Strona 5 z 8

Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic

: śr 05 wrz 2012, 00:20
autor: tankmania
KFS-miniatures pisze: koszt komunikacji miejskiej nie jest rynkowy, zawsze balansuje na ranicy 'atrakcyjnosci' dla potencjalnego użytkownika
No właśnie, ponieważ wszędzie jest dofinansowywany i przez to regulowany.

Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic

: śr 05 wrz 2012, 00:22
autor: Bercik
No nie jest rynkowa :) Ale jeśli byśmy założyli, że ta atrakcyjność jest mierzona mniej więcej stałym % w dochodzie, to może i ma to sens. Choć lepsze są dobra rynkowe, niż publiczne w badaniu takich odniesień.

O indeksie z Maca również słyszałem i to jest dobry przykład. Ogólnie jeśli mamy do czynienia z towarem, który jest dość powszechny, popyt na niego zbliżony w różnych krajach, producent w nieznacznym stopniu różnicuje go ceną, wielkością, składem, aby lepiej wpasować się w lokalny rynek, a cena nie jest kształtowana przede wszystkim przez opłaty na rzecz danego kraju, to będzie to w miarę dobre odniesienie.

Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic

: śr 05 wrz 2012, 00:36
autor: tankmania
Bercik pisze:No nie jest rynkowa :) Ale jeśli byśmy założyli, że ta atrakcyjność jest mierzona mniej więcej stałym % w dochodzie, to może i ma to sens. Choć lepsze są dobra rynkowe, niż publiczne w badaniu takich odniesień.
Więc wystarczy porównać stawki godzinowe, wyjdzie na to samo tylko nie licząc okrężną drogą.
Bercik pisze: O indeksie z Maca również słyszałem i to jest dobry przykład. Ogólnie jeśli mamy do czynienia z towarem, który jest dość powszechny, popyt na niego zbliżony w różnych krajach, producent w nieznacznym stopniu różnicuje go ceną, wielkością, składem, aby lepiej wpasować się w lokalny rynek, a cena nie jest kształtowana przede wszystkim przez opłaty na rzecz danego kraju, to będzie to w miarę dobre odniesienie.
Tyle, że wynik jest odwrotnie proporcjonalny do zamożności. Bo paradoksalnie tam gdzie więcej kupisz za te same pieniądze na mniejszą ilość możesz sobie pozwolić.

Nie ma takiego odniesienia które można zastosować obiektywnie. Produktem podstawowym jest zywność, ale też jest w całej Europie regulowana pośrednio, a przez to zawyżana cena.

Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic

: śr 05 wrz 2012, 00:40
autor: Bercik
Optymalnie by było, gdyby to było porównanie nie do stałej kwoty, tylko np. do przeciętnego wynagrodzenia...

Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic

: śr 05 wrz 2012, 00:46
autor: tankmania
Bercik pisze:Optymalnie by było, gdyby to było porównanie nie do stałej kwoty, tylko np. do przeciętnego wynagrodzenia...
Wiem.

Wiem co jest nieregulowane, bez podatków i cła, a zatem naturalnie obiektywne w stosunku do zamożności obywateli.
Dziwki.

Pozostaje tylko znaleźć na forum kogoś kto się na tym zna i się do tego przyzna, a potem porównać ile trzeba pracować na godzinę "przyjemności".

Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic

: śr 05 wrz 2012, 00:47
autor: Bercik
Tutaj trzeba jeszcze wliczyć premię za ryzyko :lol:

Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic

: śr 05 wrz 2012, 07:06
autor: Panzer
Absolutnie się Kamil z Tobą nie zgodzę. Koszt komunikacji miejskiej jest niezwykle fałszywym wskaźnikiem. Nikt nie liczy ceny biletów, tak aby dogodzić pasażerom. To kwestia uznaniowa właściciela komunikacji - ile chce dopłacić do tej działalności. I tak np. za przejazd takim samym autobusem, na tej samej trasie w mieście X zapłacisz tyle, a w mieście Y zapłacisz tyle, a wszystko zależy od tego ile ratusz wyłoży kasy, ile pozyska ze źródeł finansowania zewnętrznego (np. UE, rząd centralny, sponsorzy) i jak jest obrotny (negocjacje z dostawcami paliw, reklamodawcami itd.). Tu masz tak wiele zmiennych, że cena biletu jest wynikową absolutnie nie mówiącej nic o zamożności portfela pasażerów.

Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic

: śr 05 wrz 2012, 08:31
autor: KFS-miniatures
Panzer pisze: I tak np. za przejazd takim samym autobusem, na tej samej trasie w mieście X zapłacisz tyle, a w mieście Y zapłacisz tyle, a wszystko zależy od tego ile ratusz wyłoży kasy, ile pozyska ze źródeł finansowania zewnętrznego (np. UE, rząd centralny, sponsorzy) i jak jest obrotny (negocjacje z dostawcami paliw, reklamodawcami itd.).
dochodzie tez kwestia tego jak zbudowana jest infrastruktura czy jaka jest polityka miasta w kwestii przerzucania ruchu kołowego na komunikację zbiorową. nie bez znaczenia jest tez wielkosc miasta. dos rózne są tez stryktury 'taryfy' - jednych miastach stosunkowo drogie będa bileity jednoprzejazdowe w innych z kolei na biletach okresowych zdzierac będą. i na odwrót. uśredniajac jednak są to kosztu zbliżone

ja nie twierdze, ze to mogła by byc dobra metoda. ciekaw jestem jak wyglądało by badanie baujące na tym własnie czynniku

Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic

: śr 05 wrz 2012, 09:01
autor: Tomasz Mańkowski
Porównaj sobie - bilety jednorazowe, bez ulg
Warszawa ( 1 strefa - czyli w zasadzie całe miasto ) - 3,60 zł
Warszawa i okolice ( 2 strefa ) - 5,60 zł
Katowice ( w granicach jednego miasta - rozmiarowo coś jak "ścisłe centrum" w Warszawie ) - 3,00 zł
Katowice ( w granicach dwóch sąsiadujących miast - czyli coś jak w Warszawie "całe miasto" ) - 3,60 zł
Katowice ( w granicach trzech i więcej miast - czyli taka Warszawa i okolice ) - 4,40 zł
Kraków ( 1 strefa - całe miasto ) - 3,20 zł
Kraków i okolice ( czyli 2 strefa ) - 3,40 zł ( tu patrząc na "długość jazdy" to podobnie jak sama Warszawa bez okolic, no ale Kraków powierzchniowo jest mniejszy niż Warszawa czy miasta śląskie )

W dużym przybliżeniu można powiedzieć - bilet jednorazowy w mieście to 3,60 czyli 0,90 ojro

Helsinki ( 1 strefa - samo miasto - coś jak "ścisłe centrum Warszawy, czy Kraków ) - 2,00 ojro
Helsinki ( 2 strefa - miasto i najbliższe okolice - jak np. Warszawa + Konstancin czy Józefów ) - 4,50 ojro
Helsinki ( 3 strefa - szerokie okolice - jak np. z Tarchomina na Okęcie w przypadku Warszawy czy z Gliwic do Będzina z przypadku Śląska ) - 7,50 ojro

Re: ABONAMENT czyli jak mieć kasę za nic

: śr 05 wrz 2012, 10:07
autor: Czarny
Nie. Kamilu dochodzi jeszcze czynnik przepustowości komunikacji miejskiej i ruchu ulicznego, który znacząco wpływa na to ile km jesteś w stanie przejechać na jednym bilecie. Po za tym są różne systemy komunikacji. W Krakowie masz np system sieci tramwajowej i uzupełniającej autobusowej ale już za rok będziesz miał zupełnie inny i nieporównywalny. Kolejną rzeczą jest to, że np. w Krakowie zmieniają sie równiez bilety - ZIKiT rezygnuje z jednoprzejazdowych na rzecz czasowych.

Kamilu kiedy ostatnio używales komunikacji miejskiej? pamiętam na spotkaniu u Arkadego jak był w Grodzie Kraka, że nawet twoja żona była zdziwiona, że jestes taki nagle experten w dziedzinie werkerstverbindungen.