek

Nie wiem czy ten nie będzie najbardziej „pasujący” ponieważ mam z Mission Models także tego gelba...
Co do samego malowania, chciałbym w tym modelu wreszcie sprawdzić jak działa ten płyn do chippingu od miga. Wg wszelkich tutków wychodzi na to, że kładę najpierw ten podkład (tu chyba ten red oxy), na to ten płyn i na to dopiero gelba - zgadza się?
cooper69 pisze:...
Wyszło Ci bardzo ładnie - nie desperuj :P
bazylms pisze:...
A na razie model prezentuje się dobrze. Czekam niecierpliwie na malunki.
O rany, wreszcie ktoś mnie na SF pochwalił :lol: :lol: :lol:
Ufff - dzięki :D

PS. Na drugim zdjęciu (ujęcie od przodu) wydaje mi się, że szpara przy osadzeniu lufy w jarzmie jest za duża... Miałem problem z wsadzeniem na odpowiednią długość tej metalowej lufy od RB i troszkę musiałem pilnikiem poszerzyć otwór wewnątrz jarzma - nie wiem czy nie przesadziłem...

Re: [W] Jagdpanzer Hetzer

: sob 09 mar 2019, 11:39
autor: Thalgonis
bazylms pisze:... ale jak nie lubisz blaszek to kup sobie jakiś Pz. III z Dragona. Model można jechać prosto z pudła. Ja nawet lin nie wymieniam, bo moim zdaniem te z plastiku są na tyle dobrze wykonane że po pomalowaniu tego nawet nie widać (przynajmniej w tych które sam robiłem)...
Mam takowego - Pz.Kpfw.III (Dragon) - na pawlaczu :)

Re: [W] Jagdpanzer Hetzer

: sob 09 mar 2019, 12:46
autor: fragles
Thalgonis pisze:Na drugim zdjęciu (ujęcie od przodu) wydaje mi się, że szpara przy osadzeniu lufy w jarzmie jest za duża...
Tak. Nie wydaje Ci się. Jak tego teraz nie naprawisz, to będzie Cię wkurwiać jak diabli. Model będzie już stał na półce, skończony, a Tobie będzie gul wyskakiwał z irytacji ilekroć na niego spojrzysz. Będziesz dostawał wysypki, kataru, zawrotów głowy i innych niezdrowych objawów przechodząc obok niego. :lol:
Masz trzy sposoby naprawy. Trzeci najgorszy, ale może się okazać jedyny realizowalny.
1. Usuń lufę. W otwór w całości wklej na cienką Tamiję okrągły pręt z tworzywa (po prostu zaślep go). Wyrównaj czoło wklejki do jarzma. Wywierć ponownie otwór o średnicy odpowiedniej dla tej lufy.
2. Prawdopodobnie nie masz wiertła lub frezu o odpowiedniej średnicy, więc: Usuń lufę. W otwór wklej uformowaną w walec wkładkę z paska z płytki plastikowej. Po wyschnięciu wyrównaj do czoła jarzma i delikatnie dopasuj pilniczkiem wewnątrz do średnicy lufy.
3. Jeśli nie jesteś w stanie usunąć lufy, to po prostu zaszpachluj tę szczelinę. Ale obróbka szpachli na równo z czołem jarzma będzie w tym miejscu irytująca.

PS. Można jeszcze wziąć nowe jarzmo z innego modelu. :lol: