Strona 45 z 62

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

: sob 01 wrz 2012, 13:32
autor: tankmania
Arkady72 pisze: Wysiadam Panowie z tego wariatkowa. Zostawiam kozetkę u Grzegorza dla innych :lol: . Tylko, żebyście nie żałowali :mrgreen: .
Powodzeeeenia!
Dawaj Artur tego zabawnego Jaka z błotem. Potrzebuję coś ładnego i nieprawdziwego żeby się pozbyć niesmaku w mordzie...


A tutaj niech sobie Janusz z Grzesiem konfabulują do woli.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

: sob 01 wrz 2012, 13:32
autor: Jaho63
Bercik pisze:Janusz, nie wiem jak Ci to napisać już :)

Dla mnie nie każda jedna struktura musi być homogeniczna i musi być miniaturą całej danej społeczności. Jak coś jest dla każdego, to jest do niczego. Jak próbujesz zrobić dobrze wszystkim, to żadnej frakcji tak naprawdę nie zadowolisz. Jak próbujesz zebrać ogół ludzi o różnych przekonaniach, jednym i drugim po trochu zabrać dla wspólnego dobra i ogłosić manifest, że stworzyłeś miejsce wzajemnego szacunku dla każdego, to albo trzymasz to krótko za ryj, albo zaraz masz burdy silnych charakterów - antagonistów, którzy uważają, że choć szlachetnym jest przyznać każdemu trochę racji, to jednak jedna racja jest lepsza. Zauważyli to dawno koledzy z MR, zauważono to i tutaj. To się nie sprawdza po prostu.

Jeżeli ktoś skupia się w jakiejś grupie, to dlatego, że nie chce, żeby mu tłumaczyć i przekonywać, że może nie ma racji, a może poznał tylko część prawdy, a może inni nie są wcale tacy źli, za jakich ich uważa. A może, że szanuję jego poglądy ale chcę, żeby miał świadomość, że ja mam inne zdanie. I jest dla mnie logiczne, że nie będę mówił do fanów górskich wycieczek, że wybrali sobie fajne hobby, choć ja uważam, że lepiej jest jechać nad morze. Bo co ich to niby obchodzi?

Nie istnieje w obrębie tego typu przekonań jedna prawda absolutna, która spaja wszystkich i wszystkich tak samo zadowala. Jak pójdziesz w którąkolwiek ze stron, to ktoś przestanie być zadowolony. Typowa równowaga Pareto. Dlatego akceptuję te podziały i nie widzę sensu przekonywania nikogo do otwierania się na sprawę szerzej.
No, cóż. Muszę powiedzieć, że to pierwsze szczere przedstawienie sytuacji.
Bercik mój szacun. Ja się z tym nie zgadzam, ale szanuję ludzi mówiących otwarcie.
I przyjmując, że tak jest faktycznie, obiecuję już nie próbować.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

: sob 01 wrz 2012, 13:36
autor: tankmania
Bercik pisze:Janusz, nie wiem jak Ci to napisać już :)
I prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż się dowiesz. ;)

Daj spokój sobie Bercik z nimi, nie będzie z kawki wrony, nie będzie z kurwy żony...

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

: sob 01 wrz 2012, 13:37
autor: Bercik
Janusz, to jest tylko i wyłącznie moje zdanie o podziałach i kłótniach w modelarstwie.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

: sob 01 wrz 2012, 13:38
autor: spiton
Tank, masz dobry cytacik z Kopernika !!!
A ja dłubie brudnego F-14. Tomcaty to były chyba najbrudniejsze samoloty jakie znam ,-))
Obrazek

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

: sob 01 wrz 2012, 13:38
autor: tankmania
Bercik pisze:Janusz, to jest tylko i wyłącznie moje zdanie o podziałach i kłótniach w modelarstwie.
Nie tylko Twoje. A najbardziej mnie dziwi, że tak prosta rzecz jest tak trudna do pojęcia.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

: sob 01 wrz 2012, 13:40
autor: Jaho63
Bercik pisze:Janusz, to jest tylko i wyłącznie moje zdanie o podziałach i kłótniach w modelarstwie.
No, ale pozwolisz, że się z nim zgodzę? Choć dziwi mnie trochę, że to Ci odpowiada:
tankmania pisze:nie będzie z kawki wrony, nie będzie z kurwy żony...
Mnie to yebie. Im kto płytszy tym miej przykre jego dociny.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

: sob 01 wrz 2012, 13:41
autor: Grzegorz2107
Bercik pisze: I ci ludzie nie chcą innego punktu widzenia, bo na podstawie takich, czy nie innych doświadczeń wypracowali sobie własny, spójny i uważają go za słuszny. Wchodzisz w taką grupę i się dziwisz, że jest syf.
A gdzie ja odmawiam tej grupie prawa do posiadania swojej wizji?
Zobacz, jak się kończy próba dialogu ze środowiskiem skupionym wokół MR? Czy w ogóle jest możliwy? Dlaczego nie spróbujesz przekonać na przykład Andrzeja, że detal w sumie jest nieważny, a liczy się malowanie? Pisałbyś z Nim o tym przez 30 stron? Czy jest w ogóle możliwy taki dialog, jeśli z góry strona internetowa jest słupem ogłoszeniowym bez możliwości wyrażenia innego zdania, podjęcia dyskusji?
Nie przekonuje Andrzeja, bo to jego wybór i jego broszka. Tak jak słowem nie zająknąłem się o potrzebie zmiany Twojego podejścia. Ty to Ty, Ciebie nie ruszam, ja ruszam najwyżej model.
Tyle napisałeś o różnych motywacjach, lub powodach braku motywacji, a nie dajesz środowisku MR prawa do organizowania się na swój sposób? Co Ci zalega? Rób swoje i zapomnij, że AZ, MR, KC. PZ, PR i inne demony istnieją. Ich nie ma . Są tylko w głowach.
, a drugiemu puszczą nerwy i Cię obrazi.
Uważam, że to ich problem, jeden nawet upraszał się o profil psychologiczny :D
ScaleFun jest dokładnym przeciwieństwem MR.
I tak i nie. Pewne mechanizmy są dokładnie takie same. Gra białymi, czy czarnymi nie zmienia mocno zasad. To jednak wydumany i leżący w głowach konflikt jest tak naprawdę kamieniem węgielnym tej budki.

Problem i agresja powstaje, gdy jedni drugich próbują przekonywać o własnej ułomności. I tego ogarnąć nie mogę.
Świat jest wielki. Ja też nie ogarniam potrzeby udowadniania czegokolwiek, na przykład, że AZ jest zły. W dupie to mam jakim jest człowiekiem, ani mi brat , ani swat. Szkody mi nie zrobił.
PWM od dawna sympatyzuje z wyłącznie jedną frakcją, MR nie ma ogólnodostępnego forum (
A wiesz, mnie guzik obchodzi kto to jest PWM, nPWM, MW i z kim sympatyzuje. I czy ma jakąś jednolitą osobowość zdolną do wyrażania sympatii. To nie są jakieś partie polityczne, mające rzeczników prasowych i dyscyplinę partyjną. Luzik. Wchodzisz, wychodzisz. Nikt do niczego nie zmusza.

W każdej dziedzinie życia tworzą się jakieś enklawy ludzi, których spaja WSPÓLNY punkt widzenia. Albo się z nim zgadzasz, albo ich nie ruszasz. Zawsze myślałem, że to oczywiste...
Wspólny punkt widzenia? Poza modelarstwem? Jakieś potrzeby stadne? Modelowanie to za mało? OK, nie moja bajka.
Taka grupa może jednak mieć przywództwo, które uznaje, że ten co nie z nami, ten przeciw nam, albo takie, gdzie szanuje się poglądy i nie szczuje myślących inaczej, lub nawet podejrzewanych , że myślą inaczej.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

: sob 01 wrz 2012, 13:45
autor: tankmania
Jaho63 pisze:
Bercik pisze:Janusz, to jest tylko i wyłącznie moje zdanie o podziałach i kłótniach w modelarstwie.
No, ale pozwolisz, że się z nim zgodzę? Choć dziwi mnie trochę, że to Ci odpowiada:

Widzisz Bercik, po złudnym zrozumieniu nastąpiła konsternacja moralna. :lol:

Zdanie możesz mieć swoje, ale moralność już nie bardzo.

Re: Kij w mrowisko czyli rozbebeszanie czy artystyczne malow

: sob 01 wrz 2012, 13:57
autor: Jaho63
Tank. Ty rób swoje.
Tylko po jakiego chuja deklarowałeś, że tutaj wszyscy mogą wyrażać swoje, że nikt nie będzie niczego narzucał jak MR? Trzeba było sprawdzić czy się ma jaja i napisać, że będzie tak samo tylko w drugą stronę. Nie marnowałbym czasu na naiwne próby odkręcania zidiociałych, bliskich zabobonom poglądów.
Teraz kopiesz mnie po kostkach jak wysoko tylko sięgasz. To jest żenujące. Rozwinąłeś się w ciągu tych dwu dni jak trotuar. Łapiesz się jakiś kompletnie personalnych docinków odnośnie miejsca mojej pracy, jak jakiś prymityw. Ja tam się cackać nie lubię, ale ty ryjesz po dnie latryny.
Nie zburaczyłeś się??? Człowieku, nie obrażaj warzywka.